Facebook pozwoli dołączyć muzykę do profilu, kopiuje Musical.ly

Strona główna Aktualności

O autorze

Facebook w końcu zauważył, że muzyka jest ważną częścią życia wielu osób. Niebawem pozwoli nam dzielić się jeszcze większą ilością informacji o sobie, tym razem w postaci piosenek. Starszym użytkownikom przypomni się zapewne MySpace sprzed 10 lat, młodszych ma przyciągnąć możliwość tworzenia lipsynców, takich jak w aplikacji Musical.ly.

Przy profilu znajdziemy nową sekcję na ulubioną muzykę. W niej, zamiast listy ulubionych zespołów i festiwali, która (przynajmniej w moim przypadku) niewielu osobom powie o mnie coś konkretnego, będzie możliwość posłuchania czyjejś muzyki. Będzie można do niej dodać nasze ulubione piosenki, którymi chcemy podzielić się osobami odwiedzającymi profil.

Oczywiście znajomi nie będą mogli posłuchać pełnych piosenek – byłoby za dobrze. Może w przyszłości Facebook dogada się z którąś z platform, jak Spotify czy Deezer, by móc prezentować tam całe utwory, ale jeszcze nie możemy na to liczyć. Póki co Facebook podpisał umowy z wydawnictwami na udostępnianie fragmentów utworów. Będzie można więc obejrzeć film z kolażem, który ma reprezentatywnie przedstawić czyjś gust muzyczny. Dźwiękom będzie towarzyszyć seria zdjęć i okładek albumów, wygenerowana automatycznie. Nowa sekcja muzyczna pojawi się w wybranych krajach pod koniec roku.

Umowa z wydawcami początkowo miała ochronić muzykę udostępnianą przez użytkowników przed usuwaniem z ich profili, jeśli na przykład została wykorzystana jako ścieżka dźwiękowa jakiegoś filmu. Jednak współpraca rozwija się w ciekawym kierunku. Licencja na korzystanie z muzyki pozwala Facebookowi wprowadzić więcej nowości, wykorzystujących muzykę w aplikacji.

Lip Sync Live i podkład muzyczny pod Relacje

W końcu będzie można podłożyć wybraną muzykę pod relację w aplikacji mobilnej. Ta funkcja jest własnie wprowadzana w aplikacjach mobilnych w pierwszych 16 krajach. Polski niestety nie ma na liście, ale mogą z niej skorzystać nasi sąsieci – Czesi i Niemcy. Przy tworzeniu relacji mogą wybrać jeden z utworów z katalogu jako podkład relacji i udostępnić ten film na swoim profilu. Podobna możliwość istnieje już na Instagramie od lata tego roku.

Po wprowadzeniu tych zmian Facebook będzie trochę jak na MySpace, gdzie muzyka była filarem ważnym do tego stopnia, że portal stał się miejscem promowania muzyków (także autopromocji młodych i niszowych zespołów) i poszukiwania ciekawostek. Dziś tę funkcję spełnia głównie YouTube, a MySpace został przerobiony na tematyczny serwis informacyjny.

Być może trafiliście już na aplikację Musical.ly, popularną wśród młodszych użytkowników. Służy ona do tworzenia i udostępniania filmów, których autorzy udają, że śpiewają utwory z podkładu lub po prostu do nich tańczą. Można tam znaleźć domowej roboty teledyski wykonane z dbałością i pomysłem, przy których blednie wiele profesjonalnych produkcji. Podobna funkcja jest już wprowadzana do Facebooka, także w wybranych krajach. By ułatwić śpiewanie hitów, aplikacja wyświetla tekst piosenki na ekranie. Przy okazji Facebook umożliwi gwiazdom współczesnej muzyki komunikację z fanami i krótkie występy. Filmy będzie można udostępniać na stronach zespołów i wykonawców.

© dobreprogramy