r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Z nowym planem zasilania Windows 10 na Ryzenie dorówna Windows 7

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Planom Microsoftu ograniczenia wsparcia dla nowych procesorów Kaby Lake i Ryzen jedynie do Windowsa 10 zaszkodziła śmiała decyzja AMD, które przygotowało sterowniki dla całej swojej platformy AM4+Ryzen także na starsze wersje „okienek”. Dzięki temu mogliśmy się przekonać, że w niektórych scenariuszach Windows 7 działa na Ryzenie wydajniej, niż najnowszy z systemów operacyjnych firmy z Redmond. Najwyraźniej jednak te wybryki czerwonych to już przeszłość. Nowe sterowniki czipsetu w wersji 17.10 co prawda wciąż oferowane są w wersjach dla Windows 10, 8.1 i 7, ale debiutujący w nich specjalny tryb zrównoważony dla procesorów Ryzen zainstalujemy już tylko na „dziesiątce”.

Jak to było możliwe, że pod względem wydajności w wielu grach Windows 10 odczuwalnie przegrywał na Ryzenie z Windowsem 7? Jak udało się ustalić, przede wszystkim winny był domyślnie stosowany w „dziesiątce” zrównoważony plan zasilania. Przełączanie się pomiędzy stanami zasilania (P-States, określonymi kombinacjami napięć i częstotliwości) zajmowało w nim zbyt wiele czasu, przez co wymagające aplikacje nie mogły uzyskać od razu pełnej mocy obliczeniowej. Jedynym dotąd rozwiązaniem było przełączenie się na plan wydajnościowy, który jednak wiąże się ze znacznie większym zużyciem energii.

Eksperci z AMD dostrzegli też problemy z parkowaniem rdzeni logicznych przy zrównoważonym planie. Windows 10 stara się zaparkować 90% dostępnych rdzeni, co w wypadku 8-rdzeniowego, dwuwątkowego (SMT) Ryzena 7 oznacza, że zawsze aktywne są tylko procesory 0 (fizyczny) i 1 (logiczny), a pozostałe usypiane są gdy tylko jest to możliwe. Wyjście z uśpienia oczywiście zajmuje nieco czasu.

r   e   k   l   a   m   a

Tymczasem Windows 7 stara się raczej parkować rdzenie na zmianę, pozostawiając jako aktywne jeden wątek na jednym rdzeniu, nawet jeśli nie są one obciążone. Przekłada się to to gorsze oszczędzanie energii, ale pozwala znacznie szybciej skalować obciążenia robocze. I to najpewniej w głównym stopniu odpowiada za lepsze wyniki wydajnościowe „siódemki” w testach wielu gier.

Aby rozwiązać tę niedogodność, AMD stworzyło własny profil zasilania dla procesorów Ryzen. Zmniejszono w nim czas przejścia pomiędzy stanami zasilania i wyłączono parkowanie dla większej liczby rdzeni. Efekt jest bardzo dobry, w niektórych grach wydajność Windowsa 10 na planie zrównoważonym dla Ryzena okazała się większa niż na systemowym planie wysokiej wydajności.

Czerwoni podkreślają, że wprowadzone zmiany nie wpływają na obsługę stanów niskoenergetycznych dla jałowego biegu (CC-states), za którą odpowiada mechanizm sterowania samego rdzenia Zen, przełączający je w ciągu milisekundy. Nowy tryb zrównoważony nie szkodzi więc tym niskopoziomowym sposobom na oszczędzanie energii.

Dostarczony w nowym pakiecie sterowników czipsetu nowy plan zrównoważony dla Ryzena pozwala na Windowsie 10 (w wersji 64-bitowej) uzyskać wydajność porównywalną (a może nawet lepszą) niż na Windowsie 7, przy mniejszym zużyciu energii. AMD nie przygotowało niczego porównywalnego dla starszych wersji systemu, ci niepokorni, którzy korzystają z Ryzena na Windowsie 7 nie mają już co liczyć na takie optymalizacje.

Przekaz jest jasny, na nowym komputerze nowy system, a nie jakieś kombinacje. Już dzisiaj Windows Update w Windows 7 na Ryzenie nie pokaże nowych aktualizacji, chyba że zastosujemy nieoficjalną łatkę, która usuwa wprowadzoną przez Microsoft blokadę. W wypadku nowego planu zasilania Ryzena nie będzie jednak tak łatwo, to nie jest jednak sztuczne zablokowanie kilku funkcji.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.