Pierwsze co powinnieneś zrobić po uruchomieniu Gnome

Nie czuję potrzeby pisania bloga i nie uważam tego wpisu za taki, to co to jest i dlaczego jednak na blogu. Najlepiej pasuje do tego wpisu nazwa jaką nadaje się plikom informacji i pomocy "Readme", a na blogu bo łatwość pokazania odnośnika do tej strony ułatwia pomaganie na forum. Nie bez znaczenia jest długość wpisu, który na forum był mało czytelny i rozbity na kilka odpowiedzi. Najchętniej wypisałbym same komendy do wykonania, tylko jaka z tego nauka dla nowego użytkownika Gnome, jak nie rozumie co robi. Te kilka porad powstało z potrzeby opisania czynności jakie powinniśmy zrobić po pierwszym uruchomieniu Gnome, głównie na Debianie (lub dystrybucjach z pakietami deb), ale nie tylko. Większość porad zadziała na każdej dystrybucji Linuksa z Gnome. Dlaczego taka kolejność, pierwsza cześć to czynności które wymagają uprawnień root-a, drugą robimy z uprawnieniami zalogowanego użytkownika.

Gnome 3 to dobre środowisko pracy na Linuksie i godny następca starych sprawdzonych Gnome jeden i dwa, zwłaszcza dobrze pamiętanego 2.6. Tylko gdy zainstalujemy je z instalatora systemu, czy z metapackages (paczka która nie zawiera oprogramowania, a tylko listę do zainstalowania), pobierze sporo oprogramowania i będzie dodatkowo włączonych wiele nie dla każdego potrzebnych usług, których jednak nikt nie zabrania nam wyłączyć. Tu opisanych jest zaledwie tylko kilka porad umożliwiających poprawę pracy w Gnome, ale na tyle zmieniających komfort użytkowania tego środowiska graficznego, że warto je poznać.

Ustawmy Gnome pod siebie.

1.Logowanie automatyczne.

Zacznijmy od podstaw i wygody. Jeżeli system nie jest dostępny dla wielu osób, to można zrobić automatyczne logowanie. W graficznej konfiguracji lub w konsoli. Tu graficzny tzw. klikany.

A w emulatorze terminala, w Gnome domyślnym jest gnome-terminal, musimy to robić z konta root-a lub wykorzystać sudo, jeżeli ktoś ma sudo skonfigurowane. Przypominam w Debianie konfigurujemy sudo przy instalacji systemu, lub później w już zainstalowanym systemie. W terminalu otwieramy plik konfiguracji gdm3, domyślny menadżer logowania dla Gnome.

gedit /etc/gdm3/daemon.conf

Szukamy linii zawierających poniższe wpisy, usuwamy znaki komentarzy (hash) i dodajemy użytkownika do auto-logowania.


AutomaticLoginEnable=true
AutomaticLogin=nazwa_użytkownika

Przy następnym uruchamianiu system zaloguje nas automatycznie.

2. Ułatwienia we wpisywaniu komend w Debianie, w niektórych systemach dostępne po instalacji.

Dodajemy podpowiadanie komend w bash-u dla użytkownika i dla root-a też. Instalujemy pakiet.

apt-get install bash-completion

Wszystko co robimy z root-a, dokładnie sprawdzamy dwa razy. Root to nie zwykły admin, to jest władca systemu. W /root/.bashrc na końcu dodajemy taki wpis i przelogowujemy się.

if [ -f /etc/bash_completion ] && ! shopt -oq posix; then
    . /etc/bash_completion
fi

Po ponownym zalogowaniu będziemy mieli możliwość otrzymania podpowiedzi w terminalu po naciśnięciu klawisza Tab (dwa razy, gdy będzie więcej niż jedna możliwość), co ułatwi nam wpisywanie komend i nazw programów/pakietów .

Teraz można przejść już do optymalizacji Gnome.

3. Odinstalowanie niepotrzebnego wsparcia.

Zacząć można od odinstalowania wsparcia dla osób niewidzących i niedowidzących tzw. screen reader (czytnik ekranu), usuwamy go razem z programami potrzebnymi do jego działania np. interfejs do syntezy mowy.

