Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Weryfikacja dwustopniowa uchroni Cię przed złem — ale czy na pewno?

Czym jest weryfikacja dwustopniowa w podstawach

Kilka lat temu w wielu programach, usługach i stronach zaczęto promować tzw. weryfikację dwustopniową (lub też zwaną "dwu-etapową"). To zabezpieczenie było określane jako remedium na wszelkie bolączki w stylu: ktoś wykradł mi konto na Steam'ie i straciłem wszystkie gry lub ktoś zalogował się na moje konto google bez mojej wiedzy.

I taki system weryfikacji użytkowników wydaje się wręcz idealny. Oprócz samego loginu i hasła użytkownik musi wprowadzić też ciąg znaków z urządzenia (przypominające breloczek) lub z zewnętrznego oprogramowania.Kod taki jest generowany na bieżąco i zmienia się zazwyczaj raz na minutę.W teorii, system nie do złamania, jak to wygląda w praktyce - no cóż... o tym w dalszej części tego wpisu.

Ale wracając na razie do podstaw.

Sam byłem pod wrażeniem, kiedy miła pani z banku wręczyła mi taki oto breloczek:

Raspberry Pi – torrentowy serwer – część 2, czyli treść właściwa

Witam ponownie - część druga - bardziej treściwa niż poprzednia.

Dyski USB podłączone do Raspberry Pi działają? Mają się dobrze?Prędkości po sieci pewnie tragiczne, ale cóż poradzić. Na to pomysłu wciąż nie mam, chyba że inwestujemy w jakiś dobre pudełko NAS, ale coś czuję że przy moich obecnych i przyszłych wydatkach to zupełnie nie przejdzie.

No chyba, że wygram na loterii :)

Wracając do Raspberry Pi jako serwera dla torrentów. Jeśli już mamy gdzie przechowywać te nasze wszystkie linuxy, to może zainstalujemy w końcu i serwer?

Raspberry Pi — serwer torrentów — część 1, czyli lanie wody

Witam serdecznie, za długi wpis przepraszam. I tak już podzieliłem na 2 części.

W dzisiejszym odcinku przygód z Raspberry Pi, zajmiemy się wstępem do torrentowego serwera, który będzie zapisywać pliki na dysku USB, a interfejs obsługi programu będziemy mogli doinstalować na systemie Windows / Linux lub na telefonie Android. Dodatkowo (o ile dobrze pamiętam) możemy do takiego serwera po prostu zajrzeć przez internetową przeglądarkę :)

Ze względu na naturalną obronną reakcję przed iPhone'ami niestety nie dodam informacji, czy przedstawioną solucję można stosować z produktami tej firmy. Podejrzewam że można, ale po prostu nie wiem (mimo wielkiego zrozumienia wobec geniuszu Steve'a Jobsa i jego podejścia unikam iPhone'ów. Po prostu jestem innym typem klienta a produkty od jabłuszka nie są skierowane dla mnie).

Osobnym tematem do rozmów będzie na pewno kwestia moralnego podejścia do tematyki "torrentów" jednak tutaj chyba najłatwiej będzie dla mnie wytłumaczyć to w ten sposób.Każdy ma swój własny kręgosłup moralny i podejście do etyki lub (w prostszym języku) po prostu byciem "fair" w stosunku do twórców dzieł/utworów.

Raspberry Pi jako serwer VPN

Jako pierwszy wpis na moim blogu, proponuję aby z Raspberry Pi, z zainstalowanym systemem Raspbian (w moim przypadku z dystrybucją wheezy) stworzyć serwer VPN.

Wpis będzie bardzo, bardzo, bardzo długi, więc polecam zawczasu zrobić kawę, lub jej termos, i/lub upewnić się, że w trakcie tej świątecznej atmosfery, możecie znaleźć sobie przytulne, ustronne miejsce z dala od kuchni (z której oczywiście dobiega głos szanownej małżonki, że czeka Cię kolejna lista zadań do zrobienia).

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.