Nietypowe i odjechane launchery na Androida

Są osoby, które pytają - po co komu te launchery? Przecież domyślny jest najlepszy! Kto wie, może czasem ktoś mówiąc tak ma w danym wypadku rację. Jednak problem w tym, że najważniejsza jest tutaj wolność wyboru. Ty lubisz domyślny launcher, a ja wolałbym mieć większą możliwość personalizacji, wyboru ustawień lub zupełnie inną filozofię działania takiej nakładki. W poniższym wpisie chciałbym wypunktować kilka aplikacji, które nieomal wywracają wszystko do góry nogami, odchodząc od utartych schematów. Czy oprócz tego, że są pomysłowe, są użyteczne? Sprawdźmy to.

A, i jeszcze jedno. Z chęcią zrobiłbym swoje zrzuty ekranu, ale launchery te często cechuje to, że mają mnóstwo prywatnych informacji ukazanych na wierzchu, dlatego tym razem będę (w większości) umieszczał tylko obrazki dostępne w sklepie.

reklama

Wszystkie wrażliwe osoby ostrzegam, że mój tekst jest subiektywny, od tego właśnie jest blog.

AIO Launcher

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=ru.execbit.aiolauncher&a...

AIO Launcher jest o tyle nietypowy, że nie znajdziemy tu szuflady z aplikacjami, ani normalnego ekranu głównego z ikonkami. Dostajemy tylko i wyłącznie jeden ekran, na którym mamy dostępne wszystkie informacje jakie mogą nas interesować (przynajmniej wg twórców aplikacji). Także pierwsze co rzuca się w oczy, to godzina i pogoda, jak i monitoring podzespołów naszego telefonu wraz z informacjami o RAMie, dysku i baterii. Następnie, jak widzicie na zrzutach, ostatnie aplikacje, ostatnie rozmowy, SMSy, telefon, timer, wybrana skrzynka pocztowa, artykuły i tak dalej... Na samym końcu znajdziemy nawet wykres wartości Bitcoina na rynku, co akurat moim zdaniem jest dość dziwnym dodatkiem - może autor po prostu jest fanem kryptowalut? Szkoda, że nie da się tego pozbyć całkowicie.

Położenie poszczególnych sekcji można zmieniać lub minimalizować i w zasadzie na tym kończą się nasze możliwości personalizacji. Ostatnią rzeczą wartą wspomnienia jest to, że dostajemy dostęp do listy aplikacji z poziomu wysuwanego gestem panelu, z lewej części ekranu. Plusem na pewno jest energooszczędność takiego launchera, a minusem nieprzetłumaczony, angielski interfejs oraz trochę funkcji w wersji premium, które przynajmniej po części powinny być moim zdaniem darmowe. Jest wyceniona na 11,99 złotych.

Linux CLI Launcher

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=ohi.andre.consolelaunche...
F-Droid: https://f-droid.org/en/packages/ohi.andre.consolelauncher/ 

Jesteś osobą, która poprawia nazwę Linux na GNU/Linux? Świetnie trafiłeś. Ten launcher ma za zadanie udawać wiersz poleceń znany z tego systemu. Także - żadnych ikonek, żadnych widgetów, sam tekst. Górę ekranu zajmuje stale widoczny status naszego telefonu wraz z między innymi ilością dostępnego RAMu, poziomem baterii, wolnym miejscem na dysku, czy nazwą podłączonego WiFi. Natomiast znaczna część zajęta jest przez wyjście konsoli.

Oczywiście wszystko tutaj jest uproszczone, wraz ze specjalnie wymyślonymi komendami. Wszystkie dostępne możemy wylistować komendą help. Przykładowo, by wypisać zainstalowane aplikacje posłużymy się komendą apps -ls. By włączyć jakąś aplikację wystarczy wpisać jej nazwę. Nie musimy pisać całych wyrażeń, terminal zgaduje co chcemy wpisać i pokazuje odpowiednie podpowiedzi na bieżąco.

Inną świetną opcją jest tworzenie i instalowanie motywów dostępnych na specjalnej stronie internetowej. Motyw oczywiście w tym przypadku jest kolorem danego rodzaju tekstu. Przykładowa komenda do zmiany motywu do theme -apply -nazwa_motywu.

Dodatkowo, co jest bardzo istotne, mamy dostęp do komend dostępnych w powłoce naszego Androida. Także polecenie shellcommands wypisze dostępne systemowe komendy. Wpisywać możemy je cały czas, czyli na przykład wpisanie logcat spowoduje zaspamowanie ekranu czynnościami systemu i uruchomionych aplikacji. Jak przerwać wykonywanie się komendy? Tego jeszcze nie odgadłem.

Samemu zdecydowanie wolę korzystać z launchera graficznego - w końcu po to powstały, by można było obsługiwać je jak najszybciej i jak najbardziej naturalnie, jednak może znajdzie się ktoś kto znajdzie się tutaj jak w domu. Na pewno do zestawu przydałaby się programistyczna klawiatura, która ułatwia posługiwanie się takim tekstem.

Całość dostępna jest za darmo z możliwością dotacji, oczywiście jest na to odpowiednia komenda donate ;) Kod programu można zobaczyć na GitHubie.

PS Jeśli niechcący zablokujecie się ustawiając tą nakładkę jako domyślną, pomocna jest komenda exit, która pozwala zmienić aplikację domyślną.

Lens Launcher

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=nickrout.lenslauncher&am...