Może ktoś pytać dlaczego w ogóle to jest zainstalowane, a jak myślicie czy łatwiej odinstalować to osobie widzącej, czy zainstalować bez wsparcia niewidzącej. Przypomnę że Debian ma wsparcie dla osób niewidzących już na etapie instalacji systemu, w języku polskim też.
Przy odinstalowywaniu razem z gnome-orca usuwany jest metapackages gnome, to nie jest środowisko graficzne gnome-shell, tylko pakiet zawierający wpisy o programach dla gnome-shell. Ponieważ nie interesuje nas zachowanie konfiguracji tego programu, usuwamy razem z ustawieniami (plikami konfiguracyjnymi), dlatego użyjemy opcji purge. Polecenie wykonujemy jako root, nie musi być użyty apt-get, możemy używać apt-a.

apt-get purge gnome-orca

Po odinstalowaniu głównego programu musimy usunąć resztę, teraz już niepotrzebnych pakietów zainstalowanych razem z gnome-orca, robimy to poprzez funkcje autoremove. W tym miejscu trzeba uważać, czy nieusuwane jest oprogramowanie jeszcze potrzebne, w tym wypadku nie jest i możemy oczyścić system z niepotrzebnych już pakietów. Trzeba zwrócić uwagę że mogło być wcześniej coś odinstalowane i teraz usunie się dodatkowo program który jest jeszcze używany w systemie. W tym wypadku powinno być usuwanych 17 pakietów, już niepotrzebnych.

apt-get autoremove

Teraz można zrestartować komputer (czasami może być dłuższe wyłączanie systemu, tylko raz bezpośrednio po odinstalowaniu tech pakietów), a co najmniej się przelogować, by upewnić się że nic nie zepsuliśmy. Przekładając restart komputera należy pamiętać później o tym i nie wpadać w panikę, kiedy system będzie miał chwilowo dłuższe wyłączenie po wprowadzonych zmianach. Oczywiście my wiemy że nic nie zepsuliśmy i kontynuujemy.

Można bez obaw odinstalować gnome-clocks i gnome-documents. Pierwszy to nie jest zegar systemowy, a stoper, minutnik, budzik i dodatkowe zegary ze świata. Drugi to podgląd dokumentów, obydwa programy zabierają trochę RAM-u ( jak ktoś ma mało to warto o tym pomyśleć), a nie każdy z nich korzysta.

4.Trochę dla wyglądu.

a) ikony.

Można zmienić domyślne ikony systemu, robimy to przez doinstalowanie z repozytorium, dla przykładu faenza-icon-theme, czy breeze-icon-theme, ja zaproponuje moka-icon-theme bo są najdziwniejsze z nich. Jak ktoś chce mieć możliwość graficznego ustawiania ikon dla systemu (i nie tylko ustawiania ikon), to musi doinstalować konfigurator graficzny gnome-tweak-tool.

apt-get install moka-icon-theme

I teraz, po zainstalowaniu dodatkowych ikon w gnome-tweak-tool (po polsku nazywa się to "Dostrajanie", musi być uruchomione po instalacji ikon/czcionek), w menu ustawienia -> wygląd -> ikony -> wybrać odpowiadające nam ikony. Niżej zrzut z wyglądem ikon w menadżerze plików nautilus, moka i faenza (nie zwracajcie uwagi na jakość zdjęć, lepsze są po kliknięciu).

Można te zmiany wprowadzać, jak wyżej zostało opisane przez konfigurator gnome-tweak-tool, lub w terminalu w trybie tekstowym, dla ikon Moka ustawiamy w terminalu w taki sposób.

gsettings set org.gnome.desktop.interface icon-theme Moka

A tak zmieniamy na ikony Faenza.

gsettings set org.gnome.desktop.interface icon-theme Faenza

Jeżeli pobieramy ikony nie z repozytorium pakietów, to nie instalujemy ich tylko rozpakowane umieszczamy w folderze ~/.icons, jak widać znajdujący się w katalogu domowym użytkownika.

b) Czcionki.
Przyda nam się też trochę czcionek zwłaszcza truetype, możemy w repozytoriach włączyć pakiety własnościowe "contrib non-free" i zainstalować parę opcjonalnie.

apt-get install ttf-mscorefonts-installer

Tyle z roota, teraz robimy wszystko z użytkownika, wychodzimy z konta roota w konsoli przez exit i pobieramy dodatkowo czcionki z serwera ubuntu. Z "normalnego" użytkownika już dalej będziemy wprowadzać zmiany.

