Huawei P30 PRO - wrażenia osoby, która lubi robić zdjęcia telefonem

Charakter recenzji

Nie chciałbym powielać treści, które opublikowały osoby które też testują Huawei P30 pro. Zrobili to naprawdę dobrze. Tak więc, jeżeli interesują was szczegóły techniczne, przebieg rozpakowania, zawartość pudełka i opisany każdy komponent telefonu, gorąco zachęcam do zapoznania się z poniższymi recenzjami:

Od Xomo_pl
https://www.dobreprogramy.pl/xomo_pl/Huawei-P-Pro-recenzja-czesc-pierw...
Od Szuri21
https://www.dobreprogramy.pl/Szuri21/Huawei-P-Pro-pierwsze-wrazenia,10...

Ja w swojej recenzji bardziej chciałbym skupić się na moich odczuciach z użytkowania telefonu przez 3 tygodnie. Nie skupiam się zbytnio na tym co jest w środku. Po prostu chciałbym pokazać wam, czym się zachwyciłem, co mnie zabolało. Po prostu, to co myślę o telefonie. Sam walczę ze sobą czy kupić ten telefon czy nie. Chciałbym aby ten oto tekst pomógł komuś, kto będzie rozważać zakup tego telefonu teraz, czy za kilka miesięcy jak będzie nieco tańszy :)

Artykuł podzielony jest na 3 części

  1. Krótko opis telefonu, co mi się podoba, opis audio, opis systemu, baterii
  2. Recenzja foto, pokazanie jak telefon zachowuje się w różnych sceneriach i trybach
  3. Podsumowanie

Krótko o telefonie

Z wyglądu przyznam, że telefon mi się spodobał. Nieco kanciasty, z zaokrąglonymi bokami. Podobny do serii Notów od Samsunga. Smukły kształt komponujący się z ekranem który wypełnia większość przodu. Telefon posiada czytnik linii papilarnych wbudowany w ekran, który działa czasami problematycznie. Średnio w moim przypadku na 10 razy, 2 razy miał problem z rozpoznaniem palca. U góry ekranu jest aparat który moim zdaniem dużo lepiej komponuje się niż w Samsungu S10. Jest ładnie, i symetrycznie. A jeżeli komuś przeszkadza, to można w ustawieniach włączyć, aby w miejscu wcięcia wyświetlał się czarny pasek.

Nieco zaskoczyła mnie wielkość, ponieważ po przesiadce z i tak dużego telefonu, jakim jest Samsung S8, autentycznie przez 1 dzień bolała mnie dłoń. Na początku myślałem ze może mi się to zdaje. Jednak nie tylko ja miałem takie odczucie (Krzysiek z DP potwierdził, że też to przechodził). Sam ekran dla mnie jest świetnej jakości. Wystarcza do oglądania seriali, przeglądania internetu. Zdjęcia są nasycone kolorami, i szczegółowe a przy tym nie przekolorowane. Test widoczności walki w 3 odcinku gry o tron - zaliczony. 

Rozmiar ekranu w przypadku tego telefonu jest zaletą, z małym ale jedną ręką nie da się sięgnąć górnych partii ekranu trzymając od dołu. Mimo to telefon jest trochę tabletowaty, przez co super przegląda się internet, serwisy ze zdjęciami, emaila itp. W pełni zastępuje komputer w normalnym użytkowaniu. 

Plecki telefonu są całe oszklone, posiadają 3 aparaty główne, aparat do badania głębi, diodę doświetlającą. Widząc tył telefonu od razu pomyślałem, ze bez pokrowca to ani rusz. Tył telefonu nie wyglądają jakby były w stanie przeżyć upadek. Przód zresztą też.

Zaskoczył mnie fakt, ze telefon nie ma diody powiadomień. Niby ekran always on ma temu sprostać. Jednak osobiście jestem przyzwyczajony, że coś ma migać. 

