Bourne Again SHell - jak ułatwić sobie życie

Podejrzewam, że jest dość duża grupa osób, która wywołuje programy graficzne z emulatora terminala. Czasem wtedy, gdy coś nie działa, ale raczej częściej w ten sposób, bo tak jest po prostu szybciej. Żeby nie było idyllicznie trzeba powiedzieć o małoważnym, ale trochę irytującym fakcie. Otóż gdy uruchamiamy taki program z terminala pojawiają się napisy "wyrzucane" przez uruchamianą aplikację na standardowe wyjście. Do tego terminal pozostaje otwarty, a jego zamknięcie powoduje wyłączenie aplikacji.

Do myślenia skłoniło mnie pytanie na Unix & Linux. Tak mnie skłoniło, że napisałem tam najlepszą odpowiedź. Przedstawię tłumaczenie mojej odpowiedzi.

Stwórzmy skrypt o nazwie gui:

$ cat > gui << "EOF"
#!/bin/bash
"$@" >/dev/null 2>&1 &
EOF

Nadajmy prawa uruchamiania:

$ chmod +x gui

Skopiujmy do /usr/local/bin:

# cp gui /usr/local/bin

Teraz można po prostu używać

$ gui nazwa_programu

PS: Myślę, że po małych zmianach program działałby też z powłoką ZSH i SH.