Fury Stalker – zaskakująco tania bezprzewodowa mysz dla mniej wymagających graczy

Strona główna Aktualności
Nie wszystkie peryferia stworzone z myślą o graczach muszą być drogie (depositphotos)
Nie wszystkie peryferia stworzone z myślą o graczach muszą być drogie (depositphotos)

O autorze

Peryferia komputerowe tworzone dla graczy są często drogimi urządzeniami, na które stać tylko największych entuzjastów inwestujących w gaming dużą część swoich oszczędności. Na rynku można jednak znaleźć także zupełnie inne myszki czy klawiatury: tanie, ale mimo to mające przynajmniej część cech modeli, za które trzeba zapłacić wielokrotnie więcej. Fury Stalker jest przykładem właśnie takiego urządzenia.

Rozsądna rozdzielczość, wygodny kształt, gumowe wykończenie. Czego chcieć więcej? Fury Stalker dokłada do tego brak kabli i niską cenę.

Urządzenia marki Fury można poznać zwykle po charakterystycznej stylistyce, łączącej czarny, szary i błękitny kolor. Nie inaczej jest w przypadku nowej myszy, nazwanej Stalker. Nawiązuje ona nazwą do popularnej serii gier komputerowych. Nic dziwnego, skoro jest to mysz przeznaczona właśnie dla graczy.

Mysz Fury Stalker korzysta z sensora optycznego o maksymalnej rozdzielczości 2000 DPI. Można ją regulować za pomocą przełącznika znajdującego się bezpośrednio pod rolką i między głównymi przyciskami. Pozostałe dwa ustawienia to 1200 i 1600 DPI, które docenią szczególnie osoby lubiące przyczaić się w grach z bronią o znacznym zasięgu.

Mysz to jednak nie tylko sensor, ale też, a może nawet przede wszystkim, wygoda użytkowania. Fury Stalker może pochwalić się ergonomicznym kształtem i gumowym wykończeniem, które zapobiega ślizganiu się dłoni. Mysz waży przy tym dość niewiele (90 g), co sprawia, że nawet dłuższe granie czy praca z tym “gryzoniem” nie skończy się charakterystycznymi bólami nadgarstka. Wygodę użytkowania podnoszą także umieszczone w przemyślany sposób dodatkowe przyciski, łatwo dostępne pod kciukiem użytkownika.

Na tle większości myszy gamingowych Fury Stalker wyróżnia się jedną cechą: nie jest myszą przewodową. Przy zasięgu 10 metrów można bez przeszkód używać myszy np. przy komputerze podłączonym do telewizora i grać niczym na konsoli.

Za mysz Fury Stalker przyjdzie nam zapłacić 29,99 złotych.

© dobreprogramy