Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Za drogie, złe, w ogóle fuu i bee...

Takie komentarze jak w tytule często przewijają się na podstronach dp opisujących komercyjne aplikacje lub podejmujących problematykę piractwa komputerowego. Wielu użytkowników próbuje - jakże nieudolnie - usprawiedliwiać swoje nielegalne działania tymi właśnie słowami. Wykorzystywane przez nich programy nie są przecież warte swej ceny i/lub wysiłku związanego z ich zakupem.

Ale co tam, i tak będę sobie z tego korzystał, niech to będzie nauczka dla producenta i w ogóle to jeszcze open source itp. itd.

Obudź się

Dla twórcy tego lub innego komercyjnego rozwiązania zapłata za wykorzystywanie produktu stanowi jedyną formę rekompensaty za włożone w jego utworzenie trud i ogrom pracy. Nie ma tu znaczenia osobowość prawna twórcy, jego wielkość czy udział w rynku, bo na końcu, nie ważne jak długiego łańcucha powiązań, jest - niespodziana - człowiek, Pan Kowalski, który oddycha tak jak Ty i ja, je, śpi, pracuje, ma (lub nie) rodzinę i posiada marzenia. Bardzo często jest to zbiorowisko ludzi, nie tylko pojedyncza jednostka. Kradnąc czyjąś twórczość, okradasz całe społeczności i wybitnie zniechęcasz je do dalszej aktywności. Gratuluję.

Wszechobecna pseudo-analiza

Analiza efektywności ekonomicznej danego przedsięwzięcia z punktu widzenia użytkownika-kradzieja (zwana także analizą uproszczoną), to prawie zawsze przejaw indywidualnego geniuszu i obejmuje takie złożone zagadnienia jak:

r   e   k   l   a   m   a

  • mnożna (zwana także czynnikiem lub operandem)
  • operator mnożenia (zwany także operatorem "razy")
  • mnożnik (zwana także czynnikiem lub operandem)

Jak na ironię, te trzy powyższe składniki dają się zapisać także w notacji polskiej np. * mnożna mnożnik, ale również w odwróconej notacji polskiej np. mnożna mnożnik *. Istnieje tu spore pole do popisu :P

Analizę uproszczoną można także sprowadzić do ogólnego (jakże trafnego) wzoru:

cena_produktu * wyimaginowana_ilość = wyimaginowany_zarobek_twórcy

Sprawdziłem działanie powyższej formuły w Tcl'u (a co!), oto jakie miałem wyniki:
expr 100*1000
=> 100000

expr 249*4000000
=> 996000000

Zwróć uwagę na ostatnie wyrażenie. Tyle Microsoft zarobi na 4 mln sprzedanych kopii Windows 8 Pro po 249 zł/szt. ("Śmiem twierdzić, że nie wystarczy to nawet na waciki", przyp. autor).

Obudź się

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad rzeczywistym kosztem produkcji oprogramowania (gry, aplikacji użytkowej, systemu operacyjnego)?

Jednym z najczęściej wykorzystywanych modeli dogłębnie opisującym to zagadnienie jest model Constructive Cost Model.

Za pomocą kilkunastu skomplikowanych wzorów (choć przedstawionych w całkiem przystępnej formie na omawianej stronie), każdy ma możliwość szybkiego sprawdzenia czy też przewidzenia złożoności procesu twórczego, którego efektem będzie takie bądź inne oprogramowanie. Złożoność ta będzie całkiem dokładnie odzwierciedlała ilość osobogodzin, którą należy zainwestować w utworzenie produktu, a co za tym idzie ilość pieniążków, jakie z kieszeni "bogatego producenta" przepływają do kieszeni wszystkich osób zaangażowanych w proces deweloperski (kto jeszcze trzyma rękę na pulsie chyba wspominać nie muszę).

Podstawą omawianego modelu jest szczegółowa analiza kilkuset rzeczywistych projektów, mamy zatem do czynienia z empirią w pełnej krasie, a nie pseudo-naukowymi hipotezami buntowników z wyboru. I tak, utworzenie prostej nawet aplikacji czy innego multimedialnego indywiduum to wydatek rzędu kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy PLN. Każdy, dla którego sprzedaż efektów własnej pracy jest jedynym źródłem utrzymania potwierdzi bez mrugnięcia okiem taki stan rzeczy. Znajdą się też tacy, dla których powyższe kwoty stanowią jedynie namiastkę faktycznie poniesionego wkładu.

Za każdym razem, gdy sięgniesz po rozwiązania z niepewnego (moralnie) źródła, miej świadomość tego, że Twoi koledzy nie znajdą szybko wymarzonej posady (bo niby kto ich opłaci?), a już na pewno ktoś tam, w eterze, swoją pracę straci. 

oprogramowanie internet inne

Komentarze