Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dekada z pingwinem, czyli jak zostałem komputerowym hipsterem

Jestem Adrian i od 10 lat używam Linuxa na swoich komputerach. Mam 24 lata, więc gdy miałem lat 14 stałem się odmieńcem świata IT. To chyba pod paragraf podpada, nie?

*nasz bohater słyszy pomruki współczucia innych uczestników, siedzących w tym samym kółku, gdzieś na spotkaniu Niedoszłych Adminów*

No bo jak można nie używać Windowsa. No jak? Każdy przecież gra. Każdy używa fotoszopki. Każdy…Otóż nie każdy.

Długo zastanawiałem się, jakie wnioski nasuną mi się po 2, 5 a może 8 latach używania tego systemu.
I wiecie co?

Żadne.

Tak samo, jak po 10 latach. Żadne wnioski niosące cokolwiek „wooooooow”. Tutaj nie było i nie będzie miejsca na fajerwerki. Czysty, podyktowany własną wygodą, ekosystem.

No ale jak to ekosystem? I gdzie wygoda?

Odnoszę wrażenie, że niemal każdy, kto dowiaduje się, że używam Linuksa od dekady (no niebawem minie, raptem kwestia tygodni), spodziewa się, że go oczaruję w jakiś sposób tym faktem. Może nawet nieświadomie, ale taka odmienność - jak i każda - budzi nawet nieświadome emocje.

Jeździliście kiedyś na przykład starym samochodem jako daily? Ale wiecie, stać Was na lepszy, ale świadomie ciśniecie staruszkiem, bo poza wiekiem – ledwie 27 lat – nie dolega mu nic. Nic się nie psuje, blacha zdrowa, pali niewiele, części kosztują mniej niż do mojego rowera. Ale ludzie widzą tylko inność – staroć! Kup se młodszy, bo będzie lepszy! W czym? Teraz mam nowsze autko, spore kombi, które kupiłem tylko dlatego, że potrzebuję spore kombi. Poza rodzajem nadwozia widzę tylko jedną dodatkową zaletę – klimatyzacja.

Dlaczego o tym piszę? Bo widzicie…

… tak samo jest w komputerach.
Dla przeciętnego zjadacza burgerów świat IT to laptop z marketu i to coś z antenkami od internetu. Wiedzą, że istnieje Windows, ale często nie wiedzą jaki. Ba – nie wiedzą w sumie co to jest.
„Program uruchamiający”, „No, sterowiec, sterownik, tak, sterownik,!”
Uruchamiają wyszukiwarkę – Mozatera Firfox
Piszą tekst w W-ordzie.
I żyją w świecie cudownych zakupów na allegro, opłat przez internet i zdjęć wrzuconych na fejsbóczka.

No i zjawiam się ja z wizją inności na komputerze. Nigdy nie chwaliłem się co mam za system, ale często łażę z laptopem, więc ludzie widzą ekran.
I wtedy jest zdziwienie.„Ale dziwny łindows, da się tak u mnie, ale dlaczego to inaczej wygląda? Linux? To gdzie nic nie działa? Brzydki taki...” i tak dalej…
Nie że to w jakiś sposób działa na mnie. Ani ziębi, ani parzy.

Tylko widzicie w czym problem.
Ludzie w dzisiejszych czasach zatracili chęć dopasowywania przedmiotów do własnych preferencji. Otrzymujemy przedmioty od producentów, ale tylko nieliczni starają się doprowadzić je do takiej formy, aby była wygodna dla nas samych.

To tak jak każdy burger na świecie był w jednym rozmiarze. I każdy but smakował tak samo…Czy jakoś tak.

Co to ma do Linuksa, wniosków i wspomnianej milion akapitów wyżej wygodzie ekosystemu?

Bardzo dużo.

Właśnie w Linuksie poznałem możliwości przekształcenia komputera do takiej formy, jakiej oczekiwałem w danym momencie. Od wyglądu paska, przez paczki ikon, po całe środowiska i dystrybucje włącznie. Zmiany naprawdę rzadko były podyktowane nudą. Częściej potrzeba i gdzieś tam wrodzone poczucie estetyki, które dorastało razem ze mną.
Stworzyłem w domu niejako ekosystem. Wszystkie komputery na Linuksie. Różne dystrybucje. Ale Linux. Bo ideologia? NIE. Wygoda.
Brak problemów, stabilność, bla bla bla. Inaczej:
Moi rodzice używają Ubuntu od wersji 10.04. Dzisiaj na tym samym komputerze jest 17.04. Ciągły update. Uwierzycie? Moi starzy nie popsuli tego. Gdzieś dwa razy wywaliły się sterowniki od drukarki, gdzieś ze 4 razy grafika, ale komputer działa do dziś. Wolniej, bo to starszy AMD Athlon, jakiś 2 rdzeniowy. Ale działa. Wolniej, ale bez zamulania. Po drodze wypadło Unity na KDE, potem Mate. I tak sobie to działa. Windows był reinstalowany góra co 2 lata, przy takim samym użytkowaniu.
Wygodne? No tak, właściwie zero ględzenia na komputer ;)
I na takie wygody trafiałem niemal cały czas. Nie było zawsze kolorowo. Widziałem kernel panic, sformatowałem partycję z danymi, wywalałem X'y regularnie.

Zły Linux?

Na Windowsie też leciały sterowniki, kładł się system przez wirusy i inne paprajstwa…
Ale ja niemal nigdy nie musiałem reinstalować z tego powodu Linuksa. Windowsa owszem.
Mam Siódemkę. Fajny system do gier, ale nie potrafię go używać na co dzień.
Brakuje mi w niej ergonomii, co nie znaczy, że jest zaprojektowana źle.
Przeciwnie.

To ja jestem zepsuty przez Linuksa.

Przez to, że mam własne nawyki na Pingwinie, brakuje mi możliwości ich wykorzystania w Windowsie. Czuje się jak przeciętny zjadacz hamburgerów wpuszczony na mój laptop – źle i niewygodnie. No i czuję niepokój, pocą mi się dłonie.
Ale czy to wina systemu, czy tego pomiędzy monitorem a krzesłem?

Wiecie, lubię dopasowywać przedmioty do siebie, w końcu ja ich używam, a dopóki nie zagraża to bezpieczeństwu innych, to nie widzę przeszkód, aby to kontynuować.
Na komputerze Linux i zdziwienie ludzi. W samochodzie kilka modyfikacji w silniku i kabinie - „jak to zamontowałeś, to tego nie było?”. W telefonie tak samo…
Ale mnie nie cieszy fakt grzebania i psucia.
Nie cieszy mnie rozwalenie X'ów i położenie sterowników. Nie cieszy mnie położenie połowy sieci.
Nie cieszy mnie upuszczenie sobie wahacza na twarz. Nie cieszy mnie wymiana ROMu.
Cieszy mnie używanie przedmiotu zgodnie z jego przeznaczeniem, ale taki sposób, jaki jest dla mnie wygodny.
Wiecie, taka odwrotność przyjemności ze ścigania króliczka.

I zwisa mi ględzenie, że

„po co,mi by się nie chciało, nie mogłeś tego dać komuś do zrobienia albo kupić nowy?”
Nie mogłem.
Bo to niewygodne.

Ale Pingwin i tak ma swoje złe strony.

Tak, Linux ma wady.
Wkurza mnie, jako użytkownika, podejście niektórych twórców projektów. Brak spójności, wojenki międzyprojektowe, wiecie - z perspektywy Windowsa to wygląda jak wojny pcheł oglądane przez słonia.Mizernie i śmiesznie.

Brakuje mi takiego impulsu innowacji. Ale wiecie- takiego magnesu. Użytkowników mocno wali jaki to kernel, jakie to wspaniałe wsparcie dodali dla NiepopularnegoUkładuSzyfrującego

Oni chcą żeby to tylko działało i nie wymagało rzeźby.

Przeciętny zjadacz hamburgerów wie, że może zmienić tapetę, ale jeśli będzie miał świadomość, że zmieni co chce (kolor belki, efekty, etc), mogąc to wyklikać, to wyklika to, będąc szczęśliwy jak autor tego tekstu. W zasadzie tylko w Mincie widziałem taki konfigurator. I to tyle...

Tylko dlaczego, Linuksiarze moi drodzy, komplikujemy sobie życie?

W niektórych środowiskach nadal trzeba ręcznie kopiować paczki ikon do dzikich lokalizacji. No tak, logiczne są, to prawda. Ale popatrzcie na większość poradników do Windowsa – tam się klika, tam się nie pisze.
Niestety, to XXI wiek, użytkownicy wolą to. Admini niekoniecznie, ale klikalność nie zaprzecza wpisywalności.

Przeczytajcie sobie poradniki dla nowych na Linuksie. Wiecie, poradniki typu „podłącz się do wifirifi – wersja dla newbie”. I widzimy konsolowe klepanko. Przecież sam wolałbym to wyklikać. W Windowsie. Nawet w XP. Tak, wiem, są domyślnie już klikalne Network Managery. Ale jeśli użytkownik szuka informacji o tym przed wyborem systemu, to może go dezinformacja odstraszyć. A w 99% można cały proces wyklikać, ale autor uznał, że to zbyt proste...

