Chocolatey: menadżer pakietów dla systemu Windows

Menadżer oprogramowania Chocolatey - o owym oprogramowaniu chyba pierwszy raz okazjonalnie usłyszałem kilka lat temu, a sam projekt w te czas nie wyglądał w moim odczuciu zbyt dobrze. Mimo to zapisałem stronę tego projektu w zakładkach, bo menadżer pakietów dla Windows wydał mi się dość interesującym pomysłem. Pod koniec maja bieżącego roku (po ówczesnym przetestowaniu programu ) postanowiłem wdrożyć Chocolatey

#produktywność — przydatne programy do planowania i organizacji pracy

Dawno mnie tutaj nie było, ale teraz planuję się znowu trochę pobawić w blogera, więc myślę, że co jakiś czas - jeśli przejdą wewnętrzną kontrolę przez moich znajomych - to będę publikował tutaj jakieś nowe wpisy.

„Ten wpis dedykuję dla wszystkich, co chcą być produktywni.”

Nigdy się nie interesowałem tzw. „metodykami produktywności”, ale od zawsze lubiłem dobrze zorganizować swoją pracę – określić cele, przewidzieć wszystkie etapy dążenia do celu oraz rozplanować etapy oraz wykonanie w taki sposób by z jak najkorzystniejszym nakładem pracy je osiągnąć.

Biblioteki w Windows

Eksplorator Windows ma w mojej opinii świetną funkcje, tzw. Biblioteki. Sam z tej funkcjonalności zacząłem korzystać dopiero w 2012 roku i od tego czasu bardzo polubiłem ten sposób przeglądania i archiwizowania plików, a owa funkcjonalność stanowiła przełom porównywalny do zaimplementowania w windowsie obsługi dowiązań symbolicznych.

Dla osób które nie miały styczności z tą funkcjonalnością eksploratora windows, biblioteka jest pewnego rodzaju wirtualnym folderem, będącym przeglądem (podglądem) kilku prawdziwych katalogów np.

Firefox, Bang! dla wyszukiwarek.

To mój pierwszy wpis w ramach bloga na dobrych programach. Ponieważ pisałem go na wordpressie i nie umiałem dołączyć do tego wpisu animowanej grafiki to postanowiłem umieścić wpis równolegle na moim innym (bardzie prywatnym ) blogu pod adresem k0ff.tk/?p=2197 nie obiecując jednak, że mirror do tego wpisu tam przetrwa

Firefox, Bang! dla wyszukiwarek.

Często jak jestem u kogoś w gościach lub ktoś chce mi coś pokazać np.