Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Affinity dla Windows — nadzieja czy rozczarowanie?


Kiedy firma Serif stworzyła programy dla Maca takie jak Affinity Photo i Designer ogromnie żałowałem że najpierw nie wzięli się za wersję dla Windows, no ale cóż. Po ok roku czasu doczekałem się… firma zakasała rękawy i oto jest! Affinity Designer dla Windows, ale od razu zaznaczam – to Designer a nie Photo, coś jak zamiennik dla Ilustratora, pierwsze co rzuca się w oczy to brak filtrów i narzędzia typowo dla grafiki wektorowej. Ale od początku.

Sam wygląd chce nam od razu powiedzieć że nie mamy do czynienia z byle jakim programem, ale profesjonalnym, głównie dla osób zajmujących się tworzeniem wektorów – jak wcześniej napisałem. Mamy profesjonalnie wyglądające ustawienia dla dokumentu które chcemy stworzyć. A wiec mamy paletę kolorów od Adobe RGB do sRGB, predefiniowane ustawienia dokumentu które oczywiście sami możemy ustawić według własnych potrzeb.



Program zapisuje pliki w własnym formacie (jakże by inaczej) .afdesign, ale o zapisie jeszcze napiszę. Affinity na na pierwszy rzut oka pokazuje skromny interfejs, ale to tylko złudzenie. Już na początku widać trzy ikony o góry po lewej. Otóż kiedy klikniemy jeden z nich automatycznie zmienia się nam pasek narzędziowy po lewej.

Ten pierwszy to głównie narzędzia do tworzenia wektorów i kształtów,


drugi to raczej pasek dla grafiki rastrowej

i jeśli chcemy nanieść efekty musimy zrasteryzować warstwę, znajdziemy tam głównie narzędzia selekcji (w tym pędzel do szybkiego zaznaczania) oraz narzędzia do wypełniania kolorem, rozmazywania, czy rozjaśniania lub ściemniania obrazu – narzędzia te posiadają funkcjonalność znaną z Photoshopa, czyli możemy sobie wybrać dowolny pędzel, zmienić jego ustawienia zaawansowane:

i w ten sposób przyciemniać lub rozjaśniać – aby jak wyżej napisałem, efekty były widoczne taką warstwę musimy zrasteryzować. Pędzli za dużo nie ma – mniej więcej tyle ile standardowo w Photoshopie, są podzielone na kategorie, których jest 7. Trzeci (skromny) służy do przemieszczania, cięcia i powiększania obiektów.

Prawa strona przedstawia się podobnie jak w innych programach do edycji grafiki, ale wszystko jest uporządkowane i intuicyjne, zaczynając od góry mamy: kolory, próbnik kolorów (także szeroka paleta Pantone)


Obrys i pędzle, poniżej warstwy które można grupować i wykonywać operacje na warstwach. Tu ciekawostka po prawej stronie obok warstw mamy efekty – to jakby uboższa wersja tego kiedy klikniemy na ikonę FX

mała rzecz i cieszy. Nakładanie efektów na warstwach działają płynnie i w zasadzie bez zarzutu, oczywiście nie będę teraz siedział parę godzin nad grafiką aby pokazać zaawansowane efekty, więc w wielkim uproszczeniu – tak na szybko obrazki poniżej kilka zrzutów.







jeśli chodzi o wypełnianie kolorem lub gradientem to w tym drugim przypadku brakuje "gotowców" ja w AI, ale nie przeszkadza to jakoś. No dobrze, ale nic nie napisałem o otwieraniu i zapisywaniu, fakt – nie napisałem, a więc nadrabiam zaległości, otóż program bardzo dobrze radzi sobie z plikami PS, a także z zaimportowanymi plikami, EPS, otworzyłem plik z zaawansowanymi operacjami na kilkudziesięciu warstwach i program nawet się nie zająknął. Jak wiadomo musi być to „ale” aby nie było za dobrze, po pierwsze - jak wiadomo to program głównie do grafiki wektorowej i nie uświadczymy tu w otwartych warstwach z PS obiektów inteligentnych, a warstwy 3D też nie otworzy, natomiast kiedy mamy warstwy mieszane to te 3D pominie a reszta jest ok, oczywiście program robi to tak, że wszystkie efekty na grafice są zachowane mimo że pewnych opcji w Affinity nie ma, bo to nie Affinity Photo jak już pisałem na początku, ale widok grafiki jest niezmieniony, a to duża zaleta.

Eksport plików jest bardzo rozbudowany nawet o formaty EPS i SVG.

Na koniec dodam że przez 3 godziny używania programu żadna funkcja mi się nie zawiesiła ani nawet sam program, jak na betę działa wyśmienicie, program oczywiście jest na systemy 64 bitowe.

Podsumowanie.

Affinity Designer dla Windows to bardzo ciekawy program do grafiki, głównie wektorowej – tak, nie rastrowej – ale oczywiście jak najbardziej może za taki posłużyć i pewnie by bardziej się do tego nadawał gdyby nie brak filtrów – trochę to jednak przeszkadza bo nawet w Illustratorze czy Corelu filtry są, a tu... ani jednego, ale jeśli firma Serif ma zamiar wydać także Affinity Photo dla Windows to wybaczam, jeśli nie - to poważny błąd i mam nadzieję że w finalnej wersji filtry się znajdą. Przyznam że przy pierwszym otwarciu trudno mi go było zakwalifikować ten program, dużo funkcji znanych z PS – także skrótów np. do zmiany rozmiarów pędzli czyli: [ oraz ] z drugiej strony edycja krzywych, zamiana kształtów na krzywe - edycja krzywych też stoi na wysokim poziomie i jest bardzo intuicyjna.
To jednak BETA więc dam na razie spokój, ale Panowie i Panie z Serif – postarajcie się jakoś, aby filtry były w finalnej wersji. Program dla rozpoczynających zabawę z grafiką wprost idealny, profesjonalista też sobie poradzi, jednak ma zbyt mało funkcji i jako program do grafiki czy to rastrowej czy wektorowej musi jeszcze trochę nadrobić jak chce równać się np. z AI, nie wiem może na Mac-u jest podobnie, ale tam jest także wspomniany Affinity Photo i filtry są i to całkiem niezłe. Jeśli jednak ktokolwiek z was oczekiwał że zamieni wam Photoshopa to muszę was zmartwić ja w każdym razie do wydania Affinity photo dla Windows zostaję dalej przy swoim Photoshopie, do wektorów – całkiem udany program i mogę go polecić. To tyle jeżeli chodzi o pierwszy kontakt z programem, z którym wielu wiąże wielkie nadzieje. 

windows oprogramowanie

Komentarze