iPhone 11: Apple dostarczyło w Chinach już ponad 10 mln sztuk. Plan bojkotu nie wypalił

Strona główna Aktualności
Rozchodzi się na pniu, rząd potwierdza, fot. Shutterstock.com
Rozchodzi się na pniu, rząd potwierdza, fot. Shutterstock.com

O autorze

Co prawda Apple od jakiegoś czasu nie ujawnia dokładnych statystyk sprzedaży, ale takie prowadzi Chińska Akademia Technologii Informacyjnych (CAICT) i Komunikacyjnych, jednostka badawczo-analityczna podlegająca lokalnemu resortowi technologii. Jak donosi, najnowszy iPhone 11 cieszy się naprawdę zaskakująco dużym zainteresowaniem.

Według przedstawionego raportu, od momentu wrześniowej premiery do października włącznie do chińskich sklepów dostarczono ponad 10 mln egzemplarzy. To wynik o 6 proc. lepszy niż w analogicznym okresie osiągnął iPhone XR, który finalnie okazał się najchętniej wybieranym smartfonem na świecie w pierwszym półroczu 2019. Wpisuje się jednocześnie w słowa Tima Cooka, który chwalił się rekordowo wysokim popytem na jedenastkę.

Analitycy nie mają wątpliwości, że sukces wynika przede wszystkim z obniżonej względem poprzednika ceny. – Chińscy klienci zdają się odbierać iPhone'a 11 lepiej niż modele z minionego roku – stwierdza Nicole Peng z Canalys, cytowana przez Bloomberga. – Dostawy starszych modeli spadają, ale najnowsze produkty trzymają się bardzo mocno – dodaje.

Co ciekawe, zgodnie z rządowym raportem, iPhone 11 winduje statystyki na przekór ogólnemu trendowi spadkowemu branży smartfonów w Chinach. W analizowanym okresie całkowita liczba dostaw smartfonów spadła o 5 proc. rok do roku, do poziomu 69,3 mln sztuk. Warto zwrócić uwagę, że jedną-siódmą stanowiły iPhone'y 11, co jest świetnym wynikiem, zważywszy jeszcze na patriotyzm gospodarczy Chińczyków i masę krajowych marek do wyboru.

Co z bojkotem iPhone'a?

Trochę na przekór niniejszej statystyce, w maju, po nałożeniu przez USA sankcji na Huawei, media donosiły o rosnącym w Chinach w siłę ruchu bojkotu iPhone'a. Taką informację ujawnił m.in. South China Morning Post. Chińczycy mieli intencjonalnie pomijać ofertę firmy z Cupertino, aby manifestować niezadowolenie wobec polityki Stanów Zjednoczonych. Jak widać, plan niezupełnie im wypalił. Aby uspokoić buntownicze nastroje, wystarczyła odpowiednio atrakcyjna oferta na nowy model. Tim Cook i jego zespół mogą odtrąbić kolejny sukces.

© dobreprogramy
s