Audio

W P30 PRO brakuje niestety gniazda jack, więc posiadacze lepszych słuchawek bez bluetooth mogą być zawiedzeni. Niemniej przez bluetooth jakość muzyki jest dobra (aczkolwiek wiem, że tu na jakość muzyki najbardziej wpływają słuchawki). Sam sprzęt wykrywa jakim protokołem może porozumiewać się ze słuchawkami i wybiera najlepszy. Telefon posiada korektor, z dodatkowymi ustawieniami dolby. Po krótkiej zabawie uzyskałem taki dźwięk jaki lubię - lekko podbity bas, z dużą przestrzennością dźwięku, oraz w dalszym ciągu słyszalnymi wysokimi i średnimi tonami. Spodobały mi się tryby dźwięku - Film / Muzyka / Automatyczny. Filmowy tryb bardzo fajnie komponuje się z epicką muzyką (bardzo fajna playlista, z muzyką instrumentalną). W kawałkach popowych również brzmi bardzo dobrze. Jednak jakość muzyki to dla każdego sprawa indywidualna. Mi się podoba. Za to zwykłego korektora, w którym sam mógłbym sobie wszystko manualnie poustawiać nie dostrzegłem. Ani żadnego kreatora, który sprawdziłby jakie tony słyszę, i podbił te których nie słyszę.

Jeśli mówimy o bluetooth, to doświadczyłem dziwnego problemu. Podczas podłączenia telefonu z autem, komunikaty z Google Maps były dziwnie urywane w połowie zdania. Pierwszy raz mam taki problem. Inne telefony poprawnie się zachowują (W tym mój Samsung S8, z niedowierzania parę razy przełączałem między telefonami). Jeżeli do tego włączę muzykę z telefonu, to problem znika. Czy jest to problem Google Mapsa czy telefonu - dla nie wygląda jak problem z telefonem.

Google maps i komendy w wykonaniu Samsunga S8 (głos od ~10s)

Google maps i komendy w wykonaniu Huawei P30

Jeśli chodzi o wbudowany głośnik - to jest "taki se". Ani nie zachwyca ani nie kłuje zbytnio. Basu nie usłyszymy, ale na youtube, kabarety, czy na poglądowe odtworzenie utworu w zupełności starczy. 

Opis systemu

Chciałem tu opisać wrażenia, jednak poprzednicy w zupełności wyczerpali temat. W porównaniu do Samsungowego One UI, nie czuję ani na plus ani na minus nakładki Huawei. Jest podobna, system śmiga aż miło. Podczas testowania ani razu mi się nie zaciął, czy animacja zaklatkowała. W Galerii brakuje mi samsungowych opcji takich jak automatyczna obróbka zdjęcia. Ale to już jest upierdliwość. 

System wygląda ładnie i schludnie, ustawienia są przejrzyste. 

Tyle. 

Bateria

To miejsce najbardziej mnie zaskoczyło. Na wyprawę, nauczony doświadczeniem z moimi dotychczasowymi telefonami, zaopatrzyłem się w powerbank 13k mAh. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po całym dniu wycieczki, miałem jeszcze 40% baterii. Wykonałem 350 zdjęć, korzystałem z GPS, co chwilę przeglądałem zdjęcia. Ten telefon to kolos pod względem czasu pracy na baterii.

W normalnym użytkowaniu, bez problemu starczał mi na 2 dni. No jednak te 4000mAh robi robotę. 

Aparat

Nie ukrywam, że jest to część na której chcę się najbardziej skupić. Uwielbiam fotografię mobilną. Swojego czasu rozważałem zakup lustrzanki. Na pewno jakość byłaby lepsza, więcej funkcji i możliwości. Jednak lustrzanka ma pewną wadę - trzeba pomyśleć aby ją wziąć a telefon zawsze jest w kieszeni. 

fotografowanie ogólne

Ogólnie Huawei bardzo mnie zaskoczył pod względem jakości zdjęć i ilości trybów. Jednak pomimo mnogości trybów w zasadzie fotografowanie sprowadza się do robienia "portretów" z efektem rozmazania, zdjęć nocnych, szerokokątnych i z zoomem. 

