Office 365 - no to zaczynamy :-)

Kilka słów wstępu

Hejka! Jestem tutaj nowy (tzn. jako bloger, czytam od dawna) i postanowiłem skorzystać z okazji na zdobycie rocznej licencji na Office 365 i przy okazji rozpocząć pisanie tutaj :-)

"No to zaczynamy" - początki z Office 365

Postaram się opisać wszystko dzieląc całość na mniejsze części, aby wygodniej się to czytało.

Pobieranie Office 365

Ta część zajęła mi najwięcej czasu, ponieważ redakcja w emailu z kluczem nie podała strony do wpisania klucza i jego aktywacji. Z początku szukałem takowej opcji na stronie Office i konta Microsoft, ale niestety nie była nigdzie podlinkowana. Krótka chwila namysłu i Wujek Google otrzymał zapytanie "add license key office 365" - nie dało ono jednak bezpośredniej odpowiedzi. Trafiłem jednak na stronę Amazona gdzie można zamówić klucz licencyjny i tam też znalazłem krótki opis aktywacji. Finalnie trafiłem na stronę https://officesetup.getmicrosoftkey.com gdzie mogłem wpisać swój klucz, wybrać preferowany kraj, język oraz możliwość otrzymywania spamu o "nowościach i okazjach w świecie Microsoftu". Po wybraniu wszystkich opcji zostałem przeniesiony na stronę informacji o koncie gdzie od razu mogłem pobrać instalator Office'a.

Instalacja Office 365

Po wybraniu wersji (w tym wypadku Windows) automatycznie pobierany jest malutki instalator, który następnie prowadzi nas za rączkę w procesie instalacji.

Pierwsze uruchomienie

Do pierwszego uruchomienia użyłem aplikacji Word, gdyż uważam, że jest to najpopularniejsza aplikacja w pakiecie Office. Po uruchomieniu, ku mojemu zaskoczeniu zostałem zapytany o domyślny typ zapisu plików gdzie do wyboru miałem Office Open XML oraz OpenOffice ODF. Dalej mamy już okno wyboru szablonów.

Koniec :-)

I w ten sposób kończymy ten wpis o początkach z Office 365. W następnym opisze pierwsze wrażenia z nowym Wordem i porównam go z tym z Office 2007.