Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Fedora:Ubuntu 1:0

Bywają takie dni, kiedy człek naiwny a podpuszczony słowy BenderaBendingaRodrigueza:

Ale ":(){ :|:& };:" u mnie nie działa...
Jedyne co otrzymuję to:
"bash: fork: Resource temporarily unavailable"

postanawia niezłomnie sprawdzić odporność swojego systemu, dzięki czemu (po restarcie) dowiaduje się, że jądro jego waniliowe jest.
Jądro waniliowe jest to:
"Standardowy pakiet jądra w Debianie. Zawiera prawie wszystkie sterowniki obsługiwane przez Linuksa, zbudowane w postaci modułów. Są to między innymi sterowniki dla urządzeń sieciowych, urządzeń SCSI, kart dźwiękowych, urządzeń Video4Linux..."
(W Debianie? A nie tylko w popsutym pod względem bezpieczeństwa Ubuntu? Czasami wydaje mi się, że Debian warriors przekonani są święcie, że w ich systemie nie ma nawet sudo.)
Jądra waniliowe oprócz wielu zalet ma i tą wadę, że limit nproc ustawiony mają domyślnie na unlimited.
Po przemierzeniu otchłani internetu (10 do 15 minut) składamy do kupy modus operandi:
1. Otwieramy

sudo gedit /etc/security/limits.conf

2. Wpisujemy

r   e   k   l   a   m   a

# Ogranicz procesy dla wszystkich użytkowników do 150:
*   soft    nproc   150
*   hard    nproc   150

3. Zaraz. Zaraz. U BenderaBendingaRodrigueza było 1024 (i fork-bomba nie zadziałała) a w Slackware podobno domyślne jest 2048.
3. No to może:

*   soft    nproc   1024
*   hard    nproc   1024

4. A co tam, restartujemy!
5. Konsola.
6. Hasło: ":(){ :|:& };:".
7. Odzew: "bash: fork: Resource temporarily unavailable".
8. Za to system available.
 

Komentarze