Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Perkele – wyraża więcej niż tysiąc słów!

Słowo "Perkele" ma wiele znaczeń, jest to imię Fińskiego Boga burz i piorunów, jak i też odpowiednik naszego „niech to diabli!” A teraz i również nazwa pewnej dość wyjątkowej gry. Wyjątkowej głównie za sprawą dwóch rzeczy - tego iż jest wydawana z okazji 100-lecia niepodległości Finlandii, oraz że platformą na jaką będzie wydana jest NES! Tak, mamy 2017 rok a Finlandia wydała grę na Nintendo Entertainment System!

100 lat temu Finlandia uzyskała swoją niepodległość względem Rosji. Dokładnie to 6 grudnia 1917 roku parlament fiński proklamował niepodległość, a pierwszym premierem niepodległej Finlandii został Pehr Svinhufvud. Jednak to nie o historii dzisiaj będę mówił. Przeniesiemy się do czasów obecnych i dnia dzisiejszego.
Finowie już świętują to 100-lecie, można spodziewać się, że i sylwester będzie u nich huczny w tym roku jak nigdy, więc jak nie macie jeszcze planów na przywitanie nowego roku, to może kieliszek czegoś mocniejszego w śnieżnej krainie?
Nikogo też raczej nie powinno dziwić, że i developerzy chcą dać coś od siebie. Tutaj na scenę wkroczyła ekipa z AasiPelit, tworząc PERKELE! - Suomi 100 vuotta.

Zbiór trzech mini-gier, gdzie każda odnosi się do życia w Finlandii. Żeby było zabawniej, gra wydana została na NES’a i to z całą gamą dóbr, jakie dawał. Dostaliśmy nawet obsługę Nintendo Zapper’a, czyli starego dobrego retro pistoletu! Tego samego, z którego w młodości pruliśmy do kaczek, czy wkurzaliśmy się na wyśmiewającego na basset’a.

r   e   k   l   a   m   a

Teraz możemy znowu położyć palec na spuście, z tym że zamiast ptaków trafią się żołnierze. Podobnie jak wcielimy się w rolę foki (no bo kto nie lubi fok?) i ruszymy przez etap, który jest dla mnie łudząco podobny do któregoś wodnego świata z Adventure Island (kochałem trzecią część tej gry).

Oczywiście nie ma co się dziwić, że pomysł chwycił, gra została wyceniona na 65 euro, premiera będzie 22.08.2017 w nakładzie 240 sztuk i już zostało wszystko wyprzedane. Dokładnie, dzisiaj ruszyła przedsprzedaż i już gry nie ma! Więc albo czekać na kolejną partię, albo szukać w Ebayu, jednak tutaj obstawiam ceny takie same, co za iPhona z FlappyBirds swojego czasu.

Zresztą, poniżej próbka gameplayu, sami zobaczcie jak to się prezentuje:


Niestety żeby zagrać potrzebny będzie oryginalny NES. Ewentualnie jakiś model z tych konsol-adapterów, pozwalających odpalać gry z konsol Nintendo, Segi itp. Jak Retron5 czy Super Retro Trio. Oficjalnie jednak nie potwierdzono kompatybilności z nimi, no ale! Do odważnych świat należy.

Pomysł moim zdaniem genialny, aż żałuję, że nie posiadam NES’a gdzieś na półce, a jeszcze jakby część zarobków ze sprzedaży gier była przekazana na cele charytatywne itp. To dałbym owacje na stojąco dla chłopaków z AasiPelit. Niestety akurat o tym nic mi nie wiadomo. Mimo to, i tak uważam, że to kawał świetnej (i zabawnej!) roboty. No i gratka dla kolekcjonerów.
 

gry hobby inne

Komentarze