wget https://assets.ubuntu.com/v1/fad7939b-ubuntu-font-family-0.83.zip

Sprawdzić czy już jest folder dla czcionek, dla zalogowanego użytkownika w jego domowym folderze.

mkdir $HOME/.fonts/

Rozpakować pobrane czcionki można w konsoli.

unzip fad7939b-ubuntu-font-family-0.83.zip

I skopiować do utworzonego folderu.

cp ubuntu-font-family-0.83/*.ttf  $HOME/.fonts/

Czcionki można też instalować przez podwójne kliknięcie na nie, nie są wymagane uprawnienia roota. Ustawiamy czcionki dla systemu w gnome-tweak-tool ( polska nazwa Dostrajanie), w zakładce czcionki -> interfejs zmienić na Ubuntu Normalny/Regular roz. 11. Pamiętając o ustawieniach wygładzania i hinting-u, odpowiednie dla nas.

Oczywiście to samo zrobimy w konsoli, zachęcam do szukania opcji przez wpisywanie niepełnej komendy i naciskanie podpowiedzi przez Tab-a, ustawienie czcionek Ubuntu Regular rozmiar 11 wygląda tak.

gsettings set org.gnome.desktop.interface font-name 'Ubuntu Regular 11'

Można jeszcze ustawiać renderowanie czcionek w pliku fonts.conf, jak nie ma odpowiedniego folderu do umieszczenia tego pliku, to go utworzyć. Przypominam że $HOME i ~/ to jest to samo miejsce, czyli folder domowy zalogowanego użytkownika. Tworzymy folder dla konfiguracji czcionek.

mkdir $HOME/.config/fontconfig

I robimy plik konfiguracyjny fonts.conf.

gedit ~/.config/fontconfig/fonts.conf

Z taka zawartością.

<?xml version="1.0"?>
<!DOCTYPE fontconfig SYSTEM "fonts.dtd">
<fontconfig>
    <match target="font">
        <edit name="antialias" mode="assign">
            <bool>true</bool>
        </edit>
        <edit name="hinting" mode="assign">
            <bool>true</bool>
        </edit>
        <edit name="rgba" mode="assign">
            <const>rgb</const>
        </edit>
        <edit name="autohint" mode="assign">
            <bool>false</bool>
        </edit>
        <edit name="hintstyle" mode="assign">
            <const>hintslight</const>
        </edit>
        <edit mode="assign" name="lcdfilter">
            <const>lcddefault</const>
        </edit>
    </match>
</fontconfig>

5. Ustawienia ratujące życie, no może nie aż tak, ale czy ktoś lubi powtarzające się pytania.

Czy lubicie potwierdzać zamykanie systemu lub wylogowywania się, jak tak to pomińcie ten fragment.

A jak uważacie że jest to niepotrzebne, takie dodatkowe pytanie przy wyłączaniu czy wylogowywaniu, to ze zwykłego użytkownika wyłączamy to w terminalu tak.

gsettings set org.gnome.SessionManager logout-prompt false

 A pytanie o hasło lubicie po lock screen (tym automatycznym, nie włączanym przez użytkownika, ten drugi ma sens gdy odchodzimy w pracy na chwile od komputera i chcemy zablokować system przed nieuprawnionym dostępem ), można graficznie

lub w konsoli.

gsettings set org.gnome.desktop.screensaver lock-enabled false

Dalej ustawiamy czas po którym włączy się wygaszacz, 0 nigdy lub w sekundach ( 60 = 1min., 300 = 5min., 600 = 10 min. itd.). Ustawmy 5 min.

gsettings set org.gnome.desktop.session idle-delay 300

Można też "wyklikać".

Możliwe jest całkowite wyłączenie dostępu do opcji lock-screen, nie będzie ikony opcji blokowania w menu.

gsettings set org.gnome.desktop.lockdown disable-lock-screen true

6. Zatrzymujemy indeksowanie.

Nie każdy potrzebuje indeksowania w takim zakresie w jakim udostępnia to tracker, a nie jest to lekka usługa, ja wyłączam trackera. Cały czas jesteśmy zalogowani jako "normalny" użytkownik, i tylko dla tego użytkownika zatrzymamy trackera.

Sprawdzamy czy mamy folder autostart, jak nie to go tworzymy.

mkdir $HOME/.config/autostart

Kopiujemy pliki aktywatorów trackera, do katalogu użytkownika, przypominam chcemy tylko dla niego zatrzymać trackera.

cp /etc/xdg/autostart/tracker-*  $HOME/.config/autostart/

Zmieniamy auto start trackera razem z Gnome, to będzie zmiana true na false i zrobimy to dla wszystkich plików za jednym razem, przy pomocy edytora strumieniowego sed.

sed -i 's/X-GNOME-Autostart-enabled=true/X-GNOME-Autostart-enabled=false/g' $HOME/.config/autostart/tracker-*

W zasadzie to już wystarczy by ogarnąć rozpasanie trackera, ale możemy zatrzymać całą usługę, opcja stop na teraz, disable nie uruchomi się przy następnym bootowaniu i mask nic go nie uruchomi. I też w tym wypadku zatrzymujemy tylko dla zalogowanego użytkownika, dlatego nie z root-a. Oczywiście wszystkie zmiany można odwrócić, to nie jest przysłowiowy destroy.

systemctl --user mask tracker-store.service

Można wyczyścić stare dzienniki indeksowania, nie jest to konieczne.

tracker reset  -r

Po restarcie, jak ktoś nie czuje zmiany, można sprawdzić czy tracker działa, przy prawidłowo wyłączonym będzie informacja że: "Nie można nawiązać połączenia z programem Tracker: GDBus.Error:org.freedesktop.systemd1.UnitMasked: Unit
tracker-store.service is masked."

Inny sposób sprawdzania stanu działania trackera.

tracker status

Można walczyć i nie wyłączać na stałe, a ustawiać trackera.

tracker-preferences

Ja lubię jednak jak jest wyłączony, plików w Linuksie można szukać za pomocą konsolowego find lub szybkiego locate, fraz w plikach za pomocą grepa. Nie lobię trackera.

 7. Wyłączamy evolution.

Jeżeli nie korzystamy z evolution, czyli domyślnego klienta poczty dla Gnome, to warto zatrzymać całą usługę związaną z powiadamianiem, pocztą i kalendarzem. Po co ma nam zabierać zasoby jak tego nie używamy, lepiej wyłączyć niż ma się obijać po naszym RAM-e. Ja używam evolution i synchronizacje kalendarza, ale rozumiem że nie każdy chce korzystać z tego programu.
Tak jak wcześniej zatrzymujemy tylko dla użytkownika zalogowanego, oczywiście można to zrobić dla wszystkich kont na całym systemie, ale nie jest to konieczne. Robimy to tak, dla wszystkich usług evolution za jednym razem.

systemctl --user mask evolution-addressbook-factory.service  evolution-source-registry.service evolution-calendar-factory.service

8. Zatrzymywanie powiadomień o aktualizacjach.

Jeżeli ktoś uważa że sam będzie pilnował aktualizacji i nie jest mu potrzebne przypominanie o tym, to warto zatrzymać gnome-softwer update. Warto bo nie będzie cały czas zajmował miejsca w ramie, i to wcale nie mało.

gsettings set org.gnome.software download-updates false

Oprogramowanie jak i aktualizacje i tak będzie można, jak ktoś lubi, instalować w graficznym interfejsie.

9. Co doinstalować.

Jest wiele ciekawych programów, ale dodatek do nautilusa przyda się dla każdego, bo kto nie robi dzisiaj zdjęć. Dodatek nautilus-image-converter, bo o nim tu mowa to program umożliwiający skalowanie wielu obrazków na raz i ich obracanie. Tak wygląda instalacja tego dodatku do przeglądarki plików w konsoli.

apt-get install nautilus-image-converter

10. Po restarcie.

Po tych zmianach Gnome będzie działało przyzwoicie nawet na komputerze z 1GB RAM-u, oczywiście nie za wiele zakładek otworzymy w przeglądarce internetowej, ale już przy 2GB RAM-u da się przeglądać kilka otwartych zakładek na raz. A najlepszą metodą instalacji jest instalacja z blokowaniem pobierania polecanych pakietów, co zapewni nam kontrole nad tym co będzie instalowane, wiadomo wiąże się to z tym że sami musimy zadbać o odpowiednie oprogramowanie potrzebne do działania systemu.

Wydaje się że jest tego dużo, ale gdyby napisać skrypt na podstawie tego opisu, to zobaczycie wbrew odczuciom jak niewiele z tego opisu zostanie. Przydługi opis wynika z tego, że starałem się wytłumaczyć wykorzystywane komendy.  

Komentarze