Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dlaczego wszyscy nie migrują na Linuxa...

Hello

, koledzy! Dawno nie pisałem żadnego tekstu na swoim poletkowym blogu. Czas to zmienić.

Wiele koleżanek i kolegów ze społeczności dobreprogramy.pl opisywało swoją migrację, spostrzeżenia, sukcesy i wpadki... Cóż, chwali się, że takie self case study można przeczytać. Dusza się raduje a i mądrość zostaje – wszak człowiek najlepiej uczy się na błędach innych :P

Jednak ja mam zamiar podejść do tematu, który wywołuje wielkie wojenki w komentarzach - dlaczego Pingwin nie jest popularny – w inny sposób.

Moje sprzętowe, noworoczne postanowienie...

Witam wszystkich po dłuższej przerwie "nieuprawiania swojego poletka". Dzisiaj opowieść o moim noworocznym postanowieniu sprzętowym.

Nasz pacjent

Jak zawsze po nowym roku, zrobiłem sobie postanowienia. Jednym z nich było... przywócenie do życia mojego komputera stacjonarnego. Dane pacjenta:

  • płyta główna MSI socket 754 (2xIDE/2xSATA/AGP/5xPCI),
  • AMD Sempron 2800+ 1,6 GHz,
  • 512 MB RAM,
  • dysk twardy WD Blue 1TB SATA - system i soft,
  • dysk twardy Samsung 1TB SATA - magazyn danych,

Kilka przemyśleń o poszukiwaniu pracy w helpdesku.

Wolny strzelec nie taki piękny

Od jakiegoś czasu szukam pracy, głównie w IT, ale nie tylko. Znudziła mnie i trochę wkurzyła robota freelancera w zakresie stronki www, naprawa sprzętu komputerowego (software/hardware/recovery) czy budowa niewielkich sieci komputerowych na popularnym sprzęcie. Nie mam tu na myśli samej pracy – ta jest dla mnie samą radością – co ilość tej pracy, tj. raz coś się trafi a raz nie. Co przekłada się głównie na kwestie finansowe…

Wobec tego zacząłem poszukiwania pracy stałej, umowa/zlecenie.

O tym, że bycie S.M.A.R.T.-y nie popłaca...

Dzisiaj będzie na wesoło i smutno, dramat w trzech aktach:

Akt I

Pewnego pięknego dnia znajomy poprosił mnie, abym wpadł do niego bo „komputer wolno chodzi”. W sumie – czemu nie. Do roboty specjalnie nie miałem co…

Podejrzewałem, że powód owego „wolnego chodzenia” jest standardowy – niespodzianki z internetu.

Certyfikacja CompTIA - czy warto?

A może jakieś szkolenie?

Od dłuższego czasu szukam ciekawych materiałów odnośnie szkoleń informatycznych i certyfikacji. Przy czym w tej chwili nie interesuje mnie certyfikacja w ramach ścieżki jednego producenta a bardziej ogólna. W moich poszukiwaniach natknąłem się na certyfikację CompTIA.