Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Raspberry Pi Zero — mały a wariat?

Wielkim zaskoczeniem było ostatnio wydanie przez fundacje Raspberry Pi nowej miniaturowej wersji Raspberry Pi Zero, która jest o połowę mniejsza od dotychczasowej wersji A+ i bardzo tanią bo kosztuje tylko 5$. Zero posiada zminiaturyzowane porty USB oraz HDMI. Nie znajdziemy na niej niestety żadnej karty sieciowej czy złącz na kamerkę i LCD, lecz swoją wielkością i mocą nadrabia te braki.

Niestety nie załapałem się na zakup pierwszej partii, która rozeszła się bardzo szybko. Na szczęście Raspberry Pi Zero było dodawane do ostatniego 40 numeru magazynu MagPi, który jest wydawany w formie druku mi.n. w Wielkiej Brytanii czy Irlandii. Egzemplarz wraz z płytką otrzymaliśmy od kolegi Grzegorza, który właśnie wrócił z Anglii, kupując wszystkie numery dostępne w kiosku na lotnisku i przekazał dla FabLab Trójmiasto, gdzie ostatnio bywam i zajmuję się tego typu płytkami więc trafił w moje ręce do testów ;)

Specyfikacja


  • CPU: Broadcom BCM2835, 1GHz (ARM11)
  • RAM: 512MB DDR2
  • Power: 5V (tylko 160mA przy podłączonym HDMI)
  • Rozmiar: 65mm x 30mm x 5mm
  • Wyjścia wideo: HDMI (wersja mini), RCA (na pinach GPIO).
  • Wyjścia audio: przez HDMI, i2s (gpio)
  • Inne łącza: USB - port mikroUSB, zasilanie przez microUSB, 40 pinów GPIO, microSD

Jak widać w specyfikacji płytka jest naprawdę mała a jej wielkość jest o połowę mniejsza od wersji A+.

r   e   k   l   a   m   a

Procesor o taktowaniu 1GHz (szybszy o około 40% od RPi B i B+) oraz ten sam układ GPU jak wcześniej innych wersjach, daje niesamowitą moc w tak małym urządzeniu. Raspberry Pi Zero radzi sobie bez problemu jako odtwarzacz wideo z Kodi na pokładzie jak również jako zwykły desktop do nauki czy samego programowania GPIO. Choć posiada tylko jedno złącze mikro USB możemy użyć dodatkowo chociaż by przelotki z microUSB na USB oraz huba USB aby podłączyć więcej urządzeń m.in, karty sieciowej, WiFi czy klawiatury i myszki.

Płytka nie posiada wlutowanych goldpinów dzięki czemu możemy zdecydować sami jakie golpiny wlutujemy i pod jakim kątem. Ja wybrałem tradycyjne męskie goldpiny aby w przyszłości podłączać dedykowane moduły. Nic nie stoi na przeszkodzie aby przylutować złącza jak w Arduino.

Myślę że płytka sprawdzi się wyjątkowo dobrze jako kontroler robotów i urządzeń mobilnych ze względu na niski pobór mocy.

Zaś sama cena 5 dolarów pomoże spopularyzować RPi jeszcze bardziej i pozwoli z niej skorzystać tym których nie było stać na wcześniejsze wersje. A dotychczas powstało ich wiele odmian.

Obecnie próżno szukać Zero w polskich sklepach nie licząc cudownych licytacji na Aledrogo w cenie nawet i 199zł. Pod koniec grudnia powinna zostać udostępniona druga partia do sprzedaży więc być może niektórym z Was uda się kupić sobie prezent na gwiazdkę :) czego wam i sobie życzę.

Poniżej prezentuję filmik z rozpakowania oraz lutowania goldpinów.

 

linux sprzęt oprogramowanie

Komentarze