Jakość zdjęć i szczegółowość oceniłbym jako fenomenalną. Czuć, w ostatnich dwóch latach dużo się zmieniło. Czasami telefon przesyci kolory, albo nie nasyci, jednak można to szybko i łatwo poprawić w Lightroom Mobile, który zresztą jest darmowy na telefony z androidem.

Fotografie robione w trybie portretowym czy trybie przesłony (prawie to samo co portretowy, tylko rozmazuje tło względem punktu klikniętego na ekranie) robią efekt "łał". Mamy do wyboru paręnaście trybów rozmazania (w tym tryb studyjny który tło zastępuje czarnym kolorem). Jest się czym bawić. Dla mnie najbardziej sprawdzał się tryb rozmazania okręgi (który promienie światła starał się układać w okręgi). Mojej wybrance spodobał się tryb z sercami. Dla każdego coś innego. 

Jeden tryb w którym widziałem duży potencjał - studyjny, nie zawsze działał dobrze. O ile moją wybrankę ładnie obrabiał (ładnie odcięte włosy, oczywiście z pewnymi wpadkami) o tyle na mnie nie dawał rady. 

Są oczywiście też tryby portretowe nie trafione - wir, żaluzje, nie wiem po co to komu potrzebne, nie wygląda jakoś zachwycająco, aby gdziekolwiek takie zdjęcie wykorzystać. 

Samo wykrywanie osoby na pierwszym planie i tła działa naprawdę dobrze. W zwykłym trybie portretowym włosy ładnie są odcięte. Bardzo rzadko algorytm jak nie jest pewny, robi ładne stopniowe przejście głównego planu w rozmazanie. A jak jest pewny, to odcina tło od postaci bardzo ostro. Czasami też przesadzi i to wygląda jakby człowiek został wklejony do zdjęcia. Ale wiadomo, jest to telefon, w obecnych czasach zdjęcia robi się wręcz masowo - któreś wyjdzie idealnie :) Na plus na pewno można zaliczyć, ze po wykonaniu fotografii jeszcze można dostosować punkt ostrości na zdjęciu, czy jakość rozmazania. 

W trybie portretowym, mam wrażenie, że twarz jest dodatkowo upiększana. Nie jest to jakieś nachalne, jednak w porównaniu do zwykłych zdjęć, twarz na portrecie jest ładniejsza, bardziej jasna, w moim przypadku z mniejszą ilością blizn po trądziku. 

fotografowanie przyrody

Mając do dyspozycji obiektyw normalny, szerokokątny i niezwykłą szczegółowość zdjęć, myślę, że aparat wystarczy dla każdego. Zdjęcia szerokokątne świetnie nadają się do fotografowania przyrody. W końcu nie mam uczucia, że nie jestem w stanie objąć wszystkiego co ważne. Kolory są naturalne, czasami lekko upiększone. Podczas testów wykonywanych z włączonym trybem AI (tryb który ma wybierać ustawienia w zależności od tego co fotografujemy) zdjęcia często wychodziły zbyt jaskrawe, lub zbyt ciemne. Bez AI dużo rzadziej się takie pomyłki telefonowi zdarzają. 

Normalne zdjęcia natury są przepiękne, nie wymagające obróbki aby robić wrażenie.

A i zoom często daje super efekty, wcześniej niedostępne

obróbka zdjęć

Postanowiłem się pobawić w Adobe Lightroom (pobawić to duże słowo - pozwolić lightroomowi automatycznie wyciągnąć co się da ze zdjęcia). Przy okazji sprawdziłem, ze automat wynikowy efekt ma taki sam na aplikacji komputerowej jak i na mobilnej (a mobilna jest darmowa). Wyjściowe zdjęcia są jeszcze lepsze. Światło na całym zdjęciu jest wyrównane, wyciągane są dodatkowe detale, wcześniej prawie nie widoczne. Zdjęcia stają się jeszcze bardziej epickie. 

