Edukacja, egzaminy, certyfikacja - taka sytuacja

"Ucz się dziecko, ucz...bez edukacji w życiu nic w życiu nie osiągniesz" - pewnie każdy z nas na którymś etapie życia usłyszał te słowa od rodziców, babci, czy kogoś bliskiego. W większości osoby te mają na myśli "papierkową" edukację, czyli dyplom uczelni wyższej. Najgorsze jest jednak, jak hodowany w ten sposób w złotej klatce delikwent po otwarciu furtki na świat musi zderzyć się z rzeczywistością i że umiejętność liczenia całek, oraz rozwinięta wyobraźna ("załóżmy, że krowa jest idealnym walcem") w większości sytuacji będzie małoprzydatne. Należy też zejść na ziemię i przestać bezkrytycznie wierzyć w potęgę Polskiej edukacji: przy odrobinie szczęścia dyplom magistra będzie w Irlandii, czy UK uznany za "bachelor", zamiast "MSc".

Owszem, są sytuacje, gdy wiedza, oraz szczęśliwe ukończenie - niektórzy chcą poświęcić życie uczelni, drudzy zostać nauczycielami albo zatrudnić się w firmie państowej, gdzie tytuł magistra jest nadal kryterium przypisania do odpowiedniej "grupy zaszeregowania", od czego będą zależeć zarobki.
My jednak zajmujemy się informatyką - uwierz mi proszę, że w przypadku kilku dziedzin pracodawca patrząc w Twoje CV zwróci bardziej uwagę na akronimy typu: CCNP, MCSE, VCP, ITIL, RHCSA czy PRINCE2, niż mgr, czy inż.

Minesweeper Consultant Solitaire Expert (MCSE) i ciecie (CCIE)

Jak już wspomniałem, branża IT ma kilka rozpoznawalnych potwierdzeń zdania egzaminu - specjalnie nie piszę o posiadaniu adekwatnej wiedzy (to w cale nie musi iść w parze), ale o tym później. Opiszę może co należy wziąć pod uwagę planując swoją karierę.

Sieci komputerowe (CCNA)

Najbardziej rozpoznawalnym tytułem w przypadku sieci komputerowych jest CCNA. Od kilku lat szkoły umożliwiają zdanie egzaminów w ramach zajęć typu "sieci komputerowe". Celowo podaję CCNA jako pierwszy egzamin - uważam, że zarówno osoba chcąca się zajmować sieciami, serwerami, czy programowaniem powinna przynajmniej liznąć zagadnienie. Przygotowanie do tego egzaminu zmusza do zrozumienia podstaw z zakresu modelu OSI, zasady działania routerów, czy przełączników. Dzięki tej wiedzy, będąc programistą, można uniknąć ośmieszenia się zadając pytanie:

- hej sieciowcy, moja aplikcja będzie korzystać z portu 31337 i otwórzcie mi to na firewallu,
- port TCP, czy UDP?
- a co za różnica? na wypadek otwórzcie oba.

Miałem też sytuację, gdy główny "specjalista" IT poprosił o zezwolenie na połączenie pracowników zdalnych na podstawie adresów MAC ich kart sieciowych (brak VPNów, połączenia terminalowe).

CCNA to oczywiście pierwszy krok, aby z czasem pójść trochę wyżej: CCNP, czy CCIE.

Systemy operacyjne

Microsoft

MS ma spory zasób dostępnych egzaminów, traktujących zarówno w szerokim tego słowa znaczeniu o systemach operacyjnych, jak i z programowania - podobnie, jak w przypadku CISCO pierwszym stopniem jest cząstkowy tytuł (MCP).

W ostatnich latach było w tym temacie sporo zamieszania, nie tak dawno Microsoft powrócił do dawnego, rozpoznawalnego przez rynek nazewnictwa (MCSA / MCSE 2012):

Jak widać, aby uzyskać tytuł MCSE potrzeba minimum pięciu zdanych egzaminów, lub "upgrade" starych ścieżek certyfikacyjnych.

Linuksy, Uniksy

W przypadku systemów z rodziny *nix, warto wspomnieć o:

  • Red Hat Certified System Administrator — RHCSA
  • Drugi to IBMowski AIX : szczególnie ten może się wydać zbyt trudny i kosztowny w realizacji w ramach domowych wieczorów dokształcania przeciętnego Kowalskiego ze względu na ograniczony dostęp do sprzętu bazującego na arch. RISC.

