Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Aplikacje Google dla Androida cz. 1

Google zna każdy. Prawie wszyscy ludzie używają wyszukiwarki tej firmy, wiele osób korzysta również z Gmaila, YouTube czy Picasa. W związku z zakupem Samsunga Galaxy S z systemem operacyjnym Android Froyo 2.2.1 zacząłem intensywnie korzystać również z aplikacji mobilnych Google. Mam nadzieję, że uda mi się przedstawić w mini-cyklu przynajmniej część z nich.

Podobnie jak w przypadku komputerów stacjonarnych, aplikacje Google dla Androida można podzielić na natywne (dostępne przez Android Market lub wbudowane w system) oraz aplikacje mobilne (dostępne przez przeglądarkę). W aplikacjach mobilnych należy posłużyć się interfejsem strony, a nie przeglądarki, co zwłaszcza w przypadku funkcji wstecz bywa mylące.
Generalnie można powiedzieć, że wszystkie natywne aplikacje, mają również wersję mobilną, co niestety nie sprawdza się w drugą stronę. Jeżeli tylko aplikacja jest dostępna w wersji natywnej, lepiej używać tej właśnie wersji. Prawie na pewno będzie działać szybciej i nie obciąży tak bardzo rachunku. Dodatkową korzyścią jest dostęp do danych offline.
Ostatnią rzeczą, o której wypada wspomnieć, jest zróżnicowanie dostępności usług w zależności od kraju. Czasem wystarczy zmienić język interfejsu, aby uzyskać dostęp do dodatkowych funkcji (np. edycji plików w Google Docs). Listę aplikacji mobilnych. dostępnych w danym kraju na konkretną platformę można sprawdzić wchodząc na stronę http://m.google.com

Część 1
Poczta

r   e   k   l   a   m   a

a) Gmail Mobile
Po zalogowaniu się na mail.google.com z Androida znajdziemy się w folderze Odebrane (Inbox). Tapnięcie w daną wiadomość wyświetli ją. Jeżeli chcemy zarchiwizować, usunąć, oznaczyć jako przeczytaną (lub nie) wiadomość lub grupę wiadomości wystarczy ją zaznaczyć i wybrać odpowiednią opcję z menu.

Jak widać na załączonym zrzucie możemy łatwo wyszukać wiadomość lub utworzyć nową. Tapnięcie "Menu" pokaże nam wszystkie foldery i etykiety. Na samej górze znajdują się zakładki z dostępem do innych usług Google. Jak widać interfejs jest przejrzysty i prosty. Minusem jest brak dostępu offline do danych oraz uzależnienie działania aplikacji od pasma transmisji danych. Tych minusów pozbawiona jest natywna wersja Gmaila, o czym dalej.

b) Gmail dla Androida
Aplikacja jest domyślnie zainstalowana na smartphonach z Androidem, można ją również pobrać (wraz z aktualizacjami) z Marketu.
Interfejs aplikacji podobny jest do mobilnego Gmaila, funkcjonalność jest zbliżona. Jest jednak kilka "ficzerów", dzięki którym wersja natywna jest bardziej przyjazna użytkownikowi.
Pierwszy to synchronizacja maili, do których będziemy mieć dostęp offline (domyślnie ostatnie 4 dni). Drugi to bezproblemowa obsługa wielu kont. Trzeci to szybkość działania. Wybór pomiędzy aplikacją natywną a mobilną nie należy więc do trudnych decyzji.

c) Wbudowany klient e-mail...
...jest trzecią możliwością korzystania z poczty na Androidzie. Osobiście korzystam z tego właśnie programu, ponieważ obsługuje bezproblemowo Microsoft Exchange, a właśnie na tym serwerze mam służbowe konto. Bardzo podoba mi się możliwość zdefiniowania częstotliwości odbioru poczty podczas "szczytu" i po tej porze. Oczywiście sami definiujemy w jakie dni i w jakich godzinach trwa nasz szczyt. Sam korzystam z tego w ten sposób, że gdy jestem w pracy wiadomości są pobierane automatycznie w trybie Push, a gdy wracam do domu aplikacja przechodzi na tryb manualny. Dzięki temu można trochę poluzować zawodową smycz :}

Można również ustawić automatyczne odpowiedzi gdy jesteśmy poza miejscem pracy. Synchronizacja z MS Exchange działa naprawdę bez zarzutu, przynajmniej jeżeli chodzi o pocztę i kontakty. Jak działa synchronizacja kalendarza nie wiem, ponieważ używam Google Calendar. Ale o tym może innym razem...

Ps. Z założenia opisywałem jedynie "waniliowe" aplikacje Androida. Wiele innych klientów poczty elektronicznej można pobrać z Marketu.
 

Komentarze