Lenovo M490s po długich poszukiwaniach mobilnej 14tki cz. 1

Chciałbym podzielić się z Wami historią zakupu oraz recenzją mobilnego laptopa, którego bez żalu mogę polecić.
Jest bardzo wiele modeli 14-sto calowych laptopów, które wyglądają i działają optymalnie do wymagań, które się im stawia ale istnieje tylko jeden model, który w cenie oscylującej w okolicach 1800 złotych oferuje 128 GB SSD, procesor i3, 8GB pamięci RAM oraz GF 710M. Mowa oczywiście o wymienionym w tytule Lenovo M490s.

Po tygodniu użytkowania mogę powiedzieć, iż jest to solidny sprzęt w dobrej cenie. Ale od początku...

Ciężki wybór

Długo szukałem odpowiedniego sprzętu dla siebie, miał być jak najbardziej mobilny, nadający się do pracy oraz umożliwiać casual'ową rozrywkę w postaci gier komputerowych. Wyposażony w takie kryteria, zacząłem przegląd najpopularniejszych stron, rankingów i kolejnych zestawień "Co warto kupić w danym miesiącu", sam zakup musiałem przemyśleć w stu procentach, aby później nie było rozczarowania.
Muszę przyznać, że z powyższymi kryteriami sprzęt ograniczył się do kilku modeli. Na liście znalazły się modele Samsunga, Acera, Sony i na końcu po kilku tygodniach przeszukiwań właśnie Lenovo.. Większość ze znalezionych pozycji przekraczała założony budżet, więc gryzłem się również z podniesieniem pułapu cenowego, który chciałem przeznaczyć na owy zakup. W międzyczasie zauważyłem pewną tendencję, która mnie odrobinę zdziwiła i dała do myślenia, otóż od jakiegoś czasu na rynku możemy znaleźć sprzęt mobilny określany mianem Ultrabook'ów - co za tym idzie? Przyjmijmy, że bazujemy na różnych poziomach pieniędzy, które moglibyśmy wydać na zakup i dostajemy ładnie opakowany komputer, przeważnie z podzespołami o podobnej lub nawet gorszej konfiguracji, oczywiście z cieńszą obudową w cenie powiedzmy 3,5 tysiąca złotych :O. Kiedy jeszcze nie znalazłem Lenovo, prawie dałem się przekonać... w końcu ładny i nowoczesny wygląd robi swoje ale wiadomo, warto poświęcić trochę czasu i zrobić dokładniejsze porównanie.
Zgodnie z powyższym, porównywałem.. okazało się, że za Samsunga, który był dosłownie kilka milimetrów grubszy od wspomnianego Lenovo (3-5mm w zależności od miejsca, które porównujemy), dodatkowo bez dysku SSD, z 4GB RAM na pokładzie i zintegrowanym układem graficznym HD 4000, trzeba dopłacić w okolicach 1500zł, to aż się w głowie nie mieści. Po głębszym zastanowieniu, wybór okazał się oczywisty - M490s.

Laptop wybrany, to teraz szukamy opisów, recenzji i testów, i tutaj pojawia się mały zgrzyt. Na ojczystych stronach znalazłem dosłownie 2 recenzje opisujące ten model z takimi zdjęciami, że zawiodłem się wyglądem tego notebooka ale zdjęcia zdjęciami, przecież widziałem wymiary... Jak się potem okazało myślałem słusznie, chociaż już byłem bliski aby zrezygnować na rzecz jednego z "tych pięknych" ultrabooków.

To tak w skrócie, po drodze były jeszcze przeglądy rankingów kart graficznych, procesorów i finalnie wybrane :) "Finally I'm more than happy.."

Model wybrany ale gdzie go kupić?

Jako, że jest to model z poprzedniego roku w sklepach stacjonarnych znaleźć go już jest bardzo ciężko, a że zakupów w internecie się nie obawiam, poszedł szybki przegląd sklepów: x-kom, komputronik, etc. aż w końcu porównywałem ceny na allegro. Najtaniej we wspomnianej na wstępie konfiguracji znalazłem na allegro ze sklepu Karen (firma przejęta przez komputronika) był w cenie 1799 + plecak na niego gratis. Dla ciekawostki dodam, że na komputronik.pl ten sam model bez plecaka kosztował już 1899, więc znów decyzja oczywista.

Zamówiony, opłacony, oczekiwanie na przyjazd kuriera. Przyszedł po 4 dniach :)

Lenovo M490s - krótka specyfikacja


  • Procesor: i3-3217u 1.8GHz 3MB cache
  • Pamięć RAM: 8GB DDR3 1600MHz
  • Pamięć: 128 GB SSD
  • Grafika: dedykowana GF 710M 1024 MB + HD4000 zintegrowana
  • Matryca: 14" matowa, 1366x768
  • Dodatki: USB3.0, HDMI, Bluetooth, Czytnik lini papilarnych
  • System: Windows8 x64
  • Waga: 1,8kg z baterią

Zatem w cenie 1800zł dostajemy całkiem porządny sprzęt, na którym oprócz wygodnego eksplorowania internetu można również zagrać w tytuły typu CSGO, GRID2, GTA IV, DOTA2. Oczywiście trzeba mieć na uwadze, że płynne granie w większości odbędzie się przy ustawieniach typu LOW-MED, ale powiedzmy sobie otwarcie, tego typu urządzenia nie służą do hardcorowego grania.

Koniec części pierwszej, jest to tym samym mój pierwszy wpis na blogu dobreprogramy, które czytuje już od dłuższego czasu, więc proszę o wyrozumiałość i zachęcam do podglądania kolejnych wypocin, które mam zamiar skrupulatnie przygotować i okrasić pełną galerią zdjęć oraz fps'owych zestawień z poszczególnych tytułów. Jeśli macie jakieś pytania bądź wątpliwości, zapraszam do komentowania, może chcecie abym przetestował jakiś konkretny tytuł na tym laptopie? Też dajcie znać. W miarę możliwości postaram się sprostać wszystkim zadaniom.