Znudzony gracz podłączył PlayStation 4 do lotniskowego monitora

Strona główna Aktualności
fot. The Oregonian
fot. The Oregonian

O autorze

Do kuriozalnej sytuacji doszło na Międzynarodowym Lotnisku w Portland, piszą amerykańskie media. Znudzony oczekiwaniem na swój samolot mężczyzna wyjął z bagażu konsolę PlayStation 4 i podłączył ją do jednego z monitorów informacyjnych. Potem wdał się jeszcze w dyskusję z ochroną, bezskutecznie prosząc o możliwość dokończenia gry.

Sprawa w pierwszej chwili może wydawać się zabawna. Ot, jedna z tych głupawych historyjek z cyklu ktoś gdzieś coś na końcu świata. Ale to tylko jedna strona medalu.

Drugą jest to, jak ogromne lotnisko, które wykonuje rocznie ponad ćwierć miliona operacji, mogło dopuścić do pozostawienia niezabezpieczonych portów wejścia. Procedury bezpieczeństwa w lotnictwie pasażerskim są jednymi z najbardziej restrykcyjnych na świecie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Tymczasem przypadkowy pasażer miał wystarczającą ilość czasu, aby podłączyć konsolę i jeszcze uruchomić na niej grę.

Skoro można się złamać najbardziej restrykcyjnych procedur bezpieczeństwa w lotnictwie, to co może się stać, jeśli na lotnisku lub w kawiarni skorzystamy z sieci wi-fi. Zabezpiecz się dobrym antywirusem przed atakiem cyberprzestępców.

Teoretycznie rzecz biorąc, wcale nie musiała być to niegroźna konsola. W analogicznej sytuacji przestępca dałby radę wyświetlić sfabrykowany rozkład lotów i wprowadzić sporo chaosu wśród pasażerów. Albo użyć klucza USB z przetwornicą prądu stałego, aby nieodwracalnie uszkodzić ekran. Jak widać, możliwości było kilka.

Na szczęście tym razem rozeszło się po kościach. Co więcej, znudzony pasażer okazał się człowiekiem ugodowym i – jak relacjonują pracownicy lotniska – dobrowolnie rozłączył całą instalację, kiedy tylko poprosił o to ochroniarz. Wprawdzie prosił o możliwość dokończenia gry, ale kiedy nie dostał na to zgody, nie próbował stawiać fizycznego oporu.

© dobreprogramy
s