Najwięcej obróbka może przynieść efektów na zdjęciach gdzie jest dużo drzew i roślinności (jak już wcześniej wspomniałem, Huawei ma z nimi problemy z jaskrawością). Jeśli chodzi o wyrównywanie jasności, kolorów - Adobe minimalnie poprawiał to, jednak nie miał tyle do roboty jak w przypadku Samsunga S8. Huawei sam wyrównuje bardzo jasność, czego dobrym przykładem może być poniższe zdjęcie zrobione pod słońce (byłem pod wrażeniem)

Przykłady zdjęć przed obróbką i po obróbce w Lightroom.

Na poniższych zdjęciach podoba mi się, jak udało się wydobyć więcej detali z drzew.

fotografowanie z zoomem

Zoom jest super. Nie sądziłem ze tak będę się nim zachwycać. Jednak możliwość przybliżenia kadru, bez podchodzenia do obiektu jest czymś nowym w mobilnej fotografii. W większości przypadków naprawdę umożliwia zrobienie świetnego zdjęcia (zdjęcia zwierząt, obiektów, makro). 

Do robienia zdjęć z zoomem jest dedykowana matryca, która umożliwia przybliżanie 5x i 10x z AI. Jakość przybliżenia 10x można porównać do zdjęcia zrobionego telefonem pokroju Xiaomi 5a. Ale to jest zoom 10x. I jakosć akceptowalna. Mi to imponuje. Na 5 krotnym przybliżeniu, w moim odczuciu jakość jest również gorsza niż przy zdjęciu z głównej matrycy. Jednak wciąż jest dobrze. 

Cyfrowo można przybliżyć obiekt do 50x. W przypadku większości obiektów wynik można określić jako "nawet dobrze widać jak na taki cyfrowy zoom".

W przypadku księżyca byłem zaskoczony ze po powiększeniu nie jest to tylko biała plama. Jak już na wielu serwisach było to wałkowane, Huawei trochę wspomaga matrycę AI. Dlatego prawdopodobnie księżyc wygląda tak dobrze, bo najzwyczajniej, telefon wykrył, że robimy zdjęcie księżycowi i trochę pomógł. Jak pomógł i czy pomógł, to były już dyskusje w innych artykułach. Dla mnie było to super przeżycie zrobienie zdjęcia księżycowi. Nie ważne jak bardzo wynik który widziałem był wynikiem AI. 

Samolot przelatujący - zoom 50x

Porównanie zoomu 1x i 10x

fotografowanie szerokokątne

Ten tryb przyniósł mi najwięcej radości. W przypadku robienia zdjęć w dzień, można więcej rzeczywistości objąć za pomocą tej matrycy. Doskonale nadaje się w dzień do robienia zdjęć. 

Zdjęcia szerokokątne, są minimalnie zniekształcone. Co w przypadku zdjęć budynków nie przeszkadza. Jak fotografuje się człowieka, już można zauważyć, że coś jest nie tak (albo jak się robi selfie z tylnego aparatu, to ręka wydaje się ultra długa). 

W nocy widać, ze matryca jest wyraźnie ciemniejsza od pozostałych, ale zdjęcia w dalszym ciągu są ładne i czytelne.

fotografowanie makro

Poziom w zdjęciach makro, jaki reprezentuje P30 PRO jest czymś nowym. Zachwyca możliwość przyjrzenia się małym robakom, czy roślinom. Zdjęcia są ostre i ładne. Aczkolwiek czasami jak fotografujemy coś żywego, jest problem ze złapaniem ostrości. 

autofocus

W ramach testów pobawiłem się w "złapać drona". Założeniem testu było sprawdzenie, czy telefon złapie autofocus na obiekcie który szybko się przemieszcza, i jest oddalony. Dron leciał ~36km/h i na wysokości 45m. 

W związku z czym, wykorzystałem zoom, 25x drona jednak było widać. Jest to dobry test, ponieważ na tak dużym cyfrowym zoomie, każde drgnięcie ręki czy przemieszczenie telefonu wpływa na zmianę ostrości. W większości przypadków nie było problemu ze złapaniem ostrości.

50x zoom testowałem na samolocie. Tu już zaczynały się problemy z autofokusem, ponieważ samolot się przemieszczał. I ciężko było wykonywać tak małe ruchy dłonią aby nie prześcignąć samolotu. Jednak tak na około 4-5 zdjęć jedno wychodziło nie ostre.

