Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

#produktywność — przydatne programy do planowania i organizacji pracy

Dawno mnie tutaj nie było, ale teraz planuję się znowu trochę pobawić w blogera, więc myślę, że co jakiś czas - jeśli przejdą wewnętrzną kontrolę przez moich znajomych - to będę publikował tutaj jakieś nowe wpisy.

„Ten wpis dedykuję dla wszystkich, co chcą być produktywni.”

Nigdy się nie interesowałem tzw. „metodykami produktywności”, ale od zawsze lubiłem dobrze zorganizować swoją pracę – określić cele, przewidzieć wszystkie etapy dążenia do celu oraz rozplanować etapy oraz wykonanie w taki sposób by z jak najkorzystniejszym nakładem pracy je osiągnąć. Organizowałem swój czas mniej-więcej zgodnie z GTD – chociaż dowiedziałem się o tym dopiero na studiach, na jakiś wykładach gdzie na informatyce uczono nasz różnych metod zarządzania projektami. Ogólnie mój system pracy mi odpowiada, a to że ktoś wymyślił kiedyś coś podobnego utwierdza mnie w przekonaniu, że jestem dobrze zorganizowany.

To co to jest GTD i jak to stosować zainteresowani mogą sobie przeczytać np. na Wikipedii lub w książce autora tego systemu, a celem tego wpisu jest jedynie opisanie jakiego ja używam oprogramowania. Pomijając przydługi wstęp, dodam jeszcze, że większość programów które używam powstało w tzw. epoce „przed smartfonowej”, więc dla wielu młodych i „nowoczesnych” ludzi prezentowane tutaj narzędzia mogą być niepraktyczne i toporne. Dla mnie te programy są OK i robią swoją robotę dobrze –czytaj: „zarabiają na siebie”.

Programy podzieliłem na kilka kategorii, ponieważ zawsze tak je kwalifikowałem, a ideą tego wpisu nie jest przedstawienie jakiś konkretnych rozwiązań, a zwrócenie uwagi na oprogramowanie, które mogą nam ułatwić pracę.

  • Kalendarze
  • Notatniki
  • Listy zadań
  • Karteczki
  • Digitalizacja

Wszystkie programy, których tutaj używam są darmowe, a większość z nich jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na różne platformy.

KALENDARZE

Sunbird

https://alternativeto.net/software/sunbird/

Ogólnie używam od wielu lat jednego i tego samego kalendarza – pomimo, że jego autorzy od bardzo dawna już go nie rozwijają. Lubię ten program i mam do niego zaufanie. Oczywiście na wszelki wypadek „odłączyłem go od Internetu”, a jeśli chodzi o synchronizacje to synchronizuje się przez serwer lokalny (taki proces), ale tylko te dane które muszę (głownie pobiera dane z innych udostępnionych mi kalendarzy, np. z serwera firmy) oraz mam w tym serwerze zaprogramowane różne generatory kalendarzy mojego autorstwa, np. kalendarz z: prognozą pogody pobraną z Internetu, kalendarz z fazami księżyca, oraz kalendarz z różnymi świętami (święta ruchome) i różnymi zjawiskami astrologicznymi. Może kiedyś zrobię z tego publiczną usługę, ale teraz nie mam czasu się w to bawić, a pewnie zresztą coś takiego można znaleźć obecnie w Internecie.

NOTATNIKI

Notatników to używam paru i do różnych zastosowaniach. Podobno mam dość ciekawe podejście do archiwizacji danych. Nie lubię zbytnio usług online. Od małego uczono mnie zasad ochrony informacji i nie lubię udostępniać swoich prywatnych zbiorów danych w Internecie – najbardziej lubię mieć swoje dane zarchiwizowane na swoich dyskach twardych, co w przypadku niektórych usług online jest powiedzmy: dość trudne.

OneNote

https://www.onenote.com/

OneNote jest chyba najpopularniejszym programem tego typu, jest bardzo dobry i sam go używam od wielu lat. Używałem też innych programów, ale często OneNote wybieram ze względu na łatwą możliwość udostępniana i współdzielenia dokumentów. Prywatnie na swoim komputerze – oprócz najnowszej wersji tego notatnika – mam wersję z zakupionego pakietu Office 2010, ponieważ najnowsza wersja (która jest darmowa) przenosi wszystkie pliki do tzw. „piekielnej chmury”. OneNote używam głównie do tzw. notatek technicznych, zawierających np. jak coś procedować: np. procedurę instalacji serwera lub wdrożenia jakiegoś systemu, oraz innych notatek które planuję łatwo udostępnić lub mógłbym je udostępnić w przyszłości. Wszystkie swoje notesy mam zarchiwizowane na dysku, niezależnie czy są to notesy lokalne czy notesy online wyeksportowane do pliku z Internetu (np. traktowane jako kopie zapasowe). Kiedyś SkyDrive ładnie synchronizował te notesy, a teraz z OneNote jest jak z dokumentami Google, że trzeba je ręcznie eksportować – no chyba, że ja o czym nie wiem, lub nie mam jakieś dodatkowo płatnej funkcji premium.

