Złote czasy monitorów dla graczy – sprzedają się w rekordowym tempie

Strona główna Aktualności
image
Źródło: Depositphotos

O autorze

Entuzjaści narzekają na brak widocznego postępu i wciąż powszechne matryce TN, a producenci mimo to odcinają kupony. Tak u schyłku 2018 r. przedstawia się sytuacja na rynku monitorów komputerowych. Jak donoszą analitycy z TrendForce, w tym roku odnotowano rekordowe zapotrzebowanie na monitory dla graczy. Chyba nie trzeba dodawać, że są to konstrukcje statystycznie droższe od typowego sprzętu użytkowanego w domach i biurach.

Od początku 2018 r. do sklepów dostarczono 5,1 mln monitorów dla graczy, przez co należy rozumieć wyświetlacze odświeżane z częstotliwością 100 Hz lub większą. Dla porównania, rok wcześniej sumaryczna liczba dostaw zamknęła się w 2,5 mln. Nietrudno zauważyć, że mamy do czynienia z ponad dwukrotnym wzrostem.

Z czego, jak wykazuje raport, największą popularnością cieszyły się produkty marki ASUS. Dalej, odpowiednio – Acer, AOC/Philips (to jedna firma) i Samsung. Przy czym 95 proc. ekranów dostarczonych przez Samsunga to modele zakrzywione, co też stanowi pewien wyznacznik trendów. Zresztą, ogólnie połowa z dostarczonych monitorów jest zakrzywionych.

Analitycy uważają, że boom na monitory do gier wywołali Azjaci, którzy upodobawszy sobie kompetytywne gry sieciowe jak PUBG, dostrzegli w szybszych matrycach sposób na uzyskanie przewagi nad rywalami. Tam właśnie tego typu sprzęt sprzedawał się najlepiej, choć nie należy przy tym zapominać o liczbie ludności. Samych Chińczyków jest blisko 1,4 mld, podczas gdy cała Europa liczy, sumarycznie, blisko o połowę mniej mieszkańców – 743 mln.

Co ciekawe, prognozy na rok 2019 zakładają dalsze wzrosty, szczególnie jeśli chodzi o zapotrzebowanie na ekrany zakrzywione, które według specjalistów pochłoną co najmniej 54 proc. całkowitej sprzedaży w sektorze gier. Pytanie: czy coś to zatrzyma?

© dobreprogramy