    Projektowanie, zarządzanie i dobre praktyki

    Tu na pierwszą myśl wielu przychodzi pewnie ITIL :

    ITIL (ang. Information Technology Infrastructure Library) - kodeks postępowania dla działów informatyki. Zbiór zaleceń, jak efektywnie i skutecznie oferować usługi informatyczne

    Drugi to PRINCE2, czyli "metodyka zarządzania projektami oparta na produktach, którą można zastosować do zarządzania i sterowania projektami wszelkiego rodzaju i wszelkiej wielkości" (Wikipedia)

    Wymieniłem powyżej najbardziej rozpozawalne egzaminy. Jest ich oczywiście dużo więcej, praktycznie każda firma w branży daje możliwości uzyskania certyfikacji.

    Papier a praktyka

    Jak już wspomniałem wyżej, posiadanie przez łowcę dyplomów grubej teczki i wiedza może się wykluczać. Nie jest rzadkością, że CCNP ma problem opisania w kilku słowach jak działa NAT, albo IGRP, lub MCSE nie potrafi z linii komend zmienić IP. Radzę więc zapomnieć o wszelakich 'braindumpach', ponieważ chwaląc się na rozmowie kwalifikacyjnej CCNA może się okazać, że po drugiej stronie siedzi CCIE, który partycypował w układaniu pytań do Twojego testu ICND1.

    Jest jeszcze jedna istotna sprawa - niektórzy nie rozumieją, czemu w 'job description' pojawiają się bardzo często informacje, że dany tytuł jest WYMAGANY na konkretne stanowisko. Sprawa jest bardzo prosta - podtrzymanie parterstwa z vendorem, lub wymagania do przetargu.
    Odpowiednio wysoki "poziom partnerstwa" (poza "haraczem", odpowiednimi obrotami i spełnieniem pewnych wytycznych) wymaga zatrudnienia w firmie kilku "utytułowanych" inżynierów.

    To samo też tyczy się nieszczęsnych przetargów informatycznych w Polsce: SIWZ najczęsciej zawiera informacje kogo i jak ma ktoś zatrudniać.
    Jak widać, czasem można mieć lepsze kwalifikacje, ale robotę dostanie ten z papierkiem, bo jest potrzebny jego dyplom... życie.

    Gdzie, jak i za ile

    Za ile

    Egzaminy nie są tanie: szczególnie, jak nie płaci za nas firma. Cena będzie się różnić w zależności o rodzaju certyfikacji, jak i kraju. Przykładem może być egzamin MS 70-414, gdzie w Polsce cena to $100 (316zł) a w Irlandii €150 (620zł):

    Jeszcze gorzej może wyglądać egzamin VCP (VMWare): w przypadku CISCO, czy Microsoft każdy "z ulicy" może iść na egzamin, natomiast VMWare wymyśliło sobie, że najpierw trzeba ukończyć wyjątkowo kosztowe szkolenie (w Irlandii około €2200).

    Gdzie i jak

    W większości dużych miast jest jedno (lub więcej) centrum egzaminacyjne . Należy jednak sprawdzić, z jakiego "silnika" korzysta vendor i czy jest on wspierany przez dany ośrodek. Mowa tutaj o Prometric i Pearson VUE.

    Wybierając się więc na test Microsoftu, należy najpierw założyć konto i wnieść odpowiednią opłatę na stronie Prometric (lub w ośrodku egzaminacyjnym), natiomast na egzamin z CISCO, czy ITIL do Pearson VUE.

    Podsumowanie

    Mam nadzieję, że tym przydługim wpisem przybliżyłem temat certyfikacji i nie będzie już dla niektórych tajemnicą, czemu Ci z literkami w CV dobrze zarabiają.

    W mojej "karierze" IT zdałem ze 30 egzaminów: jak temat będzie miał zainteresowanie, mogę opisać kilka spraw, które mogą być przydatne dla osoby chcącej rozpocząć swoją przygodę z certyfikatam: jak się przygotowywać a szczególnie jak zdawać egzamin.