Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Smartfon - relikt przeszłości

Ewolucja

Czy zastanawialiście się ostatnio, nad ewolucją technologiczną? Tym jak w ostatnim czasie przyśpiesza?

Tablety na dobre zagościły w naszych domach, polubiliśmy je, coraz częściej wybieraliśmy zamiast netbooków, aż w końcu zastąpiły je na sklepowych półkach. 7 i 10 calowe, z 3g czy gps ,zaczęły stawać się coraz bardziej uniwersalne, pełniące rolę nawigacji w samochodzie, czy też narzędzia do prowadzenia rozmów, jak chociażby Asus Fonepad. Myślę, drodzy czytelnicy, że już domyślacie się, o czym będzie ten tekst.

Jednak wróćmy jeszcze na chwilę do tytułowych smartfonów

W ostatnim czasie, da się zauważyć tendencję do „rośnięcia” wśród smartfonów. Te 3,5 czy 3,7 cala, które kiedyś wydawały się idealnym połączeniem wielkości ekranu z jego poręcznością, teraz uznawane są za śmiesznie małe. Przeważnie standardem są 4 cale. Jednak coraz więcej osób wybiera już coś większego. Patrząc po topowych modelach, 4,5 czy 5,5 cala stały się synonimem dobrego smartfona. Odpowiednia wielkość do przeglądania stron www czy pisania sms sprawiła, że ludzie przywykli do posiadania coraz bardziej wypchanych kieszeni. Przypomina mi się jak Dell, wprowadził swoje 5 calowego Streak’a, jeszcze na Androidzie 1.6. Na wielu portalach krzyczano, że to za duże na telefon, jak z tego można dzwonić, że chyba jedynie przez słuchawki będzie można wygodnie rozmawiać itp.
5 cali przeznaczone było dla Tabletów jak np. Ainol Novo 5 czy Archos 5 i to było normalne. Smartfony były małe i poręczne, obsługiwane jedną ręką i mieszczące się w kieszeni. Tablety za to, były urządzeniami od 5 do 10 cali, które oferowały lepsze osiągi niż smartfony za mniejszą cenę. Oczywiście możemy się spierać i twierdzić, że „prawdziwe” tablety to iPad czy Motorola Xoom, jednak to tylko część tego rynku, ośmieliłbym się stwierdzić, że nawet nie tak wielka, jeśli spojrzeć na półki supermarketów, ebaya, aliexpress czy allegro. Nie mówię tutaj tylko o naszym rodzinnych rynku, Chiny i ogrom tabletów oraz smartfonów za przystępną cenę, miały tutaj moim zdaniem duży wpływ na obecną sytuację i spopularyzowanie androida.
Potem pojawił się Samsung Note i w przeciwieństwie to Dellowskiego wynalazku, większość była nim zachwycona. Od tego momentu smartfony urosły jeszcze bardziej. Mamy 6 calową Nokie Lumie 1520, HTC One Max, FonePady Asusa, poprzez aliexpress możemy dostać za śmieszne pieniądze Cube Talk7X, Ainola AX2 czy urządzenia od Lenovo. Oczywiście ostatniej trzy nie są może najlepszym przykładem, ale z pewnością dzięki ich niskiej cenie, znajdą wielu nabywców.

r   e   k   l   a   m   a

To wszystko, skłania mnie do zastanowienia się. Czy za kilka lat nie będzie normą 7 calowe urządzenie do dzwonienia?

Zapewne wiele osób się tutaj nie zgodzi, uważając, że to już będzie lekką przesadą. Z drugiej strony jednak, będą ludzie zachwycający się tak dużymi telefonami.

Dexteri900o (niezalogowany):

To mój Smartfon ma 6,44 cala, a autor rozmawia o takim tablecie! :) Od 10 cali można coś więcej dopiero robić... Chociaż 13,3 daje dopiero ten komfort pracy z rysikiem przy takiej powierzchni.

Patrząc po komentarza do mojego wcześniejszego wpisu o tabletach, już tak jest.

Dlatego też nie zdziwię się, jeśli dojdzie do sytuacji, kiedy smartfony będą rosły jeszcze bardziej. Do tego stopnia, że zrównają się z 7 calowymi tabletami.

Oczywiście nie wyobrażam sobie żebym miał trzymać 7 cali przy uchu podczas rozmowy, wyglądałoby to co najmniej śmiesznie. No i jeszcze gorzej byłoby z noszeniem takiego urządzenia w kieszeni.

Z drugiej jednak strony, jako użytkownik 4,5 calowego smartfona, oraz 7 calowego tabletu. Zauważam, że telefon ma ostatni jedynie 4 funkcje. 1 – Odtwarzacz muzyki, 2 – Punkt dostępowy wifi, 3 – Aparat, 4 – Kontakt z ludźmi (rozmowy, sms’y, maile, whatsapp, skype).
Resztę czynności jak surfowanie po necie, czytanie, oglądania, granie czy pisanie notatek, przejął tablet. Po prostu jest na nim większy komfort pracy.

W takim wypadku potrafię sobie wyobrazić sytuację, gdy np. za 5 lat pozostaną jedynie resztki smartfonów a ludzie będą kojarzyć telefon=tablet. Bedzie można sobie kupić ZETAblet za 1zł w abonamencie z darmowymi minutami do wszystkich ;)

Sprawę trzymania przy uchu też da się załatwić, wystarczy słuchawka bluetooth w zestawie, albo opaska na rękę z odczepianą słuchawką jak zaprezentował Huawei. Można by też dać pilot do tabletów jak zrobił to HTC. Jeśli jednak chcemy żeby było jeszcze komiczniej, tablet może spokojnie leżeć w torbie a my będzie odbierać połączenia i rozmawiać przez SmartWatcha.

Żarty żartami, ale trudno ukryć, że producenci prześcigają się w wielkościach ekranu, zaś klienci nieraz nie znają umiaru i chyba leczą sobie kompleksy wielkimi smartfonami. Z jednej strony jestem zwolennikiem tabletów i myślę, że nawet podszedłbym z ciekawością do takiej sytuacji, wszak jeśli 7 calowego tablety, złączyłyby się ze smartfonami, byłoby jedno urządzenie mniej na rynku.

Z drugiej jednak strony wolałbym smartfony posiadające te 4,5 cala, ale wyposażone w o wiele mocniejszą baterię, niż te w obecnych urządzeniach. Tak żebym mógł go zabrać, na tygodniowy urlop pod namiotem i nie martwił się już pierwszego dnia, że nie ma gdzie podłączyć ładowarki a bateria mi zaraz padnie, bo nie zabrałem powerbanku.

Mimo wszystko, z ciekawością obserwuję rozwój zarówno smartfonów i tabletów, czekając na ich kolejne ewolucje.
 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze