Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

GNOME 3 w wykonaniu Fedory

Fedora to moja ulubiona dystrybucja Linuksa. W tym poście chciałbym skupić się na GNOME 3 z powłoką GNOME Shell. Część I opisuje zarządzanie oknami.
Zaczynamy!

Początkowo obawiałem się czy mój dosyć stary notebook umożliwi pełne wykorzystanie GNOME 3.
Na szczęście Intel Pentium M 1,86Ghz, 1GB RAM i Intel GMA 915 wystarczyły.
Po uruchomieniu LiveCD przystąpiłem do instalacji. Na tym etapie nie używałem nowego środowiska, cierpliwie czekałem do ukończenia procesu instalacji, oczywiście bezproblemowego.

Zarządzanie oknami i aplikacjami

Moim zdaniem interfejs jest naprawdę wygodny. Możemy swobodnie przesuwać okna aplikacji, tworząc nowe pulpity. Znany z Windows Aero i KDE sposób na maksymalizację też tu działa. Wystarczy przyłożyć złapane okno by uzyskać odpowiedni efekt zarządzania oknem (maksymalizacja, podział ekranu)

r   e   k   l   a   m   a

Możemy swobodnie przesuwać okna aplikacji, tworząc nowe pulpity.
Nie trzeba klikać na przycisk Podgląd, wystarczy przesunąć kursor do samego rogu.
Pojawi się wtedy podgląd uruchomionych aplikacji, pasek ulubionych aplikacji (tzw. dash), wyszukiwarka aplikacji, plików, artykułów w Wikipedii i stron w Google. Ciekawe rozwiązanie, do tego sprawdza się!
Wpisuję "wri", enter i już, LibreOffice Writer gotowy do pracy.

Podgląd okien jest realizowany na żywo. Pisząc pracę we Writerze wystarczy zajrzeć do podglądu i sprawdzić postęp pobierania - można przybliżyć widok, używając rolki myszki.

Między aplikacjami można się poruszać na kilka sposobów: używając okna Podgląd, wielopoziomowego skrótu Alt+Tab (GNOME wykryje wielookienkowe aplikacje, umożliwiając swobodne poruszanie się między nimi), a także klikając środowym przyciskiem myszy (rolką) na belkę aplikacji!

Największa dyskusja toczy się o brak przycisków minimalizacji i maksymalizacji.
Co do maksymalizacji sprawa jest oczywista - deweloperzy narzucają używanie funkcji przykładania okien do głównego panelu. Oczywiście można było zostawić przycisk minimalizacji, ale interfejs wyglądałby komicznie :)
Z przyciskiem minimalizacji sprawa nie jest tak prosta. Podstawowym pytaniem jest, gdzie miałyby się podać zminimalizowane aplikacje? Używając GNOME 3 musimy zapamiętać, że minimalizacja tu nie występuje. Wszystkie okna są na równym poziomie, ewentualnie możemy zmaksymalizować wybrane okna.
Zamiast tego mamy okno Podgląd - widzimy wszystkie uruchomione aplikacje. Nawet liczba kliknięć jest taka sama:
- tradycyjnie wystarczyłoby kliknąć na zminimalizowane okno
- w GNOME Shell wystarczy przemieścić kursor w sam lewy górny róg i wybrać aplikację

Moim zdaniem taki sposób sprawdza się nawet przy dużej liczbie aplikacji. Mając uruchomiony komunikator, odtwarzacz, środowisko programistyczne itd. mogę uporządkować pulpity: jeden przeznaczam na multimedia, drugi na pracę.

Podsumowanie:
Moim zdaniem zarządzanie oknami w GNOME Shell to świetna sprawa. Z każdą godziną użytkowania coraz bardziej podoba mi się sposób działania tej powłoki. Zamierzałem przejść na Xfce, ale teraz wiem że zostaję przy GNOME.

GNOME 3 jest dla mnie po prostu lepsze!

W części II przedstawię inne elemeny nowej wersji GNOME. 

Komentarze