Piekło zamarzło - CD-Action bez płyty

Lata świetlne temu, kiedy byłem jeszcze gówniakiem, biegało się do kiosku po nowy si-di-ekszyn z dwiema płytami CD! Oj, co to było za cudo, nie dość, że dostawało się pełną wersję gry to jeszcze dema, w które młuciło się godzinami, bo hajsu na pełne wersje nie było. No a potem były jeszcze e-ziny i śmieszne obrazki dodawane na płycie, a nawet tapety! Wyobrażasz to sobie? Kupujesz czasopismo o grach a tam dają na płycie zestaw tapet i nagle twój Windows 98 SE (albo 95) nabiera nowego stylu. W czasach pre-internetowych ten magazyn był czytany przez każdego dzieciaka, jakiego znałem. Głównie, dlatego że kupowało parę osób w klasie a potem każdy pożyczał.

No ok ok, ja tu o CD-Action miałem pisać a nie o moim dzieciństwie.


Jak wiesz, albo i nie, ale zaraz się dowiesz - najnowszy numer tego komputerowego magazynu ukaże się już bez żadnej płytki. Gry pojawią się w formie zdrapki z kodami na steam'a, a sama cena spadnie do 10 zł. (Tak, dziewięć dziewięćdziesiąt dziewięć to po prostu dycha). Wszyscy, którzy płakali, że w obecnych kompach nie montuje się już napędów, nie mają teraz na co narzekać ;)

Dobra, ja dalej narzekam, bo jestem staroświecki i dalej wolę fizyczne nośniki od cyfrowej dystrybucji, ale ja to ja.



Myślę, że to naprawdę dobra zmiana, cena jest na tyle niska, że może to zachęcić większą grupę odbiorców do kupna. A to dobrze, bo magazyny komputerowe i tak słabo sobie radzą na naszym rynku. Pamięta ktoś jeszcze Click!, albo virus_?

O Bajtku, Top Secret, Secret Service czy Gamblerze nie piszę, bo niestety nie miałem z nimi styczności (tak, wyznawcy jedynej słusznej religii Secret Service mogą mnie teraz linczować, mówiąc, że to był najlepszy magazyn ever!!1one).

Mam nadzieję, że nie jest to zwiastun upadku CDA, wiele magazynów schodziło najpierw z ceną a potem znikało. Wszak jest to czasopismo, które przez wiele lat zaopatrywało graczy w świeży zapas (nie do końca nowych) gier. Czy to właśnie na początku na nośnikach CD, by potem dawać ich więcej i więcej. Swojego czasu to były to nawet 4 CD! By potem przejść na DVD, jedną a nawet i dwie.

Pamiętam też allegro zawalone płytkami z CDA ze stalkerem czy jakimś resident evil po 5 zł. Mimo że na każdym opakowaniu było napisane, że nie wolno sprzedawać gier bez czasopisma gdyż są jego integralną częścią - wszyscy mieli to gdzieś.

Mam też wrażenie, że CD-Action tak jakby przyzwyczaiło nas do tanich gier. Za niecałe 20 zł można było mieć kilka tytułów, które spokojnie starczały do kolejnego wydania, albo i dłużej, jeżeli to były jakieś strategie itp. Poza samym CDA pamiętam też serię CD Projektu - eXtra klasyka, z której mam Fallouta 2 czy Heroesy I, II i III po 20 zł. Jeszcze przed steam'em mieliśmy tanie gry ;)

Oczywiście gry to nie wszystko: ekszyn redekszy, na luzie, komiksy Marka Lenca, czy inne kaszanki to była wręcz wisienka na torcie. Magazyn kupowało się głównie po to żeby go czytać. Tak, gry były spoko, ale nie dało rady grać w klasie podczas lekcji, a czytać CDA jak najbardziej! Niby wszyscy mówili wtedy, że młodzież nie czyta, a jak ktoś przyniósł nowy numer to czytać chciał każdy. Widocznie po prostu Dzieci z Bullerbyn nie były dla nas tak atrakcyjne jak teksty Smugglera czy Mr. Jedi (tak, to ten typu od Kawaii).

W najnowszym numerze znajdą się kody Steam'a na:


Ultra Street Fighter IV PL/EN



Pixel Heroes: Byte & Magic EN



Skyhill PL/EN



  • Kończąc już to nostalgiczne bablanie:
  • CD-Action jest bez płyty,
  • ma klucze na steam’a w zamian,
  • kosztuje dychę!
  • idźcie kupić, bo jest naprawdę spoko!
  • to nie był tekst sponsorowany (a szkoda),
  • chyba wróciłem na bloga.

5!