Zegarek jak kałasznikow

Wstęp zacznę od smartwatch-y pisząc krótkie NIE ! Nie bo bateria ! I to tylko tyle co mam do powiedzenia o nowoczesnych zegarkach .

Znasz może to powiedzenie że, broń Kałasznikowa podniesiona z piachu będzie działała! podniesiona z wody , będzie działała ! podniesiona z najgorszego błota i mułu będzie działała !!! Czy odczuwasz to samo używając starego , porysowanego zegarka ?

W swoim życiu miałem zaledwie trzy zegarki Japońskiej firmy Casio . I ktoś mógłby zapytać „ ale jak to? tylko trzy ?” a no tak to, bo nie miałem zwyczajnie powodu by zmieniać coś co działa .

Mój pierwszy zegarek był oryginalny to na pewno bo miałem go na ręce pięć lat i był to dokładnie taki model jak na dwóch pierwszych obrazach .

Niestety został mi skonfiskowane przez policję a później nie miałem ochoty aby go odbierać z depozytu :-)

Wiem lata 90's . Bardzo mi nie przeszkadzał jego design i go lubiłem .

Miał dwie strefy czasowe które można było ustawiać odzienie , jednej używałem w zimie a drugiej w lecie bo jestem tak leniwy że nie chciało mi się wchodzić w ustawienia by przestawić ten czas raz do roku i wolałem kliknąć kilka razy na drugą strefę , gdzie była ustawiona godzina czasu zimowego :-)

Bardzo długi czas byłem tak biedny jeśli chodzi o pieniądze że nie było mnie stać na jedzenie a co dopiero na telefon i doładowania do niego że o internecie nie wspomnę . Zegarek przydawał mi się w zasadzie cały czas gdyby nie on nawet nie był bym w stanie zdążyć na autobus powrotny z centrum miasta na obrzeża , gdzie mieszkam .

Najbardziej w nim podobało mi się pikanie :-) jednych to może denerwować mnie się to podobało , czasem miałem tak że się denerwowałem bo dajmy na to piszę coś sobie a tu nagle jak nie pipnie „pip” albo rozmawiam z kimś i zegarek robi „ pip „ a ten ktoś się pyta czy słyszałem to ?

Pierwszy oryginalny zegarek to były dla mnie astronomiczne pieniądze bo miałem mało lat i nie miałem jak zarobić pieniędzy , OK wcześniej miałem podróbki z Chin za 5 zł ale to się nie liczy bo podróbka wytrzymuje miesiąc później się rozpada . Oryginał to po prostu coś co szanujesz

Zawsze bolało mnie że zegarki tej Japońskiej firmy są kojarzone ze wszystkim co najgorsze przez podróbki właśnie a dziś te 100 może 300 złotych za zegarek to nie jest dla mnie taka strata , uważam że jeżeli nie ma się do czynienia z fałszywką to po 3 albo 5 latach czuje się respekt do takiego urządzenia które przyjęło na siebie ciosy i zadrapania zamiast ręki

W roku 2020 postanowiłem zmienić „stylówę” to nadal to samo , ten sam producent ale jest trochę inaczej .

Model nazywa się

CASIO W-S220

Jest to zegarek słoneczny , kiedyś zawsze taki chciałem mieć w prawdzie w poprzednim bateria bez włączonego pikania potrafiła według instrukcji wytrzymać te 10 lat ale w tym modelu jest ten „ bajer „ że zegarek ładuje się od słońca .

Kiedyś grałem w Far Cry 2 i tam był taki motyw że facet używał zegarka , każdy nowy dzień , każda pobudka to był alarm zegarka noszonego na ręce . Motyw był fajny teraz ja też tak mogę zrobić z dala od domu niestety mam telefon i to nie ma sensu . W każdym bądź razie jeszcze nie zdarzyło się by bateria spadła poniżej trzech kresek a to właśnie kreski odmierzają jej stan u mnie jest zawsze na H czyli maximum

Żeby nie było tak za wesoło to ponarzekam .

Zegarek jest ekstremalnie trudny w obsłudze , naprawdę , uczyłem się jego obsługi z instrukcją niby istnieje jakieś powiązanie logiczne między przyciskami ale strasznie trudno przewidzieć co się stanie jeśli kliknę nie ten przycisk co trzeba . A niestety używam i już nie pamiętam „co do czego” np. używałem stopera (raz na rok) i zamiast zatrzymać czas kliknąłem zapisz okrążenie i te wyniki śmieciowe zapisały się w pamięci .

Po za tym mam tutaj funkcję drugiej strefy czasowej której nie mogę ustawić samodzielnie tylko muszę wybrać jakieś miasto , wybrałem Tokio ale nikogo nie znam z stamtąd więc to bez sensowne :-(

Tak jak poprzedni tak i ten model zawiera w sobie podświetlenie i super ale można nim rozładować zegarek jeśli używa się go często a bynajmniej w starym zegarku tak było że jak go podświetlałem często to bateria wytrzymała tylko 5 lat

Tak jak napomknąłem czasy ze stopera się zapisują czy to dobrze czy źle to generalnie nie mam zdania bo ani mi to nie przeszkadza ani mi to nie pomaga

Jest też funkcja która odlicza czas w dół , możesz sobie ustawić czas 5 min albo jakiś inny po upłynięciu którego będzie rozbrzmiewał dźwięk i nawet to fajne często używam przy gotowaniu

Trochę nie wygodne jest dla mnie przełączanie między czasem letnim a zimowym gdyż wymaga to wchodzenia w opcje a zwyczajnie nie lubię tego robić w poprzednim modelu było trochę lepiej ten ma za dużo bajerów :,-D

Mogę rzec to co na początku Casio są jak automat kałasznikowa o ile ma się do czynienia z zegarkiem nie podrobionym ja aktualnie wymagam od swojego modelu by towarzyszył mi kolejne 5 lat . Niedługo minie rok więc w zasadzie to jeszcze 4 . Trochę ciężko mi napisać coś więcej bo raczej nigdy nie zwracam uwagi na zegarek on był ze mną wtedy gdy skakałem do stawu podczas upalnego lata , gdy pracowałem ale jakoś o nim nie myślałem , on po prostu był .

:-)