Czy Huawei P30 Pro ma... zbyt dobry aparat?

Strona główna Aktualności

O autorze

Czy bardzo dobrą jakość zdjęć nocnych można uznać za wadę? Moim zdaniem nie, ale zdania na ten temat są podzielone.

3 kwietnia, godzina 20:18, 51 minut po zachodzie słońca. Lasek na obrzeżach miasta. Widząc przed sobą jedynie delikatny zarys skąpanych w głębokim mroku drzew, wyciągam z kieszeni Huaweia P30 Pro i - celując na ślepo - robię takie zdjęcie:

4 kwietnia, godzina 21:15, godzina i 46 minut po zachodzie słońca. Akwen schowany za drzewami i oddalony o kilkaset metrów od najbliższej ulicy. Nie widzę kompletnie nic, ale ponownie wyciągam z kieszeni P30 Pro i robię zdjęcie:

Zaznaczam, że fotki zostały zrobione w ekstremalnie trudnych warunkach oświetleniowych. Z tego względu nie jest to jakość pocztówkowa, ale Huawei P30 Pro i tak zarejestrował duuużo więcej niż moje oczy.

Dodam jeszcze, że tryb nocny - wydłużający sztucznie czas naświetlania - był wyłączony. Smartfon zrobił takie zdjęcia w automacie.

Można sobie zadać pytanie, czy Huawei P30 Pro nie przechwytuje... za dużo światła

Dobra kondycja aparatu Huaweia P30 Pro w ciemnościach bierze się przede wszystkim z rekordowo wysokiej czułości matrycy. Maksymalne ISO to aż 409 600. Rynkowy standard w przypadku smartfonów to natomiast ISO 6400.

Z tego powodu matryca jest w stanie przechwycić więcej światła niż ludzkie oko. To, jak bardzo wysokie ISO wpływa na rejestrowany obraz, świetnie obrazuje poniższe wideo, nagrane aparatem Sony Alpha A7s... w nocy.

To pojawia się jednak pewien problem (?). Obraz zarejestrowany przez matrycę o wysokiej czułości sprawia, że zdjęcie zrobione w ciemności może wyglądać jak zrobione w dzień. A to można uznać za przekłamanie rzeczywistości.

Uwagę na to zwróciło kilku moich znajomych, którym pokazałem wspomniane wcześniej zdjęcia i którzy widzieli, w jakich warunkach zostały zrobione. "Bez sensu, nawet nie widać, że to noc" - usłyszałem.

Ja jestem jednak fotograficznymi możliwościami Huaweia P30 Pro oczarowany

To prawda, że w bardzo trudnych warunkach oświetleniowych Huawei P30 Pro uwiecznia obraz odbiegający od tego, co widzi ludzkie oko. Ale czy to wada? W mojej opinii nie.

W ciemności alternatywną dla zdjęcia, które wygląda jak zrobione w dzień jest zdjęcie, na którym widać tylko ciemną plamę. A dla mnie uwiecznione coś jest zawsze lepsze od nieuwiecznionego niczego.

Tutaj dla porównania fotki zrobione po ciemku Galaxy S10e...

...oraz Huaweiem P30 Pro.

Czy możemy uznać, że Galaxy S10 zrobił lepsze zdjęcie, bo widać, że było ciemno? Moim zdaniem nie. Fotka z P30 Pro - oprócz tego, że jest jaśniejsza - jest także ostrzejsza i bogatsza w szczegóły. A jasność? Cóż, zawsze można przyciemnić fotkę podczas obróbki. Łatwiej jest przyciemnić zbyt jasne zdjęcie niż rozjaśnić zbyt ciemne.

Trzeba też pamiętać, że Huawei P30 Pro podbija ISO tylko w naprawdę trudnych warunkach oświetleniowych

Pisząc "naprawdę trudne warunki oświetleniowe" mam na myśli niemal kompletną ciemność. Gdy jednak kadr wypełnionych jest choć delikatnym światłem, automat ustawia niższe ISO, przez co zdjęcie jest wyraźne, ale niekoniecznie przekłamane.

Na poniższym zdjęciu samochodu starałem się oddać to, co widziały moje oczy.

A tu fotka zrobiona w tym samym miejscu P30 Pro:

Zdjęcie jest jasne, ostre i szczegółowe, ale wciąż widać, że zostało zrobione w nocy.

Huaweia P30 Pro testuję od kilkunastu dni, ale w takich chwilach wciąż zbieram szczękę z podłogi. Jestem w stanie robić zdjęcia w miejscach, w których - mając inny telefon - nawet nie myślałbym o tym, by wyjąć go z kieszeni. Dla mnie to fotograficzna rewolucja. Coś, co zmienia zasady gry.

© dobreprogramy