Albo głupie domyślne ustawienia. Zimne piwo dla tego, który wymyślił, aby dioda od WiFi w laptopie (ta, co świeci gdy mamy kartę sieciową włączoną) migała podczas transmisji. Nożfakin – w czterech laptopach tak miałem na różnych distrach, od Ubuntu, przez Elementary, po Fedorę włącznie. I rzeźba w konsoli i plikach. User friendly pełną gębą.

Albo instalator Fedory

.
Anaconda. Taka łatwa. Taka prosta. Taka przejrzysta…
NIE.
Po prostu nie.
Uwielbiam Fedorę, ale nawet mi – użytkownikowi z naprawdę sporym stażem – ten instalator sprawia problemy. Jest ogłaszany jako ułatwienie, a w mojej opinii – tylko przeszkadza, jest nielogiczny. Już lepszy jest w Ubuntu…
Albo Ubuntu i komunikaty o awariach systemu. Nie wiem dlaczego, ale ten system wręcz uwielbia zasypywać mnie w domyślnej konfiguracji błędami. Chwilkę potem okazuje się że błąd był błahy, ale kosztował mnie godzinę googlowania. Tyle że ja szukałem, poszuka może i znajomy.
Ale stu innych użytkowników zaora Linuksa Windowsem. I brak możliwości wyłączenia informowania o tym samym błędzie. Brawo. Rewelacja.

Jak widać te błędy to błędy ludzkie.

Nie wada systemu, ale jego jakiejś konfiguracji domyślnej.
Problemem Linuksa nie jest jego jakość (bo jest wysoka!).
Problem nie leży w „złych producentach sprzętu” - choć tutaj są czasami kwiatki.
Wiecie w czym?
W ludziach. Brakuje zwykłego ułatwiania sobie życia bez pchania Nowego do ideologicznej konsoli.
Mamy XXI wiek. Nie utrudniajmy sobie życia na siłę. 

linux hobby inne

Komentarze

0 nowych
Jusko   14 #1 11.08.2017 13:39

Linux - świetny system, choć ma swoje bolączki (aczkolwiek piję tutaj do wojen między dystrybucjami, toksycznej części społeczności, takim sobie wsparciem komercyjnym etc).

Osobiście kiedy stuknęła mi dekada z Linuksem...to przeniosłem się na Maka ;-) Parę powodów miałem, ale najważniejsze jest to, że nadal jestem blisko Linuksa, a daleko od Windows.

nintyfan   12 #2 11.08.2017 16:48

Stworzyłem niedawno taki projekt, jak https://sourceforge.net/projects/service-builder/ (Service Builder), który w połączeniu z partnership, pozwala na dostarczanie i tworzenie przewodników. Ponieważ narzekasz na społeczność GNU/Linux, iż na forach podają polecenia, zamiast napisać, jak wyklikać, to może się przyłączysz? Jednak nie, bo to niewygodne.

Swoją drogą, to dlaczego zarzucasz GNU/Linuksowi brak innowacji? Korzystałeś kiedyś z nowszych Windowsów? Co w nich jest innowacyjnego? Właśnie - wszystko ściągnięte z innych systemów, w tym z KDE4/Plasmy5, itd.

Co do braku problemów, to na Windows 10 (gram na nim w Cywilizację VI), czasem nie chce pokazać mi się menu start, więc system muszę wyłączać spod cmd.com. Taki to wspaniały, graficzny system!

Moim zdaniem, to Plasma5 jest najbardziej konfigurowalnym, spod GUI, środowiskiem, a Yast2 jest świetnym narzędziem konfiguracyjnym. Naprawdę - na świeżej instalacji systemu, mogę więcej wyklikać, niż na świeżo postawionym Windowsie.

Pom Pom   3 #3 11.08.2017 16:58

Miło widzieć wieloletniego użytkownika Linuxa, który nie udaje, że pozjadał wszystkie rozumy, a potrafi podejść do tego po ludzku. Wiele osób niestety daje idiotyczne rady, które poparte są ich doświadczeniem i później ludzie się męczą, bo ten naumiany pan mówił, że tak będzie najlepiej. Cieszy popularność takiego Manjaro czy Antergosa, bo przybliżają dobroć Archa szerszemu gronu użytkowników, korzystają z dobrej postawy i pokazują, że ostatecznie głos ludzi ma ogromne znaczenie. Trochę brakuje mi w Linuxie tego elementu ludzkiego, bo to w końcu system od ludzi dla ludzi, a tego czasami nie czuć.

  #4 11.08.2017 17:23

Twarzowe okulary ;)

  #5 11.08.2017 18:28

Do instalatora Anakondy trzeba się przyzwyczaić, jest inny od Ubuntu i Mint, ale zainstalowałem Fedore w krócej niż 10 minut. Dziś wyłączyłem też SELinux, niby NSA go napisało ale nieważne. WikiLeaks ujawnia nowe niepokojące informacje o kolejnym projekcie prowadzonym przez Amerykańską Agencję Wywiadowczą (CIA) o nazwie Project Dumbo. Z dokumentów Vault 7 dowiadujemy się, że agencja bez problemu zdobywała dostęp do mikrofonów i kamer zainstalowanych w naszych laptopach i z ich pomocą obserwowała i nasłuchiwała otoczenie, w którym się znaleźliśmy. CIA była w posiadaniu specjalnego oprogramowania. Potrafiło ono namierzać dowolny komputer i zarządzań kamerą czy mikrofonem, a nawet zagrywać

  #6 11.08.2017 18:28

i usuwać nagrania z dysku komputera. WikiLeaks podaje, że inwigilacja była prowadzona w 2015 roku. Dumbo powstało przede wszystkim do wykrywania i niszczenia nagrań oraz do wyciszania na komputerach wszystkich procesów odpowiedzialnych za takie rejestracje mutlimedialne. Dumbo działa na komputerach z systemem Windows, z wyjątkiem 64-bitowego Windows XP i wersji wcześniejszych od XP. I tu Linux jest ważnym systemem który nas przed tym uchroni.

Magnum 44   17 #7 11.08.2017 19:12

"Anaconda. Taka łatwa. Taka prosta. Taka przejrzysta…"

Ciekawi mnie skąd wziąłeś ten cytat :) Uśmiałem się z niego mocno. Ale wpis fajny, dobrze się czytało. Najbardziej od Linuxa moim zdaniem odpychają nawiedzeni fanatycy, który twierdzą, że Linux jest najlepszy, Windows to szmelc i nie da się korzystać. Dobrze widzieć kogoś, kto używa i pozwala innym używać tego, co dla nich jest wygodniejsze :)

rewaj1   2 #8 11.08.2017 19:20

Solus os https://solus-project.com/

Autor edytował komentarz w dniu: 11.08.2017 19:21
  #9 11.08.2017 20:16

@Pom Pom: Społeczność Archa to zamknięta społeczność dlatego powstały te klony. Twórcy Archa swoimi wyborami tylko zniechęcają nowych użytkowników.

  #10 11.08.2017 20:20

@rewaj1: Jak się nazywa ten menadżer pakietów Solusa i w jakim języku programowania został napisany?

  #11 11.08.2017 23:24

Unix i sun systems i dos. Pierwsze dwa głównie serwerowe. Windows był wtedy nakładką graficzną na dosa. To jest windows 95. Linux jest świetnym systemem o mocnych fundamentach ale słabym gui dlatego jest niepopularny ale jakby gui naprawić to wychodzi android albo inny system któremu trudno coś zarzucić linuksowi. Predzej telefon zacina bo nakładka systemowa jest bylejaka. Złośliwi piszą ,że google nie aktualizuje linuksa w androidzie od 2013 a to bzdura bo s8 ma linuksa z listopada 2016. Ostrożnie podchodzą do sprawy dlatego idą gałęzią longterm.

adii_22   4 #12 12.08.2017 00:24

@nintyfan: może to źle zabrzmiało, narzekam na brak pompatycznych innowacji, które wywoływałyby efekt 'woooow' u Przeciętnego Zjadacza Hamburgerów.
Mówisz, że zerżnęli z KDE/Plasma... ok, ale one też garściami czerpały z Łindołsa. Nie ma sensu patrzeć na to pod tym kątem - teraz dużo dzieje się pod maską, ale Hamburgery tego nie dostrzegą... I nie tylko oni. Wiesz, nowe kernele, większa wydajność mocno...
... tylko gdzie? Mam je na kilku maszynach, na żadnej nie ma wzrostu wydajności.
Choć bateria potrafiła dłużej wytrzymać ;)
Korzystałem z nowszych Windowsów. Ba! Wiele maszyn miałem pod opieką. Niestety, te z 7 działały znośnie. Im nowszy, tym większe pole do popsucia, pomimo, że w sumie domyślnie były znośne. Ale aktualizacje (bla bla bla...) potrafiły wiele popsuć, a najbardziej w 10 - samoinstalujące się aktualizacje. Mistrzostwo - 3/4 moich znajomych nie wiedziało, że w ogóle to istnieje, ale komputer zwalnia. Już walić telemetrię i inne kafelki. Po prostu chęci były dobre, ale wykonanie poległo na ludziach - użytkownikach bez krzty wiedzy spoza fejsa.