Lens Launcher jest bardzo minimalistyczny, jednak równie pomysłowy. Ogranicza się on do wybierania aplikacji z konfigurowalnej siatki, na której widoczne są wszystkie aplikacje. Przesuwanie palcem po ekranie powoduje efekt soczewki - w momencie, w którym puszczamy palec na danej aplikacji, jest ona uruchamiana. Co ciekawe, można ustawić wibrowanie na najechaniu i uruchamianiu, jednak mi osobiście ta opcja nie zadziałała. Inną ważną opcją jest ukrywanie niechcianych ikon i zmienianie ich kolejności.

Launcher jest w pełni darmowy, a kod źródłowy również możemy znaleźć na GitHubie.

SquareHome 2 - Launcher

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.ss.squarehome2&h...

Muszę przyznać, że zostałem tu o wiele bardziej pozytywnie zaskoczony, niż się spodziewałem. Byłem pewien, że zastanie mnie kilka opcji na krzyż i minimalistyczna nakładka, gotowa od razu do użytku bez potrzeby wprowadzania wielu zmian. Na szczęście jak się okazało myliłem się. SquareHome 2 naśladuje wygląd z umierającego (martwego?) Windows Phone, jednak robi to w znakomity sposób, przynosząc od groma możliwości personalizacyjnych. Nie wiem jak było w oryginalnym systemie Windows Phone, ponieważ telefon miałem tylko kilka razy w ręku, ale bez trudu domyślam się, że nie było tam takiej mnogości opcji.

Kafelki na ekranie mogą być klasyczne (nieprzezroczyste), przezroczyste, rozmyte, z cieniem lub bez cienia, z animacjami bądź bez animacji, z gestami jakimi sobie zażyczymy, trybem tabletu, numerowaniem nieprzeczytanych powiadomień... Mam wymieniać dalej? Okej. Mamy typ szuflady z aplikacjami do wyboru i typem kafelków, oprócz tego dodatkowy ekran z kontaktami (wszystkimi lub ulubionymi), ustawienia tapety, która znajduje się pod kaflami, możliwość usunięcia paska statusu i paska nawigacyjnego, zmianę paczki ikon... Kolejnym świetnym pomysłem było możliwość umieszczania Androidowych widgetów jako kafle, pomiędzy resztę - oczywiście można zmieniać ich rozmiar. Na ekran upuszczać możemy również różnego rodzaju akcje - od otwarcia menu launchera - po blokadę ekranu. Wymieniłem najważniejsze funkcje, ale jest tego znaczenie więcej, kto wie, może nawet więcej niż w Nova Launcher.

Jednak w garncu miodu jest łyżka dziegciu, aplikacja przez 14 dni działa w trybie trial, po których to upłynięciu wygasają nam ustawienia oznaczone jako premium, a jest ich całkiem sporo. Samo premium kosztuje jednorazowo 18,99 złotych za klucz, ale może nie jest to tak dużo dla aplikacji, w której mam wrażenie - dałoby radę zapuścić korzenie.

ARC Launcher

Google Play: https://play.google.com/store/apps/details?id=apptech.arc 

Ostatnia niespotykana nakładka o jakiej chciałbym wspomnieć, to ARC Launcher. Grupą docelową są zapewne w tym przypadku osoby, która określają siebie mianem gejmer. Wskazuje na to styl i możliwości nakładki. Na ekranie głównym widoczny jest status urządzenia (sieć, bateria, dysk, zasięg, data, flesz etc.) oraz okrąg, na którym można ustawiać skróty ulubionych aplikacji (podobnie jak to jest w Smart Launcher Pro). Stąd mamy również dostęp do widgetów po lewej stronie - widgety ustawione są jeden pod drugim - samemu nie przepadam za tym rozwiązaniem. Po prawej stronie mamy różnego rodzaju narzędzia: status urządzenia, pogodę, odtwarzacz muzyki, wiadomości (niestety po angielsku) oraz proste notatki. Aplikacja może być sterowana poleceniami głosowymi, jednak nie dałem rady skorzystać z tej funkcji. Może sam robiłem coś źle, a może po prostu nie ogarniała mojego mikrofonu.

Aplikacja ma możliwość czyszczenia pamięci, czego skutkiem ma być wzrost wydajności - nie dajcie się na to nabrać, jest to zwyczajny task killer, czyli coś co przynosi więcej szkody niż pożytku (pisałem o tym w moim starym poradniku na temat oszczędzania baterii w Androidzie).

Pechowo spora część funkcjonalności nie jest dostępna w podstawowej wersji. Minusy niepełnej wersji to reklamy, brak odtwarzacza muzyki, możliwość użycia tylko jednego widgetu, brak tworzenia własnych motywów, brak paczek ikon i jeszcze więcej. Ale może prawdziwy gracz, skoro znalazł pieniądze na "gejmingową", kolorową klawiaturę, myszkę oraz kartę graficzną, znajdzie też 9,89 złotych na wersję pro.

That's all folks

Jak uważacie sami, czy takie aplikacje mają sens, czy lepiej trzymać się wypróbowanej klasyki, czyli ekranu głównego z ulubionymi skrótami i widgetami, oraz szafką aplikacji? Ja, jak nietrudno było zauważyć, byłem naprawdę mile zaskoczony SquareHome 2 z całkiem inną filozofią działania oraz jestem przekonany, że reszta aplikacji też może znaleźć swoich fanów.

Jeśli znacie jeszcze jakieś inne, niecodzienne aplikacje, wspomnijcie o nich w komentarzach, może pominąłem coś ciekawego?  

oprogramowanie urządzenia mobilne hobby
reklama

Komentarze