Magia kodu

Dziś krótki wpis. Raz na jakiś czas zdarza mi się spotykać z rzadkimi sytuacjami w kodzie. Jedne wzbudzają śmiech, inne są brzydkie na tyle, że bym nigdy więcej nie chciał ich oglądać. Przedstawię tu kilka z nich.

C

Dlsym

Przykład podany na wielu stronach brzmi mniej więcej tak:

double (*cosine)(double); //coś dalej *(void **) (&cosine) = dlsym(handle, "cos");

Programistyczna wojna

Jeden z praktykantów w moim zespole podjął dyskusję na temat doboru języków programowania zależnie od projektu. Dla mnie jako programisty z trzyletnim stażem taka rozmowa wydała mi się bez sensu, gdyż wybór wydaje mi się oczywisty. Jednak wspominając studia okazuje się, że początkujący programista nie ma łatwego życia. Na studiach nie ma czasu, żeby nauczyć wszystkiego, a fora są przepełnione krucjatami zwolenników różnych języków. Czyżby aż tak trudno było odpowiedzieć na pytanie jaki język jest najlepszy do nauki jako pierwszy?