Chmura-srura, czyli totalna inwigilacja

Cloud computing, SaaS i pochodne - główny temat w działach IT w ostatnim czasie... Już nawet własny serwer nie może być zwykłym "klastem Hyper-V / VMware", ale "Private Cloud". Wszystko jest pchane na zewnątrz firm a ja biorę w tym czynny udział - Office365, jakieś Dropokpsy, Gdrive i tym podobne. Wczoraj dodatkowo Google ogłosił, że powiększa "darmową" przestrzeń do 15GB - można to sobie dynamicznie rozdzielić na wirtualny dysk i pocztę.
Zapomnijmy na chwilkę o aspekcie "odcinania kuponów", co zaczyna mieć miejsce u największych graczy: Google ma kilkanaście świetnych usług (poczta, YouTube, Docs, Gdrive) i zaczyna "doić" użytkowników - nie wystarczą już wpływy z reklam (już coraz częściej reklam na YT nie da się "przeskoczyć" po 5 sekundach) - teraz testowane są płatne kanały. Każdy chyba rozumie i analizuje względny bezpieczeństwa i prywatności, pogadajmy chwilę o komunikatorach.

Jak niektórym pewnie wiadomo, Microsoft kupił Skype. Na to wygląda, że niedługo gigant z Redmont będzie się tłumaczył z czytania wiadomości przesyłanych... szyfrowanym kanałem między użytkownikami. Jak donosi serwis h-online.com, wykonali dość prosty eksperyment: przesyłane między sesjami linki do stron były monitorowane od strony serwera. Niedługi czas po przesłaniu wiadomości z adresem URL, serwery Microsoftu odwiedzały pod podane adresy:

65.52.100.214 - - [30/Apr/2013:19:28:32 +0200
"HEAD /.../login.html?user=tbtest&password=geheim HTTP/1.1"

Co odpowiedział dział bezpieczeństwa Skype?

"Skype may use automated scanning within Instant Messages and SMS to (a) identify suspected spam and/or (b) identify URLs that have been previously flagged as spam, fraud, or phishing links."

Mogą się wypchać z takim tłumaczeniem, mnie to nie przekonuje. Wcale nie prosiłem się, aby ktoś chronił mnie przed 'niebezpiecznymi' treściami - tym bardziej, że Skype umożliwia blokowanie wiadomości od "obcych".

źródło:
www.h-online.com/security/news/item/Skype-with-care-Microsoft-is-readi...