Autor edytował komentarz w dniu: 12.08.2017 00:28
adii_22   4 #13 12.08.2017 00:30

@Magnum 44: A z mojej głowy, lekko podchmielonej. Wszak Persowie ponoć do rozwiązania problemu podchodzili dwukrotnie: na trzeźwo i nietrzeźwo.
Dziwne rozwiązania mieli ci Persowie, ale miałem pretekst do wypróbowania Okocimskiego Ale. Niezłe.
Niemniej ten Padalec to padło, nie instalator. A tfu!

adii_22   4 #14 12.08.2017 00:34

@Artur_ (niezalogowany): Dziękuję, bardzo długo wybierałem ten model RyjBanów.
BTW. Dzisiejsze komentarze płodzę spod Windowsa. Taki to ze mnie Linuksiarz...

.. No dobra. Kupiłem stare BlackBerry i importuje kontakty z CVS. Aby weekend nie był zbyt prosty. Make A Life Harder :)

adii_22   4 #15 12.08.2017 00:39

@nintyfan: Możesz mi przybliżyć temat projektu ? W telegraficznym skrócie. Co trzeba potrafić? (potrafię zjeść dużo makaronu i ponoć dobrze grilluje karkówkę).
Plasma 5 - miłość moja... Ah :v

dragon321   12 #16 12.08.2017 01:03

"I widzimy konsolowe klepanko"

I znowu ten stary zarzut. Pomyśl sam co jest wygodniejsze:
-Opisać dokładnie gdzie trzeba kliknąć i co wybrać
-Dać jedno polecenie do wklejenia w konsolę

Przecież nawet dla takiego szukającego pomocy (pomijając dziwną niechęć do konsoli) jest to prostsze i szybsze. Zamiast klikać 50 razy to wklei jedną komendę do konsoli i załatwi sprawę.

adii_22   4 #17 12.08.2017 01:21

@dragon321: wiem to ja.
wiesz to Ty.
Tylko przez kilka lat pracy z luźdzmi przekonałem się, że nie tędy droga. Wiesz dlaczego powstały piloty do telewizorów? Żeby nie ruszać się z kanapy i nie kręcić przy odbiorniku. Tak samo klikanizm - 4 kliki vs kilka copypastów.
Nie chodzi o czas, a o poziom straszności rozwiązania ;)

zakius   7 #18 12.08.2017 01:26

linux
świetny system konsolowo-serwerowy, na który ludzie uparcie tworzą niedorozwinięte nakładki graficzne oraz niepraktyczne programy użytkowe
każdego roku powstają tuziny nowych projektów, każdy gorszy niż poprzedni
jasne, na linuksie możesz uzyskać idealne środowisko pracy, jednak czas i wysiłek konieczne do tego są tak wielkie, że jednak łatwiej dostać środowisko 9/10 na windowsie w 1% czasu potrzebnego do uzyskania 10/10 na linuksie

oczywiście nie dotyczy to osób, które nie zauważą żadnej różnicy tak długo jak chrome się odpali

pocolog   13 #19 12.08.2017 09:08

Taki trochę o wszystkim i o niczym ten wpis, ale klikalność mnie rozbawiła. Przecież wydawanie poleceń myszką jest nieergonomiczne. Skoro mamy 10 palców u rąk to warto wykorzystać wszystkie, zamiast jednego czy dwóch, aby sobie ułatwić i przyspieszyć pracę. Myszka służy do precyzyjnego wskazywania i o ile można ją wykorzystać do prostych czynności, to w większości wypadków szybciej i wygodniej będzie na klawiaturze. Tylko, że to wymaga nauki, a społeczeństwo (żeby nikogo nie urazić napiszę że) staje się coraz mniej techniczne.

nintyfan   12 #20 12.08.2017 09:46

@adii_22: Projekt składa się z dwóch programów:
1.. Service Builder - interpreter poleceń, który potrafi tworzyć i niszczyć okna, a także zarządzać kontrolkami na tych oknach
2. Service Builder tools - służy do tworzenia skryptów wykonywanych przez to pierwsze

Oba programy wymagają libgreattao (opisywałem na blogu DB). Service builder wymaga też partnership (opisany we wpisie dotyczącym tworzeniu przewodników na moim blogu DB).

Potrzebna znajomość języka C. Jeżeli nie masz znajomości C, to się nie martw - możesz tworzyć definicje reguł dla Partnership.

nintyfan   12 #21 12.08.2017 09:52

Co do porównywania klikania i konsoli, to obecnie jest czas Conrtany (czy inaczej nazywanej) i Mycroft. W przypadku Mycroft możemy mówić lub pisać. I to jest fajowe, jak konsola. W obu przypadkach komunikujemy się za pomocą tekstu. Tak samo jak możliwość wyszukiwania opcji w menu, dostępna również pod Windows, jak i Unity. Jeżeli interfejs tekstowy ładnie opakujemy, to ludzie go łykną bez narzekań.

Azerty2   8 #22 12.08.2017 11:16

@zakius: "na który ludzie uparcie tworzą niedorozwinięte nakładki graficzne oraz niepraktyczne programy użytkowe
każdego roku powstają tuziny nowych projektów, każdy gorszy niż poprzedni"

Linux, to nie dla takiej łyndołsowej łajzy jak ty. Microsoft uzależnił cię i odebrał ci resztki rozumu i te twoje chore myśli wynikające z twojej frustracji przelewasz później na takie idiotyczne komentarze na wszystkich polskich portalach technologicznych w internecie.

zakius   7 #23 12.08.2017 12:03

@Azerty2: ja po prostu cenię sobie wygodę
ale do wygody wlicza się nie tylko możliwość konfiguracji środowiska pracy ale i czas potrzebny do uzyskania używalnego, wygodnego a na koniec dopiero idealnego środowiska
niestety linux do używalnego wymaga od użytkownika troszeczkę za dużo
napisz sobie biedny człowieku wszystko (z małymi wyjątkami, do przeglądarki wystarczy tylko poprawki ulepić)

Azerty2   8 #24 12.08.2017 12:34

@zakius: Jeżeli w windowsie odebranie użytkownikowi kontroli nad systemem nazywasz wygodą, to nie zabieraj więcej głosu na temat rozwiązań Open Source. Wychowałeś się w rezerwacie Microsoft i nie masz pojęcia czym jest hasło do roota i to, że to ty jesteś właścicielem systemu na swoim komputerze. Przyzwyczajony jesteś do ślepego chodzenia w stadzie i wydaje ci się, że to najlepszy ze światów.

zakius   7 #25 12.08.2017 13:03

@Azerty2: jeśli w imię open source mam porzucić najlepsze oprogramowanie i skazać się na mierne protezy to ja jednak podziękuję
z mojego zestawu oprogramowania prawidłowo na linuksie działa tylko 1, a reszta nawet nie ma alternatyw
jasne, jak od dziecka przyzwyczaisz się do protezy i nie wiesz, że może być lepiej to cię tonl nie boli, ale gdy używasz dobrego (nie mówię że idealnego, bo takiego nie ma) środowiska 20 lat i ktoś cię namawia do biednej protezy...
jasne, że linuksa da się skonfigurować
ale naprawdę, pisanie całego oprogramowania samodzielnie nie jest dla mnie
a na linuksie niestety nie ma większości rzeczy
ani dobrego odtwarzacza audio, ani menadżera plików, ani emulatora terminala, ani nawet menadżera okien i paska zadań
oczywiście da się używać tego co jest
ale to jest równie głupie jak odcięcie sobie nogi by zamiast niej zainstalować protezę

doskonale wiem, że są na tym świecie paranoicy i inni dziwacy, dla których jakaś pseudoidea jest ważniejsza od ich własnej wygody
ale nie wszyscy są tak skrzywieni

linux nie nadaję się na stacje robocze ani komputery zwykłych użytkowników
nadaje się doskonale na serwery, IoT itp.
no i dla najbardziej ograniczonych osób, które nawet nie wiedzą, że komputer to coś więcej niż przeglądarka
no i oczywiście te kilka osób z które od lat w tym tkwią w niewiedzy

Azerty2   8 #26 12.08.2017 14:21

@zakius: "jasne, jak od dziecka przyzwyczaisz się do protezy i nie wiesz, że może być lepiej to cię tonl nie boli"

Pieprzysz bzdury, bo praktycznie 99,99% użytkowników linuksa wychowało się na windowsie. Windows jest wszędzie, w szkołach, urzędach.. i nie ma szans, żeby swojej edukacji nie rozpocząć od tego systemu. W sklepach też trudno znaleźć cokolwiek poza windowsem, a na zachodzie Europy takiego bez systemu nie kupisz. Gdyby ten system był taki idealny, to nikt by nie szukał alternatywy. Ja jeszcze 5 lat temu nie wiedziałem, co to linux. Vista pozwoliła mi go odkryć.

Jakich to programów potrzebujesz na ten twój tablecik z Biedronki i stary blaszak? Minimalistycznego Foobara i pokraki Firefox? Twoja aktywność, to całodobowe trollowanie urządzeń, które są dla ciebie nieosiągalne i linuksa, którego nie potrafisz ogarnąć, bo tylko niedorozwój i oferma mógłby napisać takie słowa "a na linuksie niestety nie ma większości rzeczy ani dobrego odtwarzacza audio, ani menadżera plików, ani emulatora terminala, ani nawet menadżera okien i paska zadań".

