Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Przyzwyczajenia do codzienności czyli wymiana starego smartfona ... część 1.

Miałem nic nie pisać odnośnie swojego nowego smartfona, bo przecież każdy w obecnych czasach może tego dokonać. Ot co, idziemy do operatora, zmieniamy ofertę, kupujemy na aukcji bądź w jakimś markecie z elektroniką etc. Chwalić nie ma się czym w sumie...

Do czego dążę. Jak wcześniej pisałem na blogu (a kto czytał ten wie) jakie miałem przeboje z moim poprzednim smartfonem, pierwszym jakim miałem, HTC Desire S. A to padł wyświetlacz, a to serwis, a to zalanie przeze mnie, walka z Regenersis o odzyskanie działającego urządzenia. No istny cyrk. No i po kilku miesiącach musiałem sam naprawić i straciłem gwarancję.

Po naprawie przyszła zmiana softu ...

... która z perspektywy czasu stała się udręką. Wieszający się soft, łapiący lagi. Nie częste ale jednak. No ale miałem naprawiony wreszcie swój pierwszy smartfon. Mój HTC był na tamten okres naprawdę solidną maszyną do wszystkiego. Ale aktualizacja do Androida 4.0.4 zabiła jego szybkość, szkoda. W każdym razie zadowolenie z użytkowania HTC z nowym softem było na poziomie zadowolenia dziecka które spodziewało się nowego Matchboxa czy Hot Wheelsa zaś dostało drewnianego samochodzika po starszym bracie.
Nie ma co narzekać. Jako że kasiasty nie jestem telefonu zmienić z dnia na dzień nie mogłem. Musiałem korzystać z tego co miałem więc zacząłem go sobie konfigurować pod siebie, czyli aplikacje, kontakty, dzwonki etc. I wszystko jakoś się kręciło. Do czasu.

r   e   k   l   a   m   a

Możliwość zmiany oferty abonamentowej.

Zacząłem mieć problemy z HTC. Nieoficjalnie oficjalny soft od HTC dla Desire S w wersji 4.0.4 zaczął gdzieś gubić stabilność, zdarzały się wyłączenia, restarty lagi samego softu i aplikacji.

by the way ...

Moja żona i córka na codzień użytkują LG L5 II i L7. W sumie ciekawe smartfony, nienajgorzej wykonane, ok ok, są plastikowe ale są naprawdę nieźle spasowane i wg mnie prezentują się lepiej niź Samsungi. Ale HTC to klasa sama dla siebie.
Wracając do meritum. Wpadły mi w oko smartfony LG. Z racji tego, że nie lubie małych urządzeń chciałem coś większego niż L7. Na Nexusa mnie niestać, tymbardziej na Flexa czy G2 ale L9 czy L9 II były w moim zasięgu.

Szukanie recencji, testów i porównań.

Poszukiwania zacząłem klasycznie, od Mobzilli . Wg mnie to jeden z niewielu serwisów gdzie można znaleźć informację o interesującym nas smartfonie. Akurat osoba prowadzącego Pawła Warzechy nie jest mi obca, pracuje on u jednego z najprężniej działającego operatora w Polsce.
W każdym razie, zainteresowałem się LG L9. Do moich zastosowań (facebook, twitter, instagram, google+, gmail i kilka (dziesiąt) innych aplikacji ten telefon wydawał się (prawie) idealny.
4,7 cala wyświetlacz, dwurdzeniowy procesor taktowany zegarem 1 GHz, 1 GB pamięci Ram w połączeniu z moją kartą 8GB powinien sobie poradzić całkiem nieźle.

Telefonu nigdy nie miałem w ręce. Mogłem swojego przyszłego nowego smartfona porównać do tych które miałem już okazję trzymać i używać, czyli L5 II i L7.
Nakładka od LG, Optimus, działa naprawdę nieźle, są opcje ciekawe, są i takie które są denerwujące ale nie utrudniające codziennego użytkowania.

Ale czy byłem gotowy na taką zmianę? Czy nie będę żałował przejścia z HTC?

Z HTC który to ma najlepszą nakładkę na system jak i samo wykonanie słuchawki stoi zawze na najwyższym poziomie, na LG który jest cały z plastiku, ma gorszą wizualnie nakładkę na system.

CDN. 

sprzęt oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze