r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Zapach strachu. Threat de Toilette to nowa linia perfum Kaspersky Lab

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

Nie, to nie jest 1 kwietnia. Strach pobudza nasze zmysły – stwierdził David Emm, główny badacz bezpieczeństwa Kaspersky Lab. Aby nasze zmysły były bardziej wyostrzone, ten słynny producent oprogramowania ochronnego, we współpracy ze słynną londyńską blogerką modową wprowadza na rynek własną linię perfum o budzącej grozę nazwie Threat de Toilette, dla pań i panów. Wszystko po to, by przestrzec młodych i pięknych przed ujawnianiem wrażliwych informacji w Sieci.

Piękna blogerka, Scarlett London, ma nadzieję, że jej nowe perfumy sprawią, że ludzie zastanowią się bardziej nad cyberbezpieczeństwem, tak ważnym dziś, gdy praktycznie cały swój czas spędzają połączeni z Internetem. Jak stwierdziła, cały jej biznes, całe jej życie bazuje na aktywności online, więc jeśli haker byłby w stanie wykraść treści czy zniszczyć pliki na komputerze czy w mediach społecznościowych, poważnie zaszkodziłoby to jej działalności, użytkownicy mogliby odwrócić się od niej, nie mając nic nowego do oglądania.

Dlatego właśnie we współpracy z Kaspersky Lab uruchamia nową serię zapachów, oczywiście pour femme i pour homme. Wspomniany David Emm uważa, że kobiety i mężczyźni, którzy będą nosić zapach Threat de Toilette, rozumieją zagrożenia kryjące się w sieci i umieją się przed nimi zabezpieczyć. Stach to zaś coś, co wykracza już poza fizyczny świat, jest dookoła nas w naszych połączonych życiach – więc musimy być pewni, że jesteśmy stale chronieni – dodał.

W linii debiutują zapachy o tak interesujących nazwach jak Ransom („reassuringly expensive” – „uspokajająco kosztowne”), Mal-wear („the wicked way to pierce the heart” – „niegodziwa droga do serca”), Social Enginoir („Lure them in” – „zwab ich”) czy wreszcie Phish („Cathc your deepest love” – „schwytaj prawdziwą miłość”). Wszystko oczywiście nawiązuje do typowych problemów współczesnego cyberbezpieczeństwa, ransomware, malware, inżynierii społecznej i phishingu.

Reakcje na Twitterze są wyraźnie pozytywne, przynajmniej wśród ludzi związanych ze światem mody. Co na to ludzie od cyberbezpieczeństwa? No cóż, nikt chyba nie chciałby podpaść pięknej blogerce modowej…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.