UNESCO wpisuje fińską demoscenę na listę światowego dziedzictwa kulturowego

Strona główna Aktualności
Finlandia: tamtejsza demoscena częścią światowego dziedzictwa kulturowego wg UNESCO, fot. Karolis Kavolelis/Shutterstock
Finlandia: tamtejsza demoscena częścią światowego dziedzictwa kulturowego wg UNESCO, fot. Karolis Kavolelis/Shutterstock

O autorze

W krajach takich, jak Francja czy Wielka Brytania twórcy gier wideo są szanowani i otrzymują wysokie odznaczenia. Na przykład Królowa Elżbieta II nadała w 2004 Peterowi Molyneux (twórcy Populous, Dungeon Keeper i Fable) Order Imperium Brytyjskiego, a Fredrick Raynal (Alone in the Dark) i Michel Ancel (Rayman) otrzymali Ordery Narodowe Legii Honorowej. Teraz UNESCO doceniło tzw. demoscenę z Finlandii i wpisało ją na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.

Fińska demoscena na liście dziedzictwa UNESCO

Początki demosceny na świecie sięgają lat 70., a gdyby się uprzeć, to jakieś pojedyncze przykłady nawet lat 50. Na dobre jednak to zjawisko, czy też subkultura rozwinęła się w latach 80. Były to czasy Commodore 64, a wkrótce i niezwykle popularnej w Europie Amigi (niektórzy odmieńcy używali wtedy... Atari).

Jest to przykład elektronicznego DIY ("zrób to sam"), który zbliżył do siebie tysiące zapaleńców, którzy łamali zabezpieczenia gier, tworzyli własne oprogramowanie (w tym dema), prace graficzne i muzyczne, a także tzw. "cracktro", czyli chałupnicze ekrany startowe do crackowanych gier. Te ostatnie często były szansą na pokazanie kunsztu technologicznego danej grupy demosceny.

Co ciekawe, o wpisanie fińskiej "Demoskene" na listę UNESCO apelowali... właśnie jej członkowie. To tylko pokazuje, nawet dzisiaj, jak ważna dla tożsamości narodowej była ta społeczność.

Demoscena była odskocznią dla wielu twórców do zrobienia niemałej kariery. Tak było w przypadku studia Remedy, twórców serii Max Payne oraz gier Alan Wake i Control, którego członkowie należeli do grupy Future Crew działającej między 1987 a 1994 rokiem. Z kolei w Szwecji Michael Kalms, również znany z amigowej sceny ("Amisceny") został potem zatrudniony przez DICE, czyli twórców serii Battlefield. Z kolei u nas Michał Staniszewski, czyli "Bonzaj" z grupy Plastic, teraz w Plastic Studios stworzył grę Bound wyprodukowaną przy współpracy z Sony Santa Monica Studios.

© dobreprogramy
s