Licencjonowanie w Windows 2012

Sylwestrowy barszcz kończy się gotować, więc mam czas wklepać wpis na blog. W pierwszym tygodniu Nowego Roku czeka mnie przeglądnięcie "techniczne" wycen licencyjnych dla serwerów Windows. W przypadku produktów Microsoft nie jest to proces bardzo skomplikowany, jednak należy zwrócić uwagę na kilka aspektów a szczególnie na zmiany w linii serwerów Windows 2012. Postaram się w kilku słowach opisać, jakie są różnice w stosunku do Windows 2008, co budzi tyle kontrowersji, oraz z jakimi kosztami należy się liczyć.

Zacznijmy od standardowego dokumentu Microsoft, czyli mówiąc wprost: co ma w nazwie 2012.
Edycji jest mniej,mamy do dyspozycji:


  • Windows 2012 Datacenter,

  • Windows 2012 Stanrad,
  • Windows 2012 Essentials,
  • Windows 2012 Foundation.

Tabelkę z różnicami między edytacjami można znaleźć w Wikipedii. Podstawowe, rzucające się w oczy dla wersji Foundation i Essentials (przy planowaniu infrastruktury SOHO), to brak wsparcia na wirtualizacji Hyper-V, czy brak wsparcia, czy 'standalone' DFS, co w małej firmie nie jest problemem.
Skupmy się jednak na rzeczach bardziej istotnych, czyli tzw. licencje CAL (Client Access Licence).

CAL na użytkownika vs. na urządzenie

Kupując serwer (zarówno sprzęt, jak i licencje na systemy operacyjne) należy pamiętać, że to nie koniec wydatków. Każdy klient (np. pracownik) serwera Windows musi mieć wykupioną licencję dostępową! Należy zwrócić uwagę, że są dwie możliwości licencjonowania:

  • "na sprzęt" (per-device)
  • "na użytkownika" (per-user)

Wszystko zależy od typu działalności firmy. Podam ze trzy proste przykłady, które może przybliżą samą ideę i czemu można dzięki odpowiedniemu zarządzaniu licencjami zaoszczędzić:

Firma Wcisnex: 150 użytkowników, 50 komputerów

Firma zajmuje się sprzedażą bezpośrednią - przedstawiciele handlowi chodzą po domach i wciskają emerytom "niezbędne urządzenia przy przejściu na telewizję cyfrową". Wciskacze kitu 2-3 razy w tygodniu w siedzibie firmy muszą sporządzić raporty i wysłać kierownika (och, przepraszam: do timlidera).

Z racji tego, że w większość czasu pracownicy są w trasie, postanowiono zorganizować 50 stanowisk typu 'hot-desk": użytkownik może skorzystać z dowolnego komputera w biurze, podając jedynie swoje dane do logowania.

Jak widać, można zaoszczędzić kupując 50 licencji per-device. W ten sposób można zaoszczędzić około 15000zł, a to mała firma - przy dużych środowiskach (np. 10.000 użytkowników jest to ogromna oszczędność!

Firma 150 użytowników, 500 komputerów

Firma nazywa się Programex, zatrudnia 150 osób, głównie programistów. Każdy z nich ma minimum dwa 'desktopy' i laptopa. W tym przypadku lepszym rozwiązaniem jest oczywiście zakup licencji per-user.

Połączenie powyższych firm

Załóżmy, że właściciel firmy Wcisnex (pan Heniek) dorobił sił się na emerytach i kupił firmę programistyczną. W firmie tej należy "zalegalizować" wszystkie Windowsy, zintegrować środowisko domenowe i dodatkowo akupić licencje CAL. Warto się zastanowić nad licecjonowaniem mieszanym - czyli CAL per-device połączone z per-user (jeżeli będzie takie zapotrzebowanie, mogę to kiedyś opisać i np. dlaczego warto uważać mając Core/Enteprise CAL suite).

Wróćmy do Windows 2012. Licencje CAL potrzebujemy "na starcie" dla wersji Standard i Datacentre. Nie ma żadnych "w zestawie"! Niektórzy mogą być przyzwyczajeni, że jak to miało miejsce np. w przypadku Windows 2008 Stantard/Enteprise x5 CAL jest dołączone do licencji na sam system operacyjny.

Co w przypadku pozostałych edycji? Czy oznacza to, że nie musimy martwić się o CALe? Dokładnie! Jest to rodzaj wycofanego Windows SBS (Small Business Server) bez usługi Exchange. Edycje jednak są ograniczone co do ilości użytkowników: Foundation do 15, Essentials do 25. Tutaj warto zaplanować, czy nasza 16 osobowa firma w ciągu 2 lat nie rozrośnie się za bardzo :-)

Poruszę może ze dwie kwestie, które zadają czasem handlowcy (chociaż w teorii powinni mieć to w małym palcu):

czy np. w przypadku Windows 2012 jest to 25 licencji per-device, czy per-user?

