Dla dzieci internet jest ważniejszy niż słodycze, a rodzice dają zły przykład

Strona główna Aktualności

O autorze

Na wychowywanie dzieci nikt nas nie przygotował, a już na pewno nie mogliśmy spodziewać się takiego rozwoju techniki i wszechobecnego dostępu do internetu. Choć rodzice uczą swoje dzieci jak bezpiecznie korzystać z internetu i urządzeń mobilnych, siedmiu na dziesięciu z nich obawia się, że dają zły przykład, samemu spędzając zbyt dużo czasu z elektroniką. Tymczasem dzieci cenią sobie czas z urządzeniem mobilnym bardziej niż słodycze.

Takie wnioski można wyciągnąć z raportu „Moje pierwsze urządzenie”, przygotowanego przez Norton. Badacze zaobserwowali dzięki niemu pewne odwrócenie ról. To rodzice czują się winni z powodu ilości czasu, jaką spędzają na buszowaniu po sieci na oczach swoich dzieci. Młodsze pokolenie zaś nie ma skrupułów, by udzielić im reprymendy.

Rodzice dają zły przykład

Aż 73 proc. ankietowanych rodziców zdaje sobie sprawę, że dają dzieciom zły przykład. Co drugi rodzic (56 proc.) mówi, że spędza za dużo czasu w sieci, a niemal połowa (49 proc.) czuje się winna z powodu ilości czasu, który na to poświęca. Jedna trzecia rodziców (36 proc.) przyznaje, że bywają upominani przez własne dzieci za to, że zbyt dużo czasu spędzają z urządzeniem mobilnym lub, że robią to w niewłaściwym momencie. Tym samym ponad połowa (61 proc.) twierdzi, że bardzo martwi ich fakt, dawania złego przykładu swoim dzieciom.

To doskonale pokazuje, jakie problemy mamy z egzekwowaniem zdrowych zasad korzystania z elektroniki. Okazuje się, że dorośli wcale nie radzą sobie z tym lepiej. Dopiero dorastające teraz pokolenie nauczy się traktować internet i urządzenia mobilne jak codzienność.

Smartfon uczy odpowiedzialności

Dzisiejsi rodzice i lekarze pediatrzy wciąż nie zdecydowali o granicy wieku, w którym dzieci mogą bezpiecznie spędzać czas przed ekranem, a może dostać własne urządzenie elektroniczne. Ze względu na relatywnie krótki okres badań, rodzice mogą bazować jedynie na własnym doświadczeniu. Większość jest zgodna, że godzina-dwie dziennie korzystania z urządzenia z ekranem dziecku w wieku od 2 do 5 lat nie zaszkodzi, ale znane są też badania z innymi wynikami.

W 2017 danie smartfonu dziecku zostało absurdalnie porównane z daniem mu grama kokainy (5-6 kresek, chyba za mało by się uzależnić?). Inny zespół zaś zauważył, że ograniczanie czasu przed ekranem nie ma żadnego znaczenia dla rozwoju psychicznego i emocjonalnego najmłodszych, za to trzeba skupić się na jakości treści, które do niego docierają. To kolejny obowiązek, który rodzice mogą dopisać sobie do długiej listy, zawierającej dbanie o dietę, sen, edukację i rozwój emocjonalny dzieci.

Według 72 proc. rodziców posiadanie urządzenia mobilnego uczy dzieci odpowiedzialności i mając to na uwadze, warto dać dziecku jego własny sprzęt. Polska jest pod tym względem powyżej średniej – uznało tak 76 proc. ankietowanych. Bardziej skłonni są to przyznać ojcowie niż mamy. Jednocześnie 56 proc. ankietowanych rodziców wprowadziło w domu godziny lub dni bez elektroniki, kiedy wszyscy bez wyjątku odkładają swoje urządzenia mobilne i odłączają się od Internetu.

Urządzenia mobilne w rękach dzieci – dobre czy złe?