Autor edytował komentarz w dniu: 12.08.2017 14:22
zakius   7 #27 12.08.2017 14:45

@Azerty2: no to pokaż mi, że są, a nie jęczysz
ale nie zrobisz tego bo nie ma

guma77   10 #28 12.08.2017 15:38

dlugo na win siedzialem az z 2 tygodnie temu obok sobie mint xfce x64 zainstalowalwm i sie nim oczarowalem :-)

guma77   10 #29 12.08.2017 15:40

@rewaj1: miales ten sys?

rewaj1   2 #30 12.08.2017 16:42

@guma77: że co

Azerty2   8 #31 12.08.2017 17:05

@zakius: "no to pokaż mi, że są, a nie jęczysz"

Przecież to ty jęczysz, że nie ma i nie można. Zainstaluj linuksa, to się dowiesz.

zakius   7 #32 12.08.2017 17:16

@Azerty2: sprawdziłem dosłownie wszystko co mi ludzie przez lata polecali i szkoda zdrowia, za duże braki w funkcjonalności żeby normalnie tego używać

Azerty2   8 #33 12.08.2017 17:21

@zakius: "sprawdziłem dosłownie wszystko co mi ludzie przez lata polecali i szkoda zdrowia"

Skoro szkoda zdrowia, to szanuj zdrowie tych, którzy potrafią korzystać z alternatywnych systemów.

zakius   7 #34 12.08.2017 17:22

@Azerty2: szanuję i dlatego polecam ucieczkę z niedopracowanego i ograniczonego środowiska

Azerty2   8 #35 12.08.2017 17:43

@zakius: "szanuję i dlatego polecam ucieczkę z niedopracowanego i ograniczonego środowiska"

Masz na myśli W10? Ja już to zrobiłem dawno temu.

  #36 12.08.2017 19:35

@zakius: Że niby menadżery okien na GNU/Linux mają braki funkcjonalności? Skonfiguruj na Windows możliwość zmiany półprzezroczystości okien, ustawienia okna zawsze na górze/pod spodem, itd.

Brak dobrego emulatora terminala? To napisz mi, z jakiego na Windows korzystasz, bo ten cmd, to pokraka jakaś.

I niech Cię nie rozbawi, że korzystam obecnie z Win10. Normalnie używam OpenSuSE Tumbleweed, tylko teraz przełączyłem się dla Cywilizacji 6.

nintyfan   12 #37 12.08.2017 23:51

@zakius: W czym Windowsowy sposób zarządzania oknami jest lepszy od takiego, ot choćby - KWin5?

  #38 12.08.2017 23:52

@nintyfan: W tym, że to Windows. Proste.

  #39 13.08.2017 12:29

@adii_22: "ylko przez kilka lat pracy z luźdzmi przekonałem się, że nie tędy droga. Wiesz dlaczego powstały piloty do telewizorów? Żeby nie ruszać się z kanapy i nie kręcić przy odbiorniku. Tak samo klikanizm - 4 kliki vs kilka copypastów.
Nie chodzi o czas, a o poziom straszności rozwiązania ;)"

bzdury wypisujesz polecenia w konsoli są praktycznie niezmienne a interfejs jak interfejs zabraknie opcji i już nie wyklikasz dlatego na forach masz podawane komendy tekstowe a nie klikania, pomijając łatwość szukania i wygodę o której wspomniał dragon321

yuwo   10 #40 13.08.2017 18:52

Też mam za sobą ponad dekadę z Linuksem (część jako jedyny system, a część jako dualboot z Windowsem). Korzystam ze stabilnych dystrybucji, więc problemów za bardzo nie doświadczam. Do eksperymentów służą mi hajperwajzory :-)

Co do spostrzeżeń ogólnych to:

Wady
- brak dobrych sterowników do peryferiów
- problemy z kartami graficznymi i akceleracją

Zalety
- stabilność (distra LTS)
- możliwość dostosowania każdego elementu pod siebie

Jeżeli ZU nie gra w gry, tylko korzysta z przeglądarki, ewentualnie jakiś film od czasu do czasu, to dla niego nie ma różnicy czy to Winda czy Linux.

W firmach Linux też może się sprawdzać, ale bez oprogramowania M$ się nie obejdzie. Do tego, jak firma korzysta ze specjalistycznego oprogramowania, to niestety trzeba postawić na Windowsa. Linux kosztuje zbyt dużo czasu i zbędnej zabawy.

Idea opensource jest pociągająca, ale ma jedną wadę - odpowiednio długie wsparcie mają jedynie projekty prowadzone przez fundacje. Bardzo rzadko przez pojedynczych programistów. Dlatego rozwiązania komercyjne są jednak dużo bezpieczniejsze dla firm, niż rozwiązania opensource, szczególnie jak chodzi o istotne dla działalności firmy programy.

Kończąc ten przydługi komentarz o niczym - nie żałuję ani chwili z tym wk... systemem.

Autor edytował komentarz w dniu: 13.08.2017 18:52
wefhy   11 #41 13.08.2017 19:42

@nintyfan: Z ciekawości - czemu nie grasz w civkę pod linuxem? W szóstkę nie grałem, ale od czasu wydania dodatków piątka działa lepiej niż pod wingrozą.

Autor edytował komentarz w dniu: 14.08.2017 11:57
wefhy   11 #42 13.08.2017 19:47

@pocolog: A myślałeś nad zastąpieniem myszy czymś takim?
http://www.semicomplete.com/projects/keynav
Sam nie próbowałem, ale ciekawi mnie wydajność po wyuczeniu ;)

nintyfan   12 #44 14.08.2017 10:06

@wefhy: Właśnie, że częściowo działa lepiej, a częściowo gorzej. Pod Windowsem mam rozjechany obraz z dźwiękiem i przycięcia, podczas odgrywania intra początkowego. Pod OpenSuSE natomiast niebieskie artefakty, gdyż mam kartę Intela. Nie ma systemu idealnego. Windows jeszcze niekiedy wygrywa, jeżeli chodzi o gry i odpalanie MS Office. W pozostałych kwestiach, to raczej przegrywa.

wefhy   11 #45 14.08.2017 11:55

@nintyfan: Ups, zjadłem jedno słowo - już poprawiam ;) "(...) wydania dodatków *piątka* działa lepiej(...)"
Z szóstką nie wiem jakie są problemy, ale pewnie kupię dopiero po wyjściu ekspansji - jeśli są to mam nadzieję, że do tego czasu znikną.

zakius   7 #46 14.08.2017 12:06

@Anonim (niezalogowany): lepszego niż conemu na żadnej platformie nie znajdziesz
przezroczystość to zło

nintyfan   12 #47 14.08.2017 13:33

@adii_22: No dobra. Napisz więc, co takiego innowacyjnego zostało zerżnięte z Windows. Mogę to wyliczyć na paru palcach. Nie były to rzeczy wywołujące efekt wow.

rewaj1   2 #48 14.08.2017 16:01

@Anonim (niezalogowany): nie-wiem

guma77   10 #49 14.08.2017 22:33

fajno bylo czytac artykul :-)

Manonfire   7 #50 16.08.2017 02:51

@zakius: "a na linuksie niestety nie ma większości rzeczy
ani dobrego odtwarzacza audio, ani menadżera plików, ani emulatora terminala, ani nawet menadżera okien i paska zadań"

Jeśli zainstalowałeś sobie jakieś distro Linuksa z połowy lat '90 to owszem, były braki. Prócz terminali oczywiście, bo nie dość, że była ich mnogość, to jeszcze mogłeś sobie uruchomić jeden z wielu shelli. Spróbuj czegoś z tej epoki.
Co do innych kwestii poruszonych w Twoim wpisie, to nawet nie chce mi się komentować.

Manonfire   7 #51 16.08.2017 02:56

@zakius: "jasne, na linuksie możesz uzyskać idealne środowisko pracy, jednak czas i wysiłek konieczne do tego są tak wielkie, że jednak łatwiej dostać środowisko 9/10 na windowsie w 1% czasu potrzebnego do uzyskania 10/10 na linuksie"

Jeśli user wie, czego potrzebuje, to konfiguracja nowej instalki jakiejkolwiek dystrybucji gnu/Linuksa to naprawdę kilka - kilkanaście minut.

zakius   7 #52 16.08.2017 04:50

@Manonfire: jeśli ktoś już sobie cały potrzebny soft napisze to faktycznie instalacja go potrwa chwilkę, ale stworzenie go zajmie miesiące jeśli nie lata
niestety w rzeczywistości większości rzeczy nie ma, są najwyżej kiepskie próby odtworzenia w electronie (którego można od czasu do czasu użyć, ale nie może być podstawą każdego używanego programu...) i to też tylko niewielkiej części

poza tym nawet jeśli jeden czy dwa klocki faktycznie są to co mi po tym, że wiem czego chcę jak ich nazw nie znam i ich w życiu nie odnajdę?

miklopl   2 #53 16.08.2017 08:04

Używam Linuxa od 1996. Zaczynałem od Slackware 2. Od kilku lat używam Fedory. Zero problemów. Po prostu działa. Boli czasem jakość softu do obróbki zdjęć. Odpalam wtedy wirtualkę z Windows (a jednak ;) ), ale robię to rzadko. Windows też da się używać, ale na dłuższą metę jednak irytuje mnie swoją filozofią.

Manonfire   7 #54 16.08.2017 10:04

@zakius: "poza tym nawet jeśli jeden czy dwa klocki faktycznie są to co mi po tym, że wiem czego chcę jak ich nazw nie znam i ich w życiu nie odnajdę?"

