Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - gra warta świeczki?

Początek

Jak powszechnie wiadomo, jedna z największych premier tego roku (zwłaszcza jak na rodzimy rynek gier), miała miejsce 17 maja. Ci wszyscy, którzy tę produkcję już posiadają, wiedzą, że jest to gra, która ma szansę zdobyć nie tylko tytuł RPG roku, ale również (co najważniejsze), jest produkcją na tyle dobrą, że z całą pewnością będzie kandydować do tytułu gry roku. W związku z tym, że nie wszyscy użytkownicy DP są graczami, warto przedstawić im kilka powodów do tego, aby chociaż dla tej jednej produkcji, zmienili swoje komputery w maszynki do grania i docenili CD Projekt RED, zakupując swoją kopię Wiedźmina.

Szum

Podejrzewam, że praktycznie każdemu z Nas, w ciągu ostatnich miesięcy tytuł Wiedźmin 2: Zabójcy Królów (lub jak już ktoś woli The Witcher 2: Assassins of Kings) obił się o uszy kilkukrotnie. Czy to na wszelkich portalach internetowych czy to w telewizji, radiu, czasopismach - reklama tej gry były dość nachalna, ale bardzo skuteczna. Gra sprzedaje się świetnie, a światowe rankingi oceniają ją naprawdę wysoko (na ponad 50 recenzji światowej klasy magazynów, średnia ocen to ok. 88%, a wśród nich oceny rzędu 10/10 czy 94/100). Ciężko uznać nowego Wiedźmina za produkcję słabą, dlatego też powinniśmy być dumni, że - W KOŃCU - mamy grę na skalę światową, która pod wieloma względami przebiła konkurencję.

r   e   k   l   a   m   a

Polacy nie gęsi, swego Wiedźmina mają

Większość z Nas dość długo zastanawiała się czy Wiedźmin 2 okaże się takim sukcesem, jak planowano czy też jednak będzie produktem najzwyczajniej w świecie przereklamowanym. Dość wysoko poprzeczkę zawiesiła część poprzednia, która do momentu wydania części drugiej, była nazywana “najlepszą polską grą komputerową”. Nie oszukujmy się - wybitnie trudne zadanie to nie było - dobre, rodzime gry możemy policzyć na palcach jednej ręki (na upartego na dwóch), chociaż tak naprawdę tylko kilka znalazło uznanie poza granicami naszego kraju (głównie Painkiller oraz Call of Juarez). Reszta zginęła w gąszczu innych im podobnych produktów, toteż gry z Polski, nigdy nie były zbyt poważane czy to na rynku europejskim czy też światowym. Tym bardziej premiera, a zwłaszcza sukces Wiedźmina (który zgarnął sporo nagród), a teraz Wiedźmina 2, są dla nas bardzo ważne, gdyż otwierają przed nami ogromne drzwi, przez które inwestorzy już od jakiegoś czasu obserwują zdolnych polskich programistów i grafików, mających mnóstwo ciekawych pomysłów, jednak zbyt małe zaplecze finansowe, aby stworzyć coś ambitnego.Niewątpliwy sukces Wiedźmina 2 może sprawić, że w przyszłości zobaczymy jeszcze trochę gier, które mogą lekko namieszać na rynku.

Nie obyło się bez zamieszania

Niestety premiera Wiedźmina 2 była... porażką. Zaczęło się od tego, że osoby, które zakupiły Edycję Kolekcjonerską miały więcej problemów niż ludzie, którzy troszkę z zakupem poczekali. Począwszy od uszkodzonych popierś Geralta (m.in. lekkie obtarcia, małe uszkodzenia), idąc przez problemy z instalacją (błędy CRC), a na fatalnych zabezpieczeniach, uniemożliwiajacych grę zakończywszy. Oczywiście dotyczyło to tylko jakiegoś procenta użytkowników, jednak mimo tego, zrobiło się o tym dość głośno.To wszystko sprawiło, że dla grupy, która zamówiła wadliwą kolekcjonerkę, CD Projekt RED zafundował... koszulki z Wiedźminem. Dziś już tych problemów PRAWIE nie ma (w końcu wyszedł pierwszy patch 1.1), ale falstart niestety pozostał w pamięci fanów. Ale czy mogło to zaszkodzić grze jako takiej?

Gra roku? RPG roku?

Wiedźmin 2 miał być skokiem jakościowym. Pod każdym względem miał wyprzedzić część pierwszą - miał być grą lepszą, ładniejszą, bardziej dojrzałą i rozwiniętą. Czy mu się to udało? Oczywiście, że TAK! Nie będę ukrywał - Wiedźmin 2 jest jedną z lepszych produkcji, w jakie było mi dane grać i tyle. Może nie najlepszą, ale gdy w sieci pojawiło się kilka komentarzy, że w końcu otrzymaliśmy grę godną samego Planescape:Torment (a więc produkcji wydanej w roku 1999, do której porównuje się prawie każdą grę w tym gatunku), to nie można było lepiej skomplementować naszego Witchera.

A Wiedźmina 2 jest za co chwalić. Po pierwsze - mistrzowska oprawa graficzna. Panie i panowie, mamy jedną z ładniejszych gier tego roku. Crysis 2 miał miażdzyć grafiką? Nie, to Wiedźmin 2 zmiażdżył Crysisa 2! Dosłownie! Już od dłuższego czasu nie było gry, przy której zatrzymywałem się na chwilę, aby popodziwiać widoczki. Wschody i zachody słońca, cienie, wspaniała gra świateł, piękne lokalizacje i krajobrazy - miazga! Wprawdzie można się przyczepić trochę do animacji, trochę niedoróbek też się znalazło, ale efekt jest naprawdę imponujący.