Jest to licencja per-user - oznacza to, że wg. licencji na serwerze może być maksymalnie 25 kont użytkowników i administrator. Ważne jest jednak, że w rzeczywistości jest to rodzaj licencjonowania mieszanego: każdy użytkownik może mieć dwa urządzenia: co oznacza, że jak to ma często miejsce w firmach, jest to standardowy desktop i laptop. Wynika z tego, że możemy mieć w firmie 50 komputerów podłączonych do domeny, ale maksymalnie 25 użytkowników. Zorientowani zauważą, że jest to zastępstswo dla SBS 2011 Essentials z próbą wypchnięcia kont mailowych w chmurę (czyli min. $100 za Office365 miesięcznie).

Zmiana licencjonowania

A co, jeżeli firma się rozrośnie, lub jest to w planach? Nagle w firmie pojawia się 30 osób (przekroczony limit 25 użytkowników edycji Essentials), nie działa poprawnie backup dla użytowników (dashboard) itd. Od kilku osób słyszałem: "oooj, pozamiatane, od nowa nowe licencje, ale najgorsze że wszystko oramy i instalujemy od nowa". Bzdura.

Pierwsza możliwość, to zakup licencji dla Windows 2012 Standard i zmiana licencjonowania na serwerze Essentials (należy pamiętać, że to to najczęściej to samo oprogramowanie zainstalowane już na dysku, ze sztucznie ograniczoną "funkcjonalnością"). Uzyskamy wtedy możliwości 'wyższego modelu' Windows 2012 (łącznie z usunięciem ograniczeń ustawień relacji zaufania między serwerami), ale należy pamiętać, że trzeba dokupić licencje CAL.

Druga możliwość jest troszkę "zakombinowana", ale... ma sens :-) Administrator połączonych firm zdecydował, że jednak będzie potrzebny nowy sprzęt: więcej RAMu, mocniejsze procesory i lepsze rozwiązanie dyskowe (dyski SAS), oraz dwa zasilacze. Zakupiono więc nowy wypasiony hardware z Windows Server 2012 + licence CAL "ogarniające" wszystkich użytkowników.

Kolejny krok to instalacja Windows 2012 Standard z rolą Hyper-V i instalacja (lub P2V obecnej instacji) jako maszyny wirtualnej. Następny krok jest podobny do tego z pierwszego scenariusza, czyli wykonanie "in-place licencje trasition" za pomocą... klucza zakupionego z Windows 2012 Standard.

W ten sposób można jeszcze utworzyć jedną maszynę wirtualną z Windows 2012 Standard i będzie to zgodne z licencją - warto więc na początku zainwestować w dużą ilość pamięci RAM (obecnie nie jest droga), oraz przemyślany podsystem dyskowy. W prosty sposób można więc rozdzielić role serwerów i rozproszyć między dwie VM role typu RWA, backup, WSUS, SQL, RDS,czy Exchange (na który trzeba już licencję, ew. można pozostać przy Office365).

Licencjonowanie na procesor

Dużo emocji (a raczej brak zrozumienia) budzi kwestia "ograniczeń na procesor". W przypadku Windows 2012 przedstawia się to następująco:

Processor chip limit:


  • x1 Windows 2012 Foundation
  • x2 Windows 2012 Essentials
  • x64 Windows 2012 Standard
  • x64 Windows 2012 Datacenter

Na początku może być problem z opanowaniem terminologii, jednak jest to niezbędne szczególnie, gdy np. operuje się na maszynach wirtualnych. Co warto wiedzieć:

Gnazdio procesora (Socket): czyli fizyczna "kostka" - najczęściej jeden w domowym komputerze, w serwerze może być kilka układów scalonych.
Procesor logiczny (Logical Processor): wydzieloczna logiczna część procesora logicznego - może być to dodatkowy rdzeń, lub SMT.

(O tym powinien powstać osobny wpis...)

Procesor wirtualny (VP): najprościej to "wirtualny" procesor przydzielony przy tworzeniu nowej instancji w Hyper-V, czy VMware. Podczas dokonywania ustawień ilości pamięci RAM, zasobów dyskowych itd. podaje się też własnie "ilość procesorów".

W przypadku Windows Essentials i Foundation licencjonowanie jest na "socket", czyli fizyczny procesor. Pewne ograniczenia ma też licencjonowanie wyższych edycji. Załóżmy, że mamy włączoną usługę Hyper-V. Dla Windows 2012 Standard i Datacenter możemy zainstalować x64 fizyczne procesory (socket), ale należy pamiętać, że logicznych procesorów może być 'tylko' 320! Ilość procesorów logicznych wzrośnie jednak do 640 po wyłączeniu usługi Hyper-V.

Podsumowanie

Licenjonowanie produktów Microsoft nie jest bardzo skomplikowane, ale należy trzymać się pewnych reguł. Schody zaczynają się pojawiać w bardziej rozbudowanych środowiskach, np.:


  • x20 serwerów fizycznych
  • x23 procesory (socket)
  • x92 wątki procesora
  • x41 maszyn wirtualnych z różnymi ustawieniami procesorów logicznych.

W przypadku, jeżeli będzie zapotrzebowanie na taki wpis, chętnie coś spłodzę: zapraszam do dyskusji ;-)

Życzę dobrej zabawy Sylwestrowej i Szczęśliwego Nowe Roku!