Naprawdę jesteś tak niezaradny, czy tylko kokietujesz? Rozumiem doskonale, istnieje soft napisany tylko na jedną platformę (jakąś - Win/Lin/Mac/whatever) i ktoś z jakiegoś powodu musi bądź chce z niego korzystać. Super. Naprawdę. Na szczęście istnieje możliwość wyboru. Ty wybierasz Windows, ja wybieram Linuksa jako system podstawowy. Zmartwieniem użytkowników jakiegokolwiek systemu byłby brak konkurencji. Tak. Ten z minimalnym udziałem na desktopach GNU/Linux jest konkurencją. Jeśli MS decyduje się w swoim OS'ie dać możliwość korzystania z GNU/Linuksa to znaczy, że jednak się z nim liczy.
Co do sposobu aktualizacji dystrybucji rolling release, jakim stał się Win10 MS powinien się uczyć od twórców takich właśnie dystrybucji. RAZ dosłownie RAZ zdarzyło mi się, że po aktualizacji Archa wystąpił problem z LightDM. Nie dało się zalogować do systemu za jego pomocą. Problem został naprawiony w przeciągu kilku godzin. Z Win10 mam zupełnie inne doświadczenia. Wielokrotnie zdarzało mi się zaloopowanie windy po aktualizacji i pozostawało tylko stawianie jej na nowo. Dawałem szansę Win10 wielokrotnie i za każdym razem rezygnowałem na rzecz GNU/Linuksa. Moje boje z Win10 można zilustrować słynnym filmikiem "Mucha nie siada" http://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA

  #55 16.08.2017 10:09

nic nie zrozumiałem
chyba od 24 lat uzywam tylko linuxa, wczesniej Sun i Solaris.
Kiedys nawet wpadla mi w lapki unixowa wersja od M$ (szybko sprzedali)
kiedy ludzie sie cieszyli z nowela ja uzywalem unixy i ...
nic nie rozumiem o czym piszesz
ale wiesz co poszukaj "programisci i malarze" jest po polsku, moze Ci sie spodoba taka ksiazka

a i kukułcze jajo

Manonfire   7 #56 16.08.2017 10:19

@Azerty2: "praktycznie 99,99% użytkowników linuksa wychowało się na windowsie."

Ja jestem ten 0.01%, co się wychował nie na Windows, a na Amidze i MacOsie 7.x i 8.x. Przy takim wychowaniu używanie Win to ciągłe WTF!? i setki pytań: w stylu "A nie mogłoby być tak normalnie, jak na Amidze?" "Skoro te pliki graficzne są plikami graficznymi to nie ma potrzeby dawania im rozszerzeń. Amigę to wali. Jeśli to obrazek, wyświetli w we wskazanym programie. Spróbuj zmienić rozszerzenie jakiegoś pliku w Win i kliknij na niego. Naprawdę, Windows do tej pory w wielu elementach jest daleko w tyle za innymi OS'ami. Nie można się również nie zgodzić, że MS nie zrobił czegoś fajnego. Co prawda nie pamiętam co, ale coś zrobił.... Aha,menu Start + taskbar w Win95. Rozwiązanie ogromnie ułatwiające operowanie oknami. No i jeszcze... no nic mi nie przychodzi do głowy.

zakius   7 #57 16.08.2017 11:45

@Manonfire: większość rozwiązań ms po prostu działa albo wymaga kilku kliknięć
co prawda pewnie jak się nie wie gdzie to będzie to kliknięć kilkanaście, ale i tak względnie szybko
na linuksie musisz najpierw wiedzieć w czym w ogóle warto rzeźbić, a czego nie warto w ogóle ruszać
a później i tak niewiele z tego wychodzi
KDE jako tako daje radę, ale co dalej?

dragon321   12 #58 16.08.2017 20:41

@adii_22: Tyle, że jeżeli jest to rozwiązanie faktycznie szybsze i wygodniejsze to nie widzę powodu, żeby pielęgnować nawyki z Windowsa. Zawsze powtarzam, że jeżeli masz zamiar w Linuksie szukać i używać nawyków z Windowsa, to lepiej go sobie odpuść, bo i tak go rzucisz :)

@zakius: Szkoda, że Linux nie jest systemem ani konsolowym, ani serwerowym :)

Pomijając fakt, że to jądro, to nie jest systemem serwerowym, bo nie jest rozwijany wyłącznie w kierunku serwerów, a rozwija się neutralnie i stara być uniwersalny. Systemem serwerowym to może jest Windows Server, ale nie Linux. Konsolowym systemem też nie jest - nie ma żadnego problemu, byś miał wyłącznie graficznego Linuksa, tak jak to jest z Windowsem. O daleko szukać - Android jest takim systemem - nie posiada trybu tekstowego, a bazuje na jądrze Linuksa. Jeżeli mówisz o wbudowaniu systemu okien w jądro, jak to ma Windows, to wiedz, że to najgorszy pomysł na jaki można wpaść projektując system i na całe szczęście nikt w Linuksie nawet o tym nie pomyśli.

A mi się wydaje, że to dotyczy tylko osób, których obchodzi tylko Chrome, Facebook i gry. Bo ci bardziej zaawansowani będą zażenowani licznymi ograniczeniami środowiska Windowsa. Oczywiście o ile spróbowali coś innego, bo jak znają tylko Windowsa to nie mamy o czym rozmawiać. Wogóle o jakim dostosowaniu tutaj mówisz? W Windowsie to mozesz sobie conajwyżej kolor i tapetę zmienić, albo przestawić pasek zadań na inną krawędź - nie ma tutaj żadnych opcji dostosowania środowiska do siebie.

Autor edytował komentarz w dniu: 16.08.2017 20:44
zakius   7 #59 16.08.2017 21:11

@dragon321: android jak każda inna nakładka graficzna na linuksa jest niewygodny i po prostu brzydki
jasne, linuks oferuje bardzo wielkie możliwości, ale z braku softu je wykorzystującego jest zabawką dla szaleńców, a nie systemem do użytku codziennego
na serwerach sprawdza się doskonale, bo soft serwerowy na linuksa jest dopracowany i robi co ma robić
na desktopie softu desktopowego... są setki projektów w różnym stanie, albo bardzo młode, albo porzucone, albo po prostu idące w złą stronę, a nie ma niczego czego by się chciało używać
nawet duży, popularny soft na linuksie sprawia problemy nieznane na innych platformach (czasem nawet na jeszcze gorszym maku)

nigdy nie twierdziłem, że windows jest idealny
ale niestety, z powodu fragmentacji masa pracy nad linuksem i softem na niego idzie w gwizdek, to co powinno być jego siłą jest jego przekleństwem, a z tego powodu znacznie mniej osób traktuje go poważnie tworząc swoje oprogramowanie i błędy w wersjach na linuksa wiszą latami, no bo i po co je łatać?
a na widnowsie... poklikasz kilka minut i masz środowisko, w którym można się najwyżej wyglądu w kilku miejscach przyczepić i tyle

sam mam VMkę postawioną specjalnie do testów różnych rzeczy
i w tej chwili jedyne co można w miarę wygodnie robić na linuksie to oglądać filmy, bo już przeglądanie sieci idzie gorzej przez błędy w FF, a im dalej w las tym gorzej
z resztą... nawet dalej iść nie trzeba, menadżery plików? tak nieprzyjazne, że już androidowe byłyby lepsze
pasek zadań? w KDE jest najmniej zły, po prostu da się go używać, ale reszta? to jakaś masakra, już nie mówiąc o dockach, które są pomysłem równie pomylonym co touchpady
no to powiedzmy, że mamy jeden sensowny klocek, pasek zadań z KDE
mamy Firefoksa, który wymaga niestety poprawek
mamy jakiś GUI do mplayera

i co dalej?
tak serio serio
przekopałem co najmniej tuzin polecanych odtwarzaczy audio, kilka najbardziej polecanych emulatorów terminala, komunikatorów (tutaj niestety windows również już zdechł razem z wtw, ale przez lata nie było nic na linuksa gdy na windowsie był), wsparcie dla dysków internetowych jest łagodnie mówiąc słabe
można tak długo
prawidłowo działają chyba tylko narzędzia jetbransów i netbeans (bo eclipse i zabawki na electronie nigdzie nie działają prawidłowo...)

jakubm87   3 #60 17.08.2017 19:07

U mnie minął rok z Mintem- jestem zadowolony. Nie mam sterowników do RAID, musiałem użyć mdam. Poza tym brakowało mi tylko aplikacji do rozliczenia podatków, która działa na jakiś archaicznych jądrach. Do takich sytuacji mam tial Windows 8.1. Generalnie korzystam głownie z następujących aplikacji: Firefox, Keepass, Thunderbird, Spotify, Calc, Writer, Virtual Box, VM Player. Generalnie wolę pracować w konsoli, nie jestem przyzwyczajony do tego UI, chociaż nie jest moim zdaniem źle.

dragon321   12 #61 18.08.2017 15:43

@zakius: To tylko i wyłącznie Twoje zdanie. Dla mnie nie ma lepszego i wygodniejszego systemu niż Android. iOS jest za bardzo ograniczony, a Windows Mobile ma za dużo braków.

Miło wiedzieć, że ja i miliony użytkowników to szaleńcy, dzięki :)
Aplikacje są i to pełno dopracowanych.