Po drugie - muzyka! Łoł, no już dawno nie wycisnąłem tyle z mojego sprzętu przy wysłuchiwaniu jakiegokolwiek motywu z gry komputerowej. Jest świetnie, muzyka raz przyspiesza, raz zwalnia zależnie od akcji, sam dźwięk jest w każdym calu... epicki. Pasuje w nim wszystko, nawet polscy lektorzy spisali się na medal. Sam soundtrack jest - co tu dużo mówić - super. Bardzo zapada w ucho, jest bardzo przyjemny i z całą pewnością dodaje grze pewnego smaczku.

Fabuła? Hmm, tutaj nie chce za wiele mówić, z dwóch prostych względów. Po pierwsze, sam gry jeszcze nie przeszedłem, a po drugie - w takiej grze, jak Wiedźmin 2 fabuła, postacie, świat i jego historia odgrywa pierwsze skrzypce, toteż według mnie każdy gracz powinien odkryć ją samemu. A coś szerzej? Jest świetnie, fani gier Bioware będą zachwyceni. Świetna historia, doskonale zarysowane postacie, mnóstwo dialogów i przerywników - wszystko to sprawia, że czujemy się, jak w dobrze nakręconym filmie, zwłaszcza że gra oferuje mnóstwo dróg wyboru, dzięki którym to my podejmujemy najważniejsze decyzje i to my kształtujemy fabułę gry. Do tej pory to właśnie panowie z Bioware, którzy na swoim koncie mają legendarnego KotORa, serię Dragon Age czy Mass Effect byli brani pod tym względem za wzór. Twórcy Wiedźmina pokazali, że i oni potrafią stworzyć świetną fabułę, godną najlepszych książek czy filmów.

Nie da się ukryć, że Wiedźmin był grą bardzo klimatyczną. Jak jest w przypadku dwójki? Bardzo podobnie, wprawdzie część pierwsza była nieco bardziej mroczna, natomiast Wiedźmin 2 jest trochę bardziej baśniowy, ale to wcale nie przeszkadza w odbiorze tej produkcji, jako gęstej i lepkiej, wręcz “wiedźminowatej”. Gra wciąga, do tego dochodzi całe mnóstwo smaczków, w postaci drobnych żartów z otaczającego nas świata, a także współczesnych filmów i gier (tzw. Easter Egg). Radzę grać bardzo szczegółowo, łazić gdzie się da i gadać z kim się da - można się nieźle pośmiać z humoru zawartego w tej produkcji. A co do samego dowcipu - ironia Geralta przeszła już do historii (w głównej mierze dzięki Andrzejowi Sapkowskiemu), toteż żartów Wiedźmina z całą pewnością nie zabraknie. Cięty język Białego Wilka często wzbudza uśmiech na ustach gracza. Do tego dochodzi cała masa dialogów, jak i krótkich “scenek”, gdy przechadzając się miastem, słyszymy dialogi napotkanych postaci. Poza tym gra jest przeznaczona absolutnie dla odbiorców pełnoletnich i na pewno nie delikatnych - pełno wulgaryzmów, niewybrednych tekstów i siarczystych dowcipów - to wszystko dodaje grze smaczku i pikanterii, które mi się bardzo podobają, ale gracze mniej dojrzali czy też stroniący od przekleństw moga się poczuć troszkę urażeni. Wiedźmin 2 jest produkcją nieco bardziej “dorosłą”, o czym świadczą również sceny seksu. Wszystko oczywiście w granicach smaku, daleko tutaj do jakiejkolwiek pornografii, nie mniej gracze stroniący od widoku golizny mogą mieć to grze za złe.

Co jeszcze? Gra jest dużo bardziej rozwinięta od poprzedniczki pod względem widowiskowych walk, rozbudowanego świata, jego otwartości i nieliniowości. Wprawdzie Wiedźminowi 2 daleko np. do serii Elder Scrolls czy też nawet Gothic, ale twórcy dali nam sporo luzu i Geralt troszkę sobie połazi.

Wady?

Ogólnie gra jest świetna, sprawia mnóstwo frajdy, ale oczywiście nie jest produkcją bez wad. Feralny falstart twórców gry, problemy natury technicznej, problemy z zabezpieczeniami, nienajlepsza optymalizacja, mało przyswajalne drzewko umiejętności i ekwipunku (ze względu na przyszłą wersją konsolową), ograniczenia terenowe, niewidzialne ściany, momentami poziom trudności - to kilka zauważalnych elementów, które sprawiają, że nie można tej gry nazwać genialną, a “tylko” bardzo dobrą. Nie mniej, Wiedźmin 2 jest najlepszą polską produkcją, mającą szansę na zdobycie najwyższych laurów. Trzymajmy kciuki, aby polska gra pozostała w pamięci graczy jak najdłużej.

btw. Niedawno gościliśmy u siebie prezydenta USA Baracka Obamę. Oprócz iPada z wgranymi kilkoma filmami promującymi Polskę (m.in. "Katedra" i "Animowana historia Polski" T. Bagińskiego) prezydent w prezencie otrzymał książki Andrzeja Sapkowskiego oraz... Edycję Kolekcjonerską Wiedźmina 2. Pomysł może i nietypowy, ale jak widać Witchera 2 śmiało możemy nazwać naszym nowym towarem eksportowym :)


 

windows gry hobby

Komentarze