iMovie na iPhone'a i iPada staje się kombajnem. Przyglądamy się nowym funkcjom

Strona główna Aktualności

O autorze

Dobra wiadomość dla miłośników mobilnego filmowania korzystających z systemu iOS. Istnieje spora szansa na to, że iMovie właśnie stało się jedynym edytorem wideo, jakiego potrzebujecie.

W ostatnich latach rozwój darmowego edytora filmów Apple'a wyraźnie zwolnił. Dość wspomnieć, że była to bodaj jedyna domyślna aplikacja, która w dniu premiery iPhone'a X nie była dostosowana do nowych proporcji jego ekranu. Zmieniło się to dopiero wiele miesięcy później.

Pogłoski o śmierci iMovie były jednak mocno przesadzone. Aktualizacja oznaczona numerkiem 2.2.7 wnosi masę nowych funkcji.

iMovie na iOS: największa nowość to wsparcie dla zielonych ekranów

Ściślej rzecz ujmując: nie tylko zielonych, ale i niebieskich. Mobilne iMovie wreszcie pozwala odseparować osobę (lub inny obiekt) na pierwszym planie i podmienić tło na dowolny film lub zdjęcie.

Sprawdziłem tę funkcję na przykładzie kultowego "Just Do It" i cóż mogę rzec - robi to, co ma robić. Tło usuwane jest precyzyjnie, bez rzucających się w oczy artefaktów.

iMovie dostało też opcję obrazu w obrazie

Do wideo można dokleić niewielkie okno z innym filmem lub zdjęciem. Jego umieszczenie oraz rozmiar można modyfikować wedle uznania.

Funkcja ta może się przydać chociażby do robienia ekranów końcowych filmów na YouTube'a.

Opcjonalnie można skorzystać z trybu dzielonego ekranu. Dwa klipy wideo odtwarzane są wówczas jedno obok drugiego.

Obraz w obrazie to z technicznego punktu widzenia banalny dodatek, ale pozwala na tworzenie znacznie bardziej rozbudowanych projektów niż dotychczas. A przy tym iMovie zachowuje prostotę działania.

Doszło ponadto sporo ścieżek dźwiękowych

Użytkownicy mogą teraz korzystać z 80 podkładów muzycznych, podzielonych na takie kategorie jak pop, wesołe, relaksujące, sentymentalne, retro, akcja oraz wakacje i święta. Ścieżki automatycznie dostosowują się do długości filmu.

Muzyka jest zaskakująco dobrej jakości. Na liście znalazł się nawet jeden utwór Hansa Zimmera.

iMovie staje się małym kombajnem

Podczas premier nowych smartfonów, targów i innych wydarzeń technologicznych, widuję masę youtuberów, którzy nagrywają oraz montują filmy bezpośrednio na iPhone'ach i iPadach.

iMovie stało się właśnie dużo potężniejszym narzędziem, więc tym samym iPhone'y oraz iPady będą teraz dużo wszechstronniejsze już po wyjęciu z pudełka. Biorąc pod uwagę, że smartfony sprawdzają się nawet podczas filmowania kinowych produkcji, wielu youtuberów może teraz nie potrzebować niczego więcej.

Najnowszą wersję aplikacji iMovie na iOS znajdziecie w naszej bazie programów.

© dobreprogramy