Instrukcja obsługi paczkomatu

Wstęp

Posiadam rzadki - w dzisiejszych czasach - nawyk czytania instrukcji połączony z dosłowną interpretacją poleceń oraz zamiłowaniem do testowania. Często wynikają z tego nieprzewidziane okoliczności nad którymi ze stoickim spokojem przechodzę do porządku dziennego.

Tym razem jednak postanowiłem podzielić się z Wami obserwacją rzeczywistości...

Zakupy z dziewczyną

Byliśmy w Manufakturze (CH w Łodzi), a tam okazało się że potrzebujemy kilku rzeczy z Rossmanna. Proszę bardzo. Dziewczyna ruszyła pomiędzy półki, a ja zainteresowałem się maszyną, której tam wcześniej nie widziałem. W Rossmannie pojawił się paczkomat. Od razu zaznaczę, że nie wiem od kiedy tam stoi, bo w takich sklepach bywam raczej rzadko i zdecydowanie krótko - ale nie o tym. Przejdźmy zatem do rzeczy...

Oględziny

Sprzęt wygląda następująco:

Taka sobie szafka ze skrzynkami i elektronicznym wyświetlaczem dla klientów. Niby nic wielkiego, a jednak człowiek taki jak ja cieszy się z postępującej automatyzacji. Dobrze, dość tego zachwytu, poszukajmy instrukcji obsługi.

Zamiast objaśnień dla klienta znalazłem instrukcję obsługi dla obsługi XD
(Znak ikoniczny XD wygrał plebiscyt na młodzieżowe słowo roku 2017 i został dodany jako rzeczownik do słownika PWN.)
Paczkomat został wyposażony w panel sterujący i opatrzony czytelną instrukcją obsługi pozwalającą na sprawną obsługę automatu przez nietechniczny personel sklepu.
Przyjrzyjmy się bliżej...

Mamy klawiaturę, touchpad, a ponad nimi czytelną planszę:

Więc to jest tak...
Mógłbym napisać wiele żartów na temat takiego podejścia do kwestii bezpieczeństwa, ale zrezygnuję. Nawet nie będę próbował konkurować ze szczerym śmiechem jaki przynosi powyższa fotografia.

Kto ma pomysł na puentę?