W normalnych warunkach, czyli zoom 0,6x, 1x, 5x telefon błyskawicznie łapie ostrość. Na 10x czasami widać przeskok z obrazu z matrycy na jakość poprawioną przez AI. Wtedy często jest wrażenie jakby telefon drugi raz łapał ostrość. Ale wszystko to jest błyskawiczne. 

przedni aparat

Jakość przedniej matrycy oceniam na bardzo dobrą. Zdjęcia są ostre, nie ma problemu z łapaniem fokusu. Rozmazanie tła jest możliwe. Działa nieco gorzej niż z aparatu na pleckach. Jednak dalej nadaje się na zdjęcie profilowe (problemy są widoczne czasami na powiększeniu). 

Przedni aparat wyraźnie wolniej łapie autofokus. Ale raczej coś co przemieszcza się szybko fotografuje się przednim aparatem. 

Przednim aparatem można za równo wykonywać świetne zdjęcia jak i kręcić filmy. Sama matryca ma 32 Mpx, więc jest to dosyć nie spotykane u konkurencji.

fotografowanie nocne

W nocy, jak to już było wałkowane wiele razy, telefon jest najlepszy. Zdjęcia są pełne detali i szczegółów. Zoom i tryb szerokokątny również radzi sobie w nocy. 

Porównanie jasności matrycy normalnej i szerokokątnej w nocy:

Wykorzystanie zoomu w nocy (1x vs 10x)

Jakość nagrywania

Nie szczególnie skupiłem się na nagrywaniu filmów. Zbyt byłem zaabsorbowany robieniem zdjęć. Aczkolwiek parę filmów nakręciłem (można zobaczyć je w linku na końcu artykułu). Jakość jest bardzo dobra. Obraz płynnie jest wystabilizowany. 

Telefon dobrze współpracuje z gimbalem, dzięki czemu stabilizacja podczas chodzenia jest jeszcze lepsza (nadaje to taki trochę kinowy efekt). Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o S8, który średnio współpracuje z gimbalem (przy włączonej optycznej stabilizacji obraz nie jest płynny). A tak to uwag nie mam. Nie skupiałem się zbytnio na tym aspekcie.

Cena telefonu i możliwości zakupu

Zanim przejdę do porównania cen, chciałbym podzielić się historyją związaną z zakupem nowego telefonu i gwarancją. Coś czego sam doświadczyłem, i przed czym mogę ostrzec.

Samsunga S8 kupiłem w małym saloniku w galerii jakich pełno. Nie wzbudziło to mojego podejrzenia. Otrzymałem gwarancję. Wszystko działało - do póki nie zobaczyłem ze jeden pixel przy ściemnieniu ekranu poniżej 20% świeci się na biało. Wtedy chcąc reklamować otrzymałem informacje od Samsung Polska, ze telefon jest z dystrybucji węgierskiej. Dlatego powodowało to, że wysłanie telefonu musiało być wykonane przez sprzedawcę (Teletorium). Sam sprzedawca zaś poinformował mnie, że rękojmia u niego nie obowiązuje. I oczywiście może on wysłać do Węgier telefon, ale wiąże się to z czekaniem 3 miesiące. Oraz w 80% odmówieniem gwarancji ze względu na zbyt małą liczbę uszkodzonych pixeli. Byłem bardzo zawiedziony. I olałem sprawę. Bo nie miałem żadnego telefonu na tak długi okres czasu. Teraz wiem, że Samsung raczej naprawia takie matryce. Nie ukrywam, że niedługo przed końcem gwarancji, planuję telefon oddać, i poczekam te 3 miesiące. Jednak morał z tego jest taki, aby patrzeć, czy telefon pochodzi z dystrybucji polskiej, bądź gwarancja jest ogólnoświatowa. No i czy otrzymało się dowód zakupu który jest paragonem z naliczonym VAT 23% (czyli nie wszystkie vat marże). Telefon owszem kupiłem taniej niż gdzie indziej. Przycebuliłem i teraz będę mieć trochę więcej zachodu przez to.