Argument o fragmentacji był obalany masę razy. On jest bzdurny i nieprawdziwy. Różnice między dystrybucjami Linuksa są mniejsze niż pomiędzy poszczególnymi wersjami Windowsa. W niczym to więc nie przeszkadza. Pozatym Android też cierpi na fragmentację i jakoś mu to w niczym nie przeszkadza. I nie, środowiska Windowsa się nie zmieni. Bez nieoficjalnych łatek czy programów to możesz sobie ustawić tapetę, zmienić kolor okien i przestawić pasek zadań na inną krawędź. Tyle. To za mało, by mówić o wygodnym dostosowaniu do siebie. W nieomal każdym środowisku Linuksowym da się zrobić dużo więcej.

Na VM to Ty się możesz conajwyżej pobawić. Ja mówię z perspektywy obcowania tym systemem na codzień - wrażenia zupełnie inne niż na maszynie wirtualnej. Zabawne, że większość menedżerów plików Linuksowych zjada windowsowego na śniadanie. Podobnie środowiska - nie wiem co masz do docków, bo to dużo wygodniejsze rozwiązanie niż windowsowy pasek zadań ze wszystkim na kupie.

Pod jakim względem wsparcie dla dysków internetowych jest słabe? Ty chyba używałeś innego Linuksa. Ja przykładowo pliki na moim Google Drive przeglądam z poziomu menedżera plików tak samo, jak dane na moim lokalnym dysku. Dokładnie tak samo wyglądają i tak samo się je obsługuje.

Tak więc wyplułeś górę tekstu i niestety nic zgodnego z prawdą nie napisałeś. Ponadto swoje 'wrażenia' opierasz na zabawie maszyną wirtualną - o zgrozo. A w dodatku największy Twój problem z Linuksami jest taki, że nie wyglądają i nie obsługują się jak Windows. A to jest akurat ogromna zaleta, a nie wada. Windows jest niewygodny.

PS: Czy to nie ty mnie ostatnip przekonywałeś, że pasek powiadomień w Lumii działa dużo lepiej niż w Androidzie, pomimo, że działają nieomal identycznie? No tak, teraz już wiem skąd ta góra wyciągniętych z palca 'argumentów'. Żaden techniczny, tylko "mi się nie podoba, windows ma to lepiej zrobione".

Autor edytował komentarz w dniu: 18.08.2017 15:44
zakius   7 #62 18.08.2017 16:34

@dragon321:
na androidzie tyle rzeczy jest źle zrobionych, że to jest aż przerażające
oczywiście jeśli nie miałeś lepiej to możesz nie zauważyć, ale pewne rzeczy (jak te iosowe launchery z miliardem ekranów) nawet jak widzisz pierwszy raz są okropne
właśnie w tym problem, różnice są niewielkie, na utrzymaniu jest masa niemal identycznych projektów, ale zamiast połączyć siły i dać możliwość skonfigurowania tych drobnych różnic to każdy sobie klepie i każdy jest niedopracowany
na VM mogę spokojnie odpalić każdy program i zobaczyć, że brakuje mu 90% niezbędnych funkcji
a dock to w ogóle pomylony pomysł, mieszanie launchera z przełącznikiem aktywnych okien, który do tego nie pozwala na wybór okna tylko na ostatnie aktywne okno danego programu (chyba że sobie wyklikasz z menu...) kompletnie bez sensu

może gdrive akurat działa, ale akurat ten ma najmniej sensu: ani delta sync, ani integracji z telefonem, ani z głównym kompem... znaczenie mają tylko dropbox i one drive, chociaż każdemu brakuje tego, co czyni ten drugi ciekawą opcją
a gdrive co ma? doskonałe nic

na windowsie centrum akcji jest kompaktowe i pozwala na dokładną konfigurację, czego na androidzie nie masz
dopiero w nougacie w ogóle POJAWIŁY SIĘ szybkie akcje, ale na poziomie wp8.1, a do CU, gdzie możesz wybrać dowolną liczbę szybkich akcji jeszcze daleko
to że ty nie widzisz różnicy wcale nie oznacza, że jej nie ma

i nigdy nie mówiłem, że windows ma większe możliwości personalizacji
mówiłem tylko, że znacznie mniej czasu musisz poświęcić by miec kompletne środowisko pracy
na linuksie możesz zacząć od rzeźbienia w KDE albo napisać całe środowisko samodzielnie
później rzeźbić w electronowym hyper lub napisać własny emulator terminala
pogodzić się z błędami firefoksa lub napisać sobie łatki do niego
i tak ciągle, większość rzeczy po prostu nie jest dostępna na linuksa, a "alternatywy" są daleko w tyle

kacpi2003zzz   6 #63 18.08.2017 19:07

@Azerty2: Ja uwazam, ze odebranie kontroli nad systemem moze (ale nie musi) byc wygodne o ile ta konfiguracja jest po prostu dobra. Czasem moze to byc zaleta:
- co jesli wezme pod uwage antyszpiegowska dystrybucje Tails OS, gdzie jedna z jej technik anonimizacji jest sprawienie aby kazdy uzytkownik wygladal tak samo ?
- co jesli wezme pod uwage mozliwosc uruchamiania tylko zatwierdzonych aplikacji (cos w stylu Windows 10 S ?) na stacji roboczej (czyli zakladajac, ze oprogramowanie, ktore jest potrzebne juz tam jest i w pelni spelnia swoje zadanie) aby nawet totalnie nierozgarniety uzytkownik nie mogl uruchomic ransomware ?
Niestety, ale nadal mam mozliwosc zabierania glosu na temat rozwiazan Open Source mimo tego, ze w pewnych przypadkach odbieranie kontroli uznaje za wygode - i bede to robil, chyba ze oficjalnie zostanie to zakazane.

Co jesli nie jest to slepe chodzenie w stadzie, a swiadomy wybor by chodzic w stadzie - podyktowany doswiadczeniem ?

Co do komentarza "Masz na myśli W10? Ja już to zrobiłem dawno temu." - rozumiem, ze miales ten system legalnie i postanowiles go nie uzywac. Zazdroszcze - to, co dla jednego jest smieciem, dla drugiego jest skarbem. Sam bym chcial miec na ten system licencje. Moze chcesz sie nia podzielic ?

dragon321   12 #64 19.08.2017 16:21

@zakius: Używałem Androida, Windows Phone/Mobile i iOS. I uważam, że ten pierwszy jest najlepiej zbudowany z tych 3. No, iOS jest ładniejszy.

Na VM nie możesz sprawdzić jak sobie system radzi w codziennym zastosowaniu, Możesz się conajwyżej pobawić aplikacjami i tyle.
I to mówi o docku ktoś, kto kocha Windowsa, który listę aplikacji wraz z otwartymi oknami, powiadomieniami i przyciskiem start ma w jednym miejscu na kupie? Przecież to jeszcze gorsze rozwiązanie. No i Windows też grupuje okna i też łatwo nie wybierzesz konkretengo, pozatym masz od czegoś tryb prezentacji, który pokazuje okna wszystkich aplikacji na jednym ekranie.

Jaki gdrive? Mam obsługę konta Google wbudowana w środowisko. W ustawieniach podaję tylko login i hasło i reszta jest załatwiana przez środowisko. Synchronizacja kalendarza, maili, plików czy czego tam jeszcze robi się odtąd automatycznie. One Drive jakie ma znaczenie na Linuksie? Zerowe, bo ani nie ma klienta, ani jego obsługi w środowiskach. Google chociaż ma swoje implementacje niezależne, a one drive co ma? Pozatym z tej 3 OneDrive daje najmniej.

Tak, możesz poprzestawiać sobie kafelki, co można w Androidzie od Nougata i wcześniej w nieomal każdej nakładce. To nie jest możliwość personalizacji, to śmiech na sali. Poza tym to centrum działa identycznie jak na Windowsie. Tak samo się rozwija, tak samo się obsługuje itd. Nie wmawiaj, że jest inaczej.

To co tutaj napisałeś dotyczy Windowsa. Męcz się z niewygodnym środowiskiem bez możliwości zmiany. Po co pisać coś samodzielnie co jest już napisane dawno i działa dobrze? Pomijając fakt, że nie zauważyłem błędów Firefoksa, to nie jest to jedyna przeglądarka na Linuksa.

Nie, większość rzeczy od dawna ma aleternatywy, albo jest dostępna i tylko głupie przyzwyczajenie sprawia, że wydaje Ci się, że tak nie jest.

zakius   7 #65 19.08.2017 16:29

@dragon321: " No, iOS jest ładniejszy."
ios jest najbrzydszy

"listę aplikacji wraz z otwartymi oknami, powiadomieniami i przyciskiem start ma w jednym miejscu na kupie?"
ty chyba jakiegoś zupełnie innego systemu używasz

"No i Windows też grupuje okna i też łatwo nie wybierzesz konkretengo"
no jak nie jak tak

"bo ani nie ma klienta, ani jego obsługi w środowiskach"
a przed chwilą pisałeś, że wsparcie dla dysków internetowych jest takie cudowne...
a OD przez doskonałą integrację z systemami desktopowymi i mobilnymi bije nawet dropboksa

"Poza tym to centrum działa identycznie jak na Windowsie. Tak samo się rozwija, tak samo się obsługuje itd"
no nie tak samo, wcześniej nie było w ogóle, a teraz nie da się ustawić więcej niż jednego wiersza

"Po co pisać coś samodzielnie co jest już napisane dawno i działa dobrze?"
no właśnie też nie wiem, dlatego nie zamierzam się męczyć z linuksem

"nie zauważyłem błędów Firefoksa"
tak samo jak nie widzisz różnic między rożnymi centrami akcji...

