r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

YouTube zaczęło nagle spowalniać? Być może jesteś ofiarą tego właśnie żartu

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Do prima aprilis 2018 jeszcze daleko, ale programista Stephen Downward już teraz oferuje narzędzie, za sprawą którego będziemy mogli znajomym zrobić perfekcyjny żart. Tak perfekcyjny, że ryzykujemy utratę znajomych. Stworzone przez niego rozszerzenie Chrome jest bowiem równie genialne co złośliwe.

Rozszerzenie przedstawiające się niewinną nazwą Chrome Engine służy do spowalniania odtwarzania wideo w YouTube o 1% dziennie, aż do osiągnięcia 70% szybkości początkowej. Oprócz tego w żaden inny sposób nie zdradza swojej aktywności. Jeśli zaś zostanie zainstalowane na przeglądarce z włączoną synchronizacją rozszerzeń, rozniesie się na inne urządzenia ofiary.

Ofiara tego żartu może oczywiście próbować kompensować spowolnienie przyspieszaniem odtwarzania w YouTube, ale z tego co widać w kodzie źródłowym, i taką sytuację przewidziano – rozszerzenie adaptuje się do wprowadzonych przez użytkownika zmian.

r   e   k   l   a   m   a

Chcący popełnić żart, którym zachwycają się redaktorzy Lifehackera, pownni odwiedzić repozytorium git rozszerzenia i pobrać z niego plik o nazwie chrome-engine-packed.crx, klikając link o nazwie Zobacz czysty. Instalacja rozszerzeń spoza repozytorium możliwa jest w przeglądarkach chromopodobnych po otworzeniu widoku rozszerzeń (chrome://extensions w pasku adresowym), a następnie przeciągnięciu pobranego pliku crx na tę stronę i kliknięciu Dodaj rozszerzenie.

Oczywiście nie polecamy czynić takich złośliwości. Istnienie tego typu rozszerzeń demonstruje raczej problem związany z aktywnością dodatków do przeglądarek, których aktywność w żaden sposób nie jest sygnalizowana na stronach internetowych, otwierając spore pole do nadużyć.

Usunięcie rozszerzenia jest banalnie proste, wystarczy w widoku rozszerzeń (chrome://extensions) jednym kliknięciem wysłać Chrome Engine do kosza. Odtwarzanie wideo w YouTube wróci do normalnej szybkości.

Wielu użytkowników nie ma jednak nawet pojęcia, że coś takiego jak rozszerzenia w ogóle istnieje – czy przeglądarka nie powinna wychodzić im naprzeciw, sygnalizując potencjalne problemy sprawione przez nieznane im dodatki?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.