Niech pierwszy rzuci kamieniem 30-latek, który nie wspomina „lepszych czasów”, kiedy do zabawy wystarczył jakiś kij, sznurek i bujna wyobraźnia, a powrót do domu był jak kara. Jednym z najpoważniejszych problemów w oczach współczesnych rodziców jest niechęć dzieci do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Ankietowani rodzice twierdzą, że dzieci wolą internet od słodyczy i spędzają z elektroniką więcej czasu niż na świeżym powietrzu (a jeśli już wyjdą, często i tak wpatrują się w ekrany). Jeden na czterech rodziców twierdzi, że jego dziecko spędza w internecie więcej czasu niż dorośli. W badanych krajach jest to średnio ponad dwie i pół godziny dziennie – ponad pół godziny dłużej, niż wynosi średni czas zabaw na dworze. Co ciekawe, jedynie niemieckie i polskie dzieci spędzają na zabawie poza domem więcej niż dwie godziny. Brytyjskie dzieci zaś rekodrowo długo, bo prawie 3 godziny dziennie, wpatrują się w ekrany.

Niemal połowa rodziców uważa, że urządzenia mobilne i kontakt z techniką rozwija umiejętności uczenia się, rozwiązywania problemów i stymuluje ciekawość świata (51 proc.), kreatywność (48 proc.) i poczucie szczęścia (45 proc.). Wciąż żywy jest strach przed jakością snu dziecka (52 proc.), upośledzeniem umiejętności społecznych (40 proc.) i ogólnym negatywnym wpływem na zdrowie psychiczne (37 proc.). Obawy narastają, w miarę jak coraz młodsze dzieci dostają swoje własne urządzenia mobilne.

W raporcie Nortona znajdziemy informację, że rodzice coraz łatwiej ulegają dziecięcym naleganiom. Dzieci dostają własne urządzenia średnio już w wieku 9 lat, podczas gdy rodzice wolą, by dostawały je dopiero 10-latki. W Polsce rodzice ulegają szybciej i dają własne urządzenia ośmiolatkom (średni wiek), w ZEA i Arabii Saudyjskiej już siedmiolatkom.

Kontrola coraz bardziej surowa

Cyfrowy świat sprawia, że rodzice często czują się bezradni. Niemal połowa (48 proc.) twierdzi, że chcą wyznaczyć granice i stosować kontrolę rodzicielską nad używaniem urządzeń połączonych z siecią, ale nie wiedzą, jak to zrobić. 64 proc. życzyłoby sobie więcej porad i wsparcia w zakresie ochrony dzieci w internecie. W efekcie 59 proc. rodziców pozwala dzieciom korzystać z internetu na własną rękę. 35 proc. rodziców przyznaje, że dotyczy to nawet 5-latków.

Co dziesiąty rodzic nie wyznacza żadnych reguł dotyczących używania urządzeń, twierdząc, że jego dzieci znają się tak dobrze na oprogramowaniu, że potrafiłyby obejść ograniczenia. Nic dziwnego. Kontrola rodzicielska w systemie iOS 12, zwykle cieszącym się opinią dopracowanego i bezpiecznego, poległa pod uporem i pomysłowością 7-latków.

Co ciekawe, z czasem wzrósł poziom surowości. Wśród młodszych rodziców (75 proc. w porównaniu do 59 proc.) oraz rodziców młodszych dzieci (74 proc. w porównaniu do 53 proc.) wprowadzane są bardziej restrykcyjne zasady korzystania z elektroniki.

Podczas przygotowywania raportu „Moje pierwsze urządzenie” przeprowadzony został sondaż w gronie 7 tys. rodziców dzieci w wieku od 5 do 15 lat, pochodzących z różnych krajów Europy i Bliskiego Wschodu, w tym z Polski. Celem raportu było określenie wyzwań, przed którymi stoi pierwsze pokolenie naprawdę „cyfrowych” rodziców, których dzieci nie pamiętają świata bez smartfonów, tabletów i gwarantowanego dostępu internetu.

© dobreprogramy