Delta i Delta czyli ciąg dalszy…

W pierwszym moim wpisie na ten temat opisałem mój eksperyment polegający na świadomym „zarażeniu” się Szukarką Delty po użyciu menadżera pobierania a potem na odinstalowaniu Delty co okazało się nadzwyczaj proste. W komentarzach wytykano mi, że tak nie jest i wskazywano na problemy, których ja nie miałem. Zagadka? Wydaje mi się, że chyba ją rozwiązałem. Problemy, o których ludzie piszą faktycznie występują ale asystent pobierania nie ma z tym nic wspólnego. Redakcja zbiera baty bo występuje zbieżność nazw.

Przyszedł do mnie kolega i powiedział, że ma problem z komputerem. Coś pozmieniało mu stronę główną w przeglądarce i nie może się tego pozbyć. Kiedy opisał rzecz tak: „jakaś delta cośtam” to bazując na moich doświadczeniach odpowiedziałem, że przecież odinstalowanie jest banalnie proste.

Chwilę jeszcze porozmawialiśmy i doszedłem do wniosku, że faktycznie coś tu nie jest tak.
Po pierwsze mój kolega *nie korzysta* ze strony dobreprogramy. pl. Nie przypominał sobie żadnego asystenta pobierania. Po za tym nie ściągał żadnych programów. Bezpośrednio przed tym jak pojawiły się u niego problemy ze stroną startową usiłował odczytać dane z jakieś karty pamięci ze starego telefonu, który znalazł w szufladzie. Wsadził ją do czytnika na usb. Na tyle mnie tym zaintrygował, że poszedłem sam to zobaczyć.

Chwilę musiałem popatrzeć w ekran żeby do mnie dotarło, że nie jednemu psu na imię Burek. Mój kolega faktycznie ma problem z Deltą. Tyle, że to nie jest delta-search.com, której toolbar proponuje instalować asystent pobierania tylko delta-homes.com... Wnioski są oczywiste.

Krótko mówiąc:
mamy tu do czynienia z zupełnie inną deltą niż ta, którą
proponuje userom asystent pobierania dobrychprogramów.

Niby też na tej stronie jest link do instrukcji odinstalowania:

Tyle, że ta procedura nie działa. Analiza wpisów w systemowym rejestrze pozwoliła mi domniemywać, że program zmodyfikował i pododawał tam kilka wpisów:

Teraz najlepsze – użyłem adwcleaner, który co widać było z logów, pousuwał wpisy w rejestrze, wykasował pliki na dysku, potem zmieniłem domyślną wyszukiwarkę i stronę startową w IE i… I po uruchomieniu IE zobaczyłem stronę startową delta-homes.

W końcu i z tym sobie poradziłem. Przypatrzcie się uważnie temu:

Program zmodyfikował skrót. Jak widać pole „element docelowy” zawiera taki wpis:

"C:\Program Files\Internet Explorer\iexplore.exe" http://www.delta-homes.com/?utm_source=b&utm_medium=newgdp&from=newgdp&uid=ST500DM002-1BD142_W2ACSE54XXXXW2ACSE54&ts=1373021239

Ot i zagadka rozwiązana. Swoją drogą niezły pomysł. Chcecie komuś ustawić na sztywno konkretną stronę, która będzie się wyświetlała po pierwszym uruchomieniu przeglądarki? Wystarczy zmodyfikować skrót. Sprawdziłem, że to działa także na Firefoxa i Chrome:

"C:\Program Files (x86)\Mozilla Firefox\firefox.exe" http://dobreprogramy.pl

"C:\Users\januszekj\AppData\Local\Google\Chrome\Application\chrome.exe" http://dobreprogramy.pl

Ps. Z tego co znalazłem w rejestrze wnioskuję, że bliźniacza do delty-homes.com wyszukiwarka v9.com „zaraża” system w dokładnie ten sam sposób. Po użyciu adwcleaner też trzeba ręcznie pliki skrótów poprawić.