Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Doujin Games vs Indie Games, niby to samo a takie różne

Witam, dziś wyjątkowo wpis nie o samych grach a o ich nietypowym gatunku z kraju kwitnącej wiśni, jakim właśnie jest Doujin.

Dojin — często też romanizowane jako Doujin (i tej wersji będę tutaj używał) w oryginale oznaczało po japońsku grupę ludzi o tych samych zainteresowaniach bądź celu. W obecnych czasach określenie to używane jest też do przedstawiania niezależnych gier, mang, książek czy muzyki tworzonej przez fanów i hobbystów. Można by się pokusić o stwierdzenie, że Doujin to japoński odpowiednik Indie, z tym że Indie istnieje też w Japonii i nie jest do końca tym samym co Doujin.

Hobbyści kontra niezależni

Zacznijmy od tego, że wielu japończyków naprzemiennie określa ten sam produkt jako Doujin albo Indie. Jednak osobiście uważam, że spokojnie możemy powiedzieć, iż gry Doujin są też Indie, ale Indie nie jest Doujin’em.

r   e   k   l   a   m   a

Grupy tworzące Doujin określa się często jako koła zainteresowań bądź kluby (odpowiedniki np. naszego koła gospodyń wiejskich). Ma to też związek z tym, że często takie kluby powstają np. w liceach i tam tworzą swoje pierwsze gry. Tacy twórcy, określani jako hobbyści, tworzą swój produkt, po czym własnymi środkami wydają niewielką ilość jego nakładu – powszechnie jest to po prostu płytka z okładką w dvd-boxie, jednak również są to zestawy z plakatami, książkami pełnymi concept artów czy soundtrackami. Po czym sprzedają to na konwentach np. takich jak Comiket (comics market) - jeden z największych eventów tego typu w Japonii, organizowany przez fanów dla fanów.

Gry te często sprzedawane są po kosztach, aby zwróciło się za produkcję nakładu, zaś to co zarobią z tego, nie raz jest wydawane na tym samym konwencie na dzieła innych grup. Może wydawać się to trochę dziwne, takie jakby tworzenie sztuki dla samej sztuki. Jednak możliwości wystawienia swojego stoiska na konwencie, spotkania się co roku z innymi twórcami i wymiany swoimi dziełami jest dla wielu niezapomnianym przeżyciem (może dla lepszego zobrazowania powinniśmy porównać to do tego, czym jest hot-zlot dla bloggerów?). Powoli produkcje Doujin zaczynają pojawiać się też dodatkowo w cyfrowych dystrybucjach, śladowe ilości zaczynają dostawać się na Steam’a czy też przez serwisy takie jak playism-games.com

Z kolei Indie tworzone są przez niezależne studia, które postanowiły wydawać swoje gry bez wydawcy. Przejmując tę rolę na siebie samych i publikując w cyfrowej dystrybucji na takich platformach jak Steam czy Desura. Oczywiście tutaj też pojawiają się wersje w normalnych wydaniu, często z soundtracami, jednak jest to często traktowane jako dodatkowa forma dystrybucji, a nie główna.

Twórczość fanów

Często Doujin kojarzony jest (bądź też mylony) z fan-fiction. Prawdą jest, że wiele dzieł powstaje na bazie istniejących gier czy książek i one też mają swoje miejsce w tym środowisku. Jednak większość Doujin to dzieła ze światami i fabuła zaprojektowaną dosłownie od zera, gdzie wszystko wychodzi od twórców. Jak wiadomo, Japonia dość przychylnie przyjmuje wszelkie przejawy twórczości fanów, dzięki czemu na konwentach pojawia się mnóstwo fanowskich produkcji na podstawie komercyjnych produktów i nikt jakoś nie szaleje z pozywaniem się o prawa autorskie itp.

Dochodzi też do sytuacji gdy powstają produkcje Doujin na podstawie innych dzieł Doujin, gdzie jeden hobbysta tworzy pracę na podstawie dzieła drugiego. To też jest akceptowane przez większość, może nie do końca przychylnie. Możliwość przynależności do społeczeństwa twórców Doujin jest dla wielu wystarczającą rekompensatą, za też ktoś ich będzie naśladował. Przykładem jest tutaj Zun ze swoim jednoosobowym studiem Shanghai Alice, gdy coraz więcej ludzi zaczęło robić Touho’podobne produkcje (mniej bądź bardziej udane) ten udostępnił silnik (danmakufu ) pozwalających na tworzenie gier w jego stylu (a że jest cwany, to zastrzegł sobie, że nie może być wykorzystany do komercjalnego użytku).

Przez hobby na rynek światowy

Grupy tworzące Doujin’y coraz częściej z fanowskiej zabawy przechodzą potem na profesjonalizm. Doskonałym przykładem będzie tutaj przytoczenie dość znanego (przynajmniej większości interesującej się Japonią) studia Type-Moon, które po docenieniu swojego Doujin’u pod tytułem Tsukihime (tytuł dostał potem adaptacje w formie anime i mangi, co pozwoliło Type-Moon się rozwijać) stworzyło potem znane szerzej dzieło — Fate/stay night. Dając początek całej serii Fate, od gier poprzez anime i mangi.

To jest Japonia, tego nie zrozumiesz

Wydawanie gier własnym kosztem, sprzedawanie na konwentach, robienie fan-produkcji czy też oglądanie potem swoich pomysłów jako anime jest tylko wierzchołkiem góry lodowej jaką jest japoński rynek. Zapomniałem jednak napisać o najważniejszym, te gry są wyjątkowe. Często nigdy nie trafiłyby na rynek, gdyby postanowiono je normalne wydać, robione w domowych zaciszach czy szkolnych klubach są pełne niesamowitych pomysłów. Młodzi twórcy wkładają w nie całe serca by, tylko mój pojawić się co roku na konwentach, spotkać z innymi i pokazać światu swój dzieło. Nawet jeśli często te gry są krótkie i niedopracowane to jednak mi to ani trochę nie przeszkadza. Jestem zachwycony tym, że w czasach bezdusznych korporacji wydających setki dlc, małych badziewnych produkcji nastawionych na wyciąganie kasy i wyświetlanie reklam, jakie zalewają smartfony i tablety czy też dystrybucji cyfrowych, które możemy stracić wraz z upadkiem takich platform jak Steam. Jest tam gdzieś taka mała Japonia, gdzie gry nadal robione są z pasją.

 

gry hobby inne

Komentarze