Także teraz bardzo zwracam uwagę na to, czy telefon jest z dystrybucji polskiej / ma gwarancję wykonywaną w Polsce. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na to czy jest to gwarancja producenta, czy gwarancja wydawana przez sklep. 

Szukałem modelu P30 Pro najtaniej (6gb pamięci ram i 128gb pamięci wbudowanej). Kolor był dla mnie bez znaczenia. Dodatkowo interesowała mnie faktura VAT, i gwarancja producenta

Na dzień 01.06.2019 ceny przedstawiają się następująco:

  • Media Expert 3798
  • Media Markt 3798
  • Emag: 3295
  • Allegro 3449

P30 PRO w moim odczuciu

Po używaniu telefonu przez prawie 3 tygodnie, nie ukrywam, że telefon mi się bardzo podoba. Dla mnie najważniejsze w telefonie poza sprawnym działaniem jest to, aby telefon posiadał dobry aparat, i dobrą jakość muzyki. Telefon jest właśnie tym urządzeniem, które mamy zawsze przy sobie. Które w sekund parę wyciągamy aby zrobiło zdjęcie. Które jest naszym odtwarzaczem muzyki i coraz częściej mini kinem. Już o przeglądaniu internetów nie wspomnę. W tych aspektach Huawei P30 Pro jest mistrzem. Świetna jakość zdjęć, zoom 5, 10 razy, szerokokątne zdjęcia zaspokajają wszystkie moje potrzeby przy robieniu zdjęć. Duży ekran świetnie nadaje się do oglądania filmów czy internetów. Pozytywnie jestem zaskoczony czasem pracy na baterii, w moim przypadku praktycznie 2 dni mogłem korzystać z telefonu bez potrzeby ładowania. A gdy już ta potrzeba wystąpiła, to telefon potrzebował jedynie 40 minut aby być w pełni gotowy do dalszej zabawy. 

Jedyne co naprawdę mnie boli to jego wielkość. Czuję ze jest dla mnie trochę za duży. Taki P30 z aparatami z P30 PRO byłby ideałem. Oczywiście telefon dalej mieści się bez problemu w kieszeni, jednak np już z moimi uchwytami samochodowymi czy uchwytem w kontrolerze drona - telefon miał problem aby się zmieścić.

Czy go kupię? Zadecyduję dopiero jak sytuacja z firmą Huawei się ustabilizuje, i będę wiedzieć czy usługi Google będą na nim w pełni działać (czy dostanę aktualizację do nowego androida, i czy będzie googlowy android i aktualizacje security systemu).

Gdyby nie było tych problemów, wiem, że po zdaniu telefonu z powrotem redakcji, musiałbym go sobie kupić. Czuję, ze w porównaniu z telefonem sprzed 2 lat, został poczyniony odpowiedni skok technologiczny aby czuć, ze mimo ze jest to bardzo drogi telefon, to warto.

Wady

  • Rozmiar telefonu (trudny początek, kiedy miało się mniejszy telefon)
  • Połączenie bluetooth z telefonem
  • Brak portu Jack
  • Brak diody powiadomień

Plus i Minus jednocześnie

  • czytnik linii papilarnych w ekranie. Świetny pomysł, ale czasami dopiero po 3-4 próbach rozpoznaje palec.

Plusy

  • Czas na baterii
  • Czas ładowania 
  • Ekran i naturalne nie przesadzone kolory
  • Aparat tylni i przedni
  • Tryb szerokokątny
  • Świetny i dobrze działający efekt rozmazania
  • Dolby Atmos
  • Liczba trybów w aparacie

Wszystkie zdjęcia i filmy, które mogę pokazać są udostępnione pod poniższym linkiem. Początkowe ~100-200 zdjęć jest takie se, ale to wina obsługującego a nie aparatu :) W folderze również znajdują się dla niektórych zdjęć wersje obrobione przez Adobe Lightroom (zdjęcia oznaczone z suffixem "-fixed").

https://photos.app.goo.gl/M33hVTVQfcPegvA8A