"to nie jest to jedyna przeglądarka na Linuksa."
to jest jedyna przeglądarka desktopowa, pozostałe to mobilne odpalone w dużym oknie

"Nie, większość rzeczy od dawna ma aleternatywy, albo jest dostępna i tylko głupie przyzwyczajenie sprawia, że wydaje Ci się, że tak nie jest."
nie, właśnie w tym rzecz, że nie ma
są niedorobione protezy i nic ponad to
oczywiście jak porównujesz z upośledzonymi rozwiązaniami klasy chrome, winamp itp. to będą zamienniki lub identyczne, ale jak weźmiesz coś porządnego, stworzonego dla użytkownika to na linuksie nie znajdziesz zastępstwa

adii_22   4 #66 19.08.2017 22:40

Widzę, że rozpętałem burzę :)
@dragon321 Wielu użytkownikom zwisa, skąd w sumie dany nawyk pochodzi (z Maka, PC, Linuksa, tostera...) i każda zmian przyzwyczajeń jest w sumie "niewygodna" na początku. Spróbuj pisać drugą ręką - przecież inni nią piszą, to nie może być niewygodne? :)
Natomiast zarówno Windows, jak i środowiska linuksowe miały sporo braków, jak i mega wygodnych rzeczy.
Przykład? Jeszcze do niedawna w wielu domyślnych konfiguracjach środowisk Linuksa nie było dostępu do menu (szeroko pojętego odpowiednika Start w Windowsie) spod klawiatury (przycisk "Windows"). Owszem, albo dało się dokonfigurować, albo zostało dodane, natomiast nie było tego jeszcze dość niedawno. Albo montowanie pendrajwów albo innych dysków usb - w najlepszym wypadku trzeba było sobie poklikać albo w gorszym poklepać w klawisze. W Windowsie - cóż, podpinaliśmy i jest. Oczywiście dzisiaj to bez znaczenia, bo niemal wszędzie to działa jak trzeba.
Albo NTFS - jakieś 3 lata temu (mniej więcej, nie wiem ile czasu minęło) - twórcy zaczęli dodawać do Pingwina obsługę tego systemu pliku. Choć przyznam się bez bicia - nie wiem czy tu przypadkiem jakaś umowa licencyjna nie trzymała łapy na tym...
Na Windowsie aby odmontować ("bezpiecznie usunąć urządzenie") trzeba klikać koło zegarka i przechodzić okienkologię. Na psingwinie koło zegarka klika się na ikonkę i na liście klikasz klawisz obok nazwy nośnika. Na Win10 jest inaczej? Poważnie pytam, bo jakoś nie miałem okazji tego sprawdzić albo zwrócić uwagi...
Na Windowsie brakuje mi skrótów CTRL+Q albo CTRL+W - wygodniejsze niż ALT-F4. Albo terminala pod tyldą (rozsuwany z góry ekranu).
Niby "terminal dziś, po co Ci to!?!?!" - cóż, w mojej pracy (technik sieciowy :) ) głupiego pinga lepiej puścić w konsoli - najwygodniej :)
Motyw z tyldą dokonfigurowany (nie dograny) wXFCE.
W Windowsie irytuje mnie taka drobnostka, jak instalowanie sterowników (i ich pierwsze mega długie wyszukiwanie sterów) do urządzenia (mimo że jest już sprzęt zainstalowany) gdy zmieniamy port usb (myszka w laptopie dla przykładu). Podpinamy do portu obok i zamiast korzystać - czekamy.
W Linuksie od razu bryka.
Sporo plusów i sporo minusów po obu stronach barykady. W Linuksie zwyczajnie prościej dograć pod siebie coś, w Windowsie prościej się przyzwyczaić.
Uuuuh, znowu praca magisterska...

icywind   8 #67 20.08.2017 09:52

@adii_22: "wiem to ja.
wiesz to Ty.
Tylko przez kilka lat pracy z luźdzmi przekonałem się, że nie tędy droga. Wiesz dlaczego powstały piloty do telewizorów? Żeby nie ruszać się z kanapy i nie kręcić przy odbiorniku. Tak samo klikanizm - 4 kliki vs kilka copypastów. "
Tylko tu jest jeszcze jedna sprawa. Linuks w przeciwieństwie do Windowsa nie ma jednego słusznego GUI. Inaczej będzie wyglądać wyklinanie czegoś na Gnome, inaczej na KDE, Cinnamonie. Inaczej na Ubuntu i na Fedorze. Niesamowicie trudne byłoby przygotowanie poradników dla wszystkich możliwych kombinacji i aktualizować w przypadku jak się GUI zmieni, prościej wkleić komendy.

dragon321   12 #68 20.08.2017 15:22

@zakius: Nah, za najbrzydszego uważam Windowsa. iOS chociaż robi użytek z animacji czy efektów, a te pstrokate kolory w Windowsie są okropne.

Tego samego co i Ty.

Robi to identycznie jak dock na macOS.

Nie, pisałem, że wsparcie dla Google Drive jest dobre, bo takie jest. A Windows to co obsługuje OOTB bez aplikacji? Tylko One Drive? To też mówić nie możesz, że ma dobrą obsługę dysków internetowych, bo tak samo jak Linux, bez aplikacji nic nie zrobi.

Jasne, że się da. Napewno używałeś tego Androida co wszyscy?

Windows niestety nie jest ani dobrze napisany, ani w większości nie działa dobrze.

Bo ich nie ma. Wymyśliłeś sobie, że jakieś są.

Bez komentarza. Ty chyba te 'argumenty' to na kolanie piszesz, bo coraz to durniejsze się pojawiają.

Czyli np. co? Szkoda, że aplikacje które Twoim zdaniem są niedorobione są lub były najpopularniejsze w swojej kategorii. A oprogramowanie Linuksowe do dla kogo jest tworzone jak nie dla ludzi? Dla robotów czy zwierząt?

@adii_22: Ależ ja nigdzie nie twierdzę, że ideałem jest Linux. Poprostu drażni mnie takie gadanie, że Windows ma coś zrobione dużo lepiej, jak ma identycznie albo lepsze wcale nie jest. Zwłaszcza od kogoś, kto z Linuksem jedyną styczność ma podczas zabawy na maszynie wirtualnej. Smiech na sali :)

zakius   7 #69 20.08.2017 15:33

@dragon321: "pstrokate kolory "

to akurat masz na iosie i domyślnie androidzie

"Robi to identycznie jak dock na macOS. "
nie, dock nie rozdziela okien, windows rozdziela

"Nie, pisałem, że wsparcie dla Google Drive jest dobre, bo takie jest. A Windows to co obsługuje OOTB bez aplikacji? Tylko One Drive? To też mówić nie możesz, że ma dobrą obsługę dysków internetowych, bo tak samo jak Linux, bez aplikacji nic nie zrobi. "
na windowsa są wszystkie, na linuksa to... no właśnie

"Jasne, że się da. Napewno używałeś tego Androida co wszyscy? "
nie da się zostawić rozwiniętego, musisz albo machać dwa razy albo dwoma palcami by od razu rozwinąć, nie da się

"Windows niestety nie jest ani dobrze napisany, ani w większości nie działa dobrze."
działa lepiej niż jakiekolwiek środowisko graficzne na *niksa (wliczając androida i iosa), a soft na niego (w dużej mierze ze względu na popularność, ale co poradzisz) jest znacznie bardziej dopracowany i rozbudowany

dla chromiarza to żadna różnica jaki ma system, ale dla normalnego użytkownika, który z kompa faktycznie korzysta to na linuksie nie ma oprogramowania
a oprogramowanie na linuksa jest tworzone zazwyczaj po to, by spełnić oczekiwania dowódcy projektu i nic ponad to, nie dostosujesz go pod siebie (jedynym wyjątkiem jest, czy tez raczej będzie, otter, bo firefoksa na linuksie skreślam ze względu na błędy)

"Zwłaszcza od kogoś, kto z Linuksem jedyną styczność ma podczas zabawy na maszynie wirtualnej"
po co mam sobie masakrować maszynę do pracy i pozbawiać się większości narzędzi? obserwuję zmiany w środowisku, dlatego mam tą maszynę i sprawdzam polecane rozwiązania, ale póki co wszystkie były beznadziejne
i nie narzekam na wydajność itp. bo to wynika z kiepskiego wsparcia wirtualizacji 3D i innych cudów, na normalnej maszynie pewnie by było "nieco" więcej niż 20 klatek, ale po prostu pewnych rzeczy nie ma
co nie znaczy, że nie używam linuksa na co dzień
ale używam go do zadań, do których się nadaje, a nie zaklinam rzeczywistość

dragon321   12 #70 21.08.2017 19:47

@zakius: Nie. Android i iOS mają stonowane i nie wywołujące bólu oczu kolory. Windows ma pstrokate.

Windows też nie rozdziela, tylko grupuje w domyślnym ustawieniu. W niedomyślnym zajmuje to za dużo miejsca i tak grupuje jak jest za dużo.

