Piractwo a gry PC

Wpis chciałbym rozpocząć od przyznania się do pewnego życiowego błędu. Kiedyś byłem złym człowiekiem, który dawał zły przykład i postępował identycznie jak jego znajomi tzn. kilka razy dziennie odwiedzał serwisy torrentowe i pobierał najnowsze gry. Dlaczego tak było? Bo wszyscy tak robili, bo nie znałem alternatywy, bo chciałem mieć najnowsze tytuły na dysku i być na czasie, bo praktycznie nie było za to żadnych sankcji a gry stawały się coraz gorsze więc jeszcze bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że nie warto wydawać na nie pieniędzy.

Ja DJ/DDJ

Ponieważ od około miesiąca trochę bardziej niż zawsze interesuję się tematem prowadzenia imprez przez DJ'ów, natykam się też często na słowa krytyki, szczególnie skierowanej do osób dopiero zaczynających swoją przygodę z muzyką. W związku z tym chciałbym przedstawić swój punkt widzenia, który mam nadzieję będzie cenniejszy niż opinie osób, które z graniem na imprezach nie wiele mają wspólnego.

Kim jest DJ a kim DDJ? Trochę historii.

Świat ewoluuje a tempo tej ewolucji reguluje z reguły postęp technologiczny.

Wyciągając rękę w przyszłość

Nie, to nie będzie recenzja. Krążąc ostatnio po jednym z popularnych marketów natknąłem się na regał z przecenionymi filmami. Przejrzałem parę pozycji i natrafiłem na film "Sala samobójców". Nie miałem wcześniej z nim styczności mimo tego, że wielu znajomych polecało mi ten film. Nie jestem przekonany do filmów skierowanych głównie do "dzisiejszej" młodzieży, nawet jeśli są to filmy mające za zadanie wykształcać swego rodzaju moralność.

Trochę o tym czym się zajmuję...

Znalazłem ostatnio w sieci fajny obrazek zatytułowany "44 powody dlaczego DJ Cię nienawidzi". Obrazek znaleźć można pod tym adresem - Klik!. Po dogłebnym zapoznaniu się z nim miałem mieszane uczucia. Pierwsze co mi przyszło na myśl - "kurcze to bardzo życiowe". Ile razy ja miałem takie sytuacje grając w restauracji w której jestem swego rodzaju "rezydentem".

Może zacznę od samego początku - dopóki nie pracowałem w zawodzie zawsze marzyłem o tym, żeby być DJ'em.

Recenzja Numark Mixtrack PRO

Na początek kilka słów wyjaśnienia. Od zawsze część swojego życia chciałem poświęcać muzyce dlatego też uczyłem się gry na instrumentach - keyboard, organy kościelne, gitara. Był jednak jeden problem - nigdy nie miałem zbyt dużo pieniędzy na to aby inwestować w nowy sprzęt. Dlatego też w moim domu już od około 10 lat stoi mój stary keyboard Yamaha PSR 140, na którym uczyłem się grać i na którym zdarza mi się grać do dzisiaj ponieważ nigdy nie kupiłem sobie nic lepszego. Na co dzień korzystam ze sprzętu Gminnego Ośrodka Kultury (Yamaha PSR S700), w którym pracuję.

Pedagogika medialna - z czym to się je? Ciąg dalszy...

W poprzednim wpisie opisywałem przedmiot pedagogika medialna realizowany na UMK i zatrzymałem się na etapie opisywania problemów z nim związanych a mianowicie tym, że mimo tego, że byliśmy zapewniani, że będziemy mieli uprawnienia nauczycielskie do nauczania technologii informacyjnej i informatyki do gimnazjum włącznie jednak okazuje się, że nie będziemy mieli tych uprawnień ze względu na to, że Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 7 września 2004 r. w sprawie standardów kształcenia nauczycieli (Dz.U. z dnia 22 września 2004 r. Nr 207, poz.

Pedagogika medialna - z czym to się je?

Pod moim pierwszym wpisem, który z mniej lub bardziej wiadomych powodów poleciał do kosza w jednym z komentarzy ktoś poprosił mnie o wyjaśnienie co dokładnie studiuję i to właśnie mam zamiar zrobić w tym wpisie.

Zacznę może od samego początku. Właściwie od zawsze marzyłem o tym, żeby dzielić się swoją wiedzą z innymi osobami. Nie koniecznie zmierzało to w kierunku nauczycielskim. Często zastanawiałem się czy wolałbym być bardziej instruktorem np. w instytucji jaką jest Gminny Ośrodek Kultury czy nauczycielem w szkole.

Wpływ portali społecznościowych na wymianę społeczno - kulturową

W dniu dzisiejszym chciałbym poruszyć temat, który właściwie poruszany jest tylko w środowiskach naukowych i to w dodatku mam wrażenie - w stopniu nie wystarczającym. Początkowo wpis ten miał mieć trochę inny tytuł - zamiast słowa portal społecznościowy odruchowo użyłem słowa Facebook. Pewnie dlatego, że Facebook stał się swego rodzaju synonimem portalu społecznościowego ale oczywiście to o czym będę pisał nie będzie dotyczyło tylko wyżej wymienionego serwisu.

Na początku zastanówmy się jak wyglądał obieg informacji kilkadziesiąt lat temu.