Klikbajty przestają być zachętą do konsumpcji „treści"

Wiecie doskonale, że współczesny świat został opanowany przez marki i towary, które starają się opanować nasze umysły, zarówno poprzez dyskretne tworzenie trendów, jak i nachalną reklamę. Wcinamy na śniadanie płatki, które są najlepsze, pierzemy w proszku, który bije inne na głowę i korzystamy z urządzeń, którym konkurencja może czyścić buty. To są produkty fizyczne i namacalne. Możemy wizualnie porównywać to, co otrzymujemy. Ale co wtedy, gdy w grę wchodzi internet?

Lepsze wrogiem dobrego czyli dawniej wszystko było lepiej...

To, co było kiedyś

Dawniej wszystko było takie proste. Operatorów było trzech, jeden gorszy od drugiego, ale ich taryfy były proste i przejrzyste. Może ktoś pamięta słynne 5 sekundówki w Erze? Operator nie naliczał opłaty za pierwsze 5 sekund połączenia. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

Kuptrzykiloziemniakówmlekocośdochleba... bip- koniec rozmowy

Lizak dla starca, czyli Xperia Z na Lollipopie

Gdzieżby tam Androidowi do niezwykle płynnego Windows Phone. No i ten brak prestiżu jak u nadgryzionego jabłka.
Jako zapalony hejter nie potrafię żyć bez uszczypliwości i dzień bez hejtu jest dniem straconym. A może po prostu jestem za biedny na Apple, dlatego wciąż posiadam stary telefon? A jednak ten staruszek, który użytkuję od 1,5 roku nadal działa całkiem przyjemnie
Android działa przyjemnie? To se weź chłopcze zobacz jak działa WP/iPhone- niepotrzebne skreślić, czysta poezja, a nie wieczne lagi
i nie mam ochoty go zmieniać.

Windows Phone 8 - z Androidem bez najmniejszych szans

Piękny ten HTC 8S? Według mnie piękny, tylko....

Po blisko rocznej przygodzie z Androidem na Sony Ericssonie Xperia Arc S, na której już chyba nie ma ROMu, którego nie wypróbowałem - rozczarowany wieloma różnymi niedoróbkami i niedoskonałościami zarówno ROM-u fabrycznego, jak i kulejących "custom ROM-ów", postanowiłem spróbować co ma do zaoferowania Microsoft w swoich mobilnych oknach.