Na Linuksa też są wszystkie tylko niewbudowane. Zdecyduj się wkońcu - najpierw gadasz o wbudowanej funkcjonalności, a później mówisz o aplikacjach trzeciach. Zaczynasz się trochę motać :)

Identycznie jak na Lumii. Też trzeba je rozwinąć całkowicie, bo początkowo nie jest. Na Androidzie działa to identycznie.

Ta, dlatego crash środowiska kładzie cały system, bo ma wbudowane GUI w jądro. Faktycznie, świetnie napisany system i żaden taki nie jest. Dalej dobrze stwierdziłeś, że jedyną przewagą Windowsa jest popularność. Nie zawsze najpopularniejsze produkty są najlepsze, a właściwie prawie nigdy tak nie jest. Przecież ten paskudny Android też jest dużo bardziej popularny niż Twój idealny Windows Mobile :)

Powtarzasz się.

Nikt Ci nie mówi, że masz coś zmieniać. Tylko nie udawaj wielkiego znawcę i użytkownika jak nie jesteś użytkownikiem. Maszyna wirtualna jest daleka od użytkowania na codzień i sam zaklinasz rzeczywistość, twierdząc, że Linuksa znasz. Nie, nie znasz ani trochę. Jesteś zwyczajnym użytkownikiem Windowsa, który myśli, że jak poklika w maszynie wirtualnej to będzie ekspertem. Podejrzewam, że nawet Windowsa porządnie nie znasz.

zakius   7 #71 21.08.2017 22:22

@dragon321: nie, android i ios to kolorowe plamy bez ładu i składu (ale na androidzie można je zmienić, tylko trzeba szukać)

"nigdy nie grupuj" to jedna z pierwszych rzeczy, które zmieniasz po instalacji
i jedna z niewielu, które musisz zmienić, a ten kto wymyślił, żeby dać grupowanie domyślnie to powinien za to wylecieć z roboty z wilczym biletem

nie jak na androidzie
na TW, MIUI i nougacie trzeba rozwijać za każdym razem bo nie zapamiętuje stanu + stan rozwinięty jest tak spuchnięty, że kilka przycisków zajmuje znacznie więcej miejsca niż wypada)

siłą środowiska jest środowisko jako całość, elementy wbudowane i dostępne od osób trzecich
na linuksa... większości rzeczy nie ma, można z wine się zabawiać to kilka rzeczy odpalisz, ale nie będą działać jak należy w większości wypadków

jasne że VM działa inaczej, dzięki VM i nie stosowaniu linuksa jako głównego systemu ominęło mnie jeszcze sporo problemów związanych ze wsparciem sprzętu
ale odpalenie na hoście nie sprawi magicznie, że brakujące oprogramowanie się pojawi, a niedostępne opcje konfiguracyjne staną się dostępne
doprowadzenie linuksa do używalności wymaga samodzielnego napisania wieku rzeczy i takie są fakty
nie ma dopracowanej przeglądarki, odtwarzacza audio (tych przeklikałem na tuziny, tylko amarok i jego pochodne mają spore możliwości, ale nadal niewielkie w porównaniu z foobarem + po prostu nie oferują tego co trzeba), nie znalazłem dobrego emulatora terminala (ale tutaj sprawdziłem tylko kilka, także mogłem coś pominąć), KDE to jedyne środowisko, którego po dłuższym rzeźbieniu da się używać, ale i tak jeszcze sporo pozostaje do naprostowania (pewnie się da, kolejne kilka, może i kilkanaście godzin i pewnie się uda)

oczywiście windowsa nie znam całego na pamięć, ale tu znowu: większość rzeczy po prostu wyklikam w interfjsie lub znajdę w mniej niż 5 minut, na linuksie się w cywilizowany sposób nie da
i jeszcze raz: nie neguję, że da się wszystko
ale chodzi o koszt czasowy
porównaj kilka kliknięć i instalację sprawdzonego oprogramowania z napisaniem go sobie samodzielnie bo nikt go nie zrobił

dragon321   12 #72 25.08.2017 15:13

@zakius: A Windows to pstrokate i bezuczuciowe paintowe kolory bez ładu i składu.

Nie zmieniam i co w związku z tym? Nie narzucaj nikomu swoich przekręconych poglądów. Dla mnie niegrupowanie to właśnie głupota.

No, czyli tak samo jak na Lumii.

Najpierw gadasz o rzeczach wbudowanych, teraz się zasłaniasz programami trzecimi. Znowu zmieniasz argumentacje tak jak Ci pasuje.

Niestosując Linuksa jako głównego systemu nie masz zielonego pojęcia jak się na nim pracuje i jak sie go używa. "Doświadczenia" z maszyny wirtualnej są nic nie warte. To tak, jakbyś po kursie na prawo jazdy stawiał siebie na równi z kierowcami jeżdżącymi zawodowo kilka lat. Jest to śmieszne i niepoprawne.

Pomijając już głupoty na temat braku przeglądarki czy odtwarzacza, to serio nie ma dobrego emulatora terminala? Przecież tutaj nieomal każdy zjada na śniadanie emulatory z Windowsa. CMD to staroć, która do Win10 miała nawet problemy z maksymalizacją okna. O takich rzeczach jak karty, zakładki itd. to nawet pomarzyć nie mogę, podczas gdy większość terminalów na Linuksie zapewnia te rzeczy na OOTB. A jeżeli chodzi o środowisko - no właśnie, da się rzeźbić. Środowisko Windowsa jest doniczego, bo OOTB jest mało wygodne, a zmienić się nie da.

Tak samo jak na Linuksie. Bardziej zaawansowanych rzeczy nie wyklikasz. To kolejny dowód na to, że nie ogarniasz Windowsa poza najbardziej przyziemnymi sprawami. Koszt czasowy? Wpisanie jednego polecenia w konsoli nie trwa dłużej niż przeklikanie się przez 20 okien. Obsługa Windowsa z linii poleceń leży i Microsoft stara się to naprawiać PowerShellem z lepszym bądź gorszym skutkiem.

Ależ zrobił. Sprawdzonego oprogramowania do wielu zastosowań jest pełno. Ponownie - nie porównuj się do zawodowych kierowców będąc ledwo po kursie. Z doświadczenia powiem, że Linux sprawia mniej kłopotu na codzień niż Windows - i nawet nie próbuj mi wykładać bzdur, że niby Windows jest bezproblemowy, bo nie jest i nigdy taki nie był.

zakius   7 #73 25.08.2017 15:39

@dragon321: no nie tak samo, na lumii wystarczy rozwinąć raz po restarcie urządzenia, masz przecież nawet klip...
nie, cały czas mówię o kompletnym środowisku, wbudowane + dodatki, które możesz (lub nie jak na linuksie) doinstalować
"serio nie ma dobrego emulatora terminala?"
a no nie spotkałem, ale sprawdziłem tylko kilka najpopularniejszych
z conemu nic nie ma szans

na linuksie musisz rzeźbić i to solidnie, napisac sobie wszystko czego brakuje
na windowsie kilka kliknięć i masz gotowe stanowisko pracy

"Wpisanie jednego polecenia w konsoli nie trwa dłużej niż przeklikanie się przez 20 okien"
ale napisanie programu, którego na linuksie nie ma trwa jednak "odrobinę" dłużej, pogódź się z tym

dla foobara na pewno nie ma, dla conemu nie znalazłem alternatyw
błędy w linuksowym FF niezałatane
alternatywy dla shareksa nie widzę
dla X-Mouse Button Control alternativeto nie wypluwa absolutnie nic na pingwina

i to taki typowy soft dla użytkownika domowego
teraz weź kogoś, kto na kompie pracuje
visual studio? no nie
pakiet adobe? na szybko nie widzę, ale afaik windows + mak tylko
autodesk? no nie
mso, który niestety jest standardem? nie ma
setki tysięcy aplikacji autorskich stworzonych na potrzeby firmy? sam sobie odpowiedz

dragon321   12 #74 25.08.2017 15:47

@zakius: Dobra, ja się poddaje. Nie wyciągnę z Ciebie już żadnego argumentu. Albo powtarzasz ciągle te swoje bez potwierdzenia, albo zmieniasz je w zależności od sytuacji. Znudziło mnie to już. Zwłaszcza te bzdury, ze niby Windows ma wygodne środowisko - nie, ma okropne środowisko i to bez możliwości zmiany. Bywaj, nie chce mi się już dyskutować z Twoimi bzdurami bez żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

PS: Z tych programów co wymieniłeś na końcu, to tylko Adobe nie ma dobrej alternatywy na Linuksie. Reszta jest spokojnie do zastąpienia, albo jest na Linuksa dostępna (np. Autodesk Maya). I nie, MSO nie jest żadnym standardem. Jego formaty są, ale to też sztuczny i siłowo narzucony "standard". Przedstawiłbym Ci je, ale szkoda czasu. Wkońcu od początku dyskusji nie dostałem z Twojej strony żadnego potwierdzonego obiektywnie arugmentu.

Autor edytował komentarz w dniu: 25.08.2017 15:48
zakius   7 #75 25.08.2017 15:56

@dragon321: to ty uparcie odrzucasz rzeczywistość
skoro mają alternatywy (ale alternatywy, a nie protezy!) to mi je wskaż, śmiało

no i chcesz czy nie formaty mso są standardem, a niestety tylko mso je jako tako (chociaż i tak kiepsko... temat na zupełnie inną dyskusję) obsługuje co jednocześnie czyni mso standardem