Intel Optane M15 i M10. Niebiescy nie rezygnują z przyśpieszania dysków

Strona główna Aktualności
Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe

O autorze

Wydawałoby się, że pamięć Optane to jeszcze jedna technologia przyśpieszania dysków, która lada dzień trafi na śmietnik historii – jeśli jeszcze nie trafiła. W pewnym momencie nadpodaż tych modułów była tak znaczna, że sklepy potrafiły wyprzedawać je za równowartość lepszej czekolady. A tymczasem Intel uderza z modułami Optane drugiej generacji.

Pamięć bez tranzystorów

Przypomnę, pamięci Optane bazują na technologii 3D XPoint, czyli kościach działających bez wykorzystania tranzystorów, w oparciu o będący tajemnicą handlową materiał o zmiennej rezystancji. Dzięki takiej konstrukcji, każda komórka ma własny selektor, co umożliwia jej niezależne adresowanie. Znika konieczność odwoływania się do całych bloków, a efektem są znacznie obniżone czasy dostępu, w odniesieniu do klasycznych pamięci tranzystorowych typu NAND.

Niemniej budowanie na 3D XPoint całych dysków to przedsięwzięcie bardzo kosztowne. Stąd w połowie 2017 roku Intel wpadł na pomysł wykorzystania rzeczonych kości do stworzenia cache'u, przechowującego najczęściej wykorzystywane dane. Test Krzyśka Fiedora wykazał, że technologia jest całkiem efektywna, jednak w popularyzacji przeszkodziły jej taniejące SSD.

Dla zainteresowanych – swego czasu bardzo obszerny artykuł na temat technologii cache'u Optane i jej wykorzystania popełnił Maciej Olanicki. Można sprawdzić tutaj.

Podejście numer dwa

Jest rok 2019, targi Computex. Niebiescy decydują się na podejście numer dwa. W czym nowe modele, M15 i M10, są lepsze od poprzedniej wersji? Zapewniają lepsze transfery i krótsze czasy dostępu, więc w teorii powinny przyśpieszać nośnik jeszcze bardziej. Do tego dochodzi nowy wariant pojemności, a mianowicie 64 GB, obok oferowanych dotąd wariantów 32 oraz 16 GB.

32-gigabajtowy Optane pierwszej generacji ma odczyt sekwencyjny 1350 MB/s i zapis 290 MB/s, a ponadto opóźnienie równe, odpowiednio, 9 oraz 30 µs Nowy Optane M10 zapewnia z kolei odczyt 1450 MB/s, zapis zaś – 640 MB/s, a do tego opóźnienie 6,75 i 18 µs. Mało tego, model M15 okazuje się jeszcze szybszy. Jego szybkość odczytu wynosi 2000 MB/s, a zapisu – 900 MB/s, przy opóźnieniu 6,75 oraz 12 µs. Postęp w liczbach nie ulega zatem wątpliwości.

A czy to przekona klienta? Cóż, dzisiaj dyski SSD są jeszcze tańsze niż w roku 2017. Za to nie boli już tak konieczność posiadania procesora Core co najmniej 7. generacji i 64-bitowego Windowsa 10. (Takie są wymagania sprzętowe cache'u Optane). Skłamałbym jednak mówiąc, że spodziewam się intensywnego natarcia zainteresowanych na sklepy. Ceny nie zostały ujawnione.

© dobreprogramy