CherryTree

http://www.giuspen.com/cherrytree/

CherryTree to mój ulubiony notes prywatny, ponieważ przechowuje i agreguje notatki w postaci drzewa, które przetrzymuje dane w „jawnej postaci” tzn. np. w bazie danych SQLite (jedna z możliwości zapisu). Pliki OneNote ma jak dla mnie zawiłą strukturę pliku, a sama dokumentacja struktury tego formatu pliku… – szczerze, po rzuceniu na nią okiem to nie chciało mi się jej za darmo dalej czytać, mimo, że ogólnie lubię czytać różne dokumentacje. Dzięki temu, że w CherryTree używa się ogólnie znanych formatów zapisu stworzyłem sobie kilka fajnych skryptów, głownie w pythonie, które np. dodają mi do wisienkowego drzewka różne raporty, które w łatwy sposób mogę automatycznie archiwizować itp. różne dane. Jedynym co mnie ogranicza w tej kwestii jest moja pomysłowość i czas, czas który mogę poświęci na takowe wynalazki – mam jeszcze w tej materii kilka ciekawych pomysłów, które kiedyś opracuje, a następnie zrealizuję i wdrożę – oczywiście jak będę gotów, czyli będzie to z mojego punktu widzenia opłacalne.

RedNotebook

http://rednotebook.sourceforge.net/

Najprostszy notatnik, głownie oparty na plikach tekstowych z obsługą indeksu tagów i kalendarzem wpisów. Zastąpił mi localhost-ową instalacje WordPress, której używałem jako takiego dziennika al’a prywatny pamiętnik – ogólnie notuję w nim jakieś prywatne pierdoły typu np. że miałem jeżą w ogrodzie lub inne niesamowite osobiste przeżycia.

LISTY ZADAŃ

Listy zadań to mój konik, od zawsze lubiłem je tworzyć i do dziś wiele rzeczy planuję tzn. ogólnie to robię tradycyjnie, czyli na papierze – oczywiście wszystkie zaplanowane zadania przenoszę gdy przyjdzie na to czas do komputera (na ogół jest to jedna z moich czynności procedowanych podczas tzw. „weekly review” ??

TaskCoach

http://www.taskcoach.org/

TaskCoach jest moja ulubioną aplikacją do planowania zadań – ma wszystko czego potrzebuję . Lubię ten program za swoją prostotę i sporą funkcjonalność. W porównaniu z wieloma zaawansowanymi systemami jest on łatwy i przejrzysty oraz w moim przypadku okazał się bardzo praktyczny.

Z mojej perspektywy, jedną z zalet tego programu jest to, że wszystko działa lokalnie (program nie jest zależny od jakiejś chmury [..] ), a wszystkie zadania są przechowywane w jednym archiwum lokalnym, ale jeśli potrzebujemy synchronizacji to możemy użyć jakiegoś porządnego programu do synchronizacji plików.

PlainTasks

https://github.com/aziz/PlainTasks

PlainTasks to rozszerzenie do Sublime Text, edytora który jest moim ulubionym edytorem kodów źródłowych od czasów nim jeszcze się tak spopularyzował. Wracając do setna to te rozszerzenie obsługuje pliki *.todo (pliki tekstowe) w których są spisane listy zadań do wykonania. Używam list zadań tego typu głównie podczas programowania, by mieć możliwość szybkiej analizy i zarządzania zadaniami, poza tym taki plik tekstowy można trzymać razem z plikami źródłowymi i traktować jako część repozytorium.

Todo.txt

http://todotxt.com/

Todo.txt to prosty skrypt Bash do zarządzania listą zadań w pliku tekstowym todo.txt. Sam raczej z niego jeszcze nie korzystam, ale planuję przyjrzeć się temu skryptowi, bo niektórzy moi znajomi używają tego programu (lub jakiejś jego modyfikacji) i troszkę im zazdroszczę, że mogą sobie „robić” to z poziomu linii poleceń, Umieściłem go tutaj, bo planuję wdrożyć takie rozwiązanie do swojego warsztatu pracy.

KARTECZKI

Karteczki to moja ulubiona metoda planowania zadań. Lubię naklejać karteczki na monitor, na lodówkę.., mam karteczki w komputerze, na laptopie oraz w pracy staramy się używać tablicy z karteczkami – tacy z nasz „janusze scrummasteringu”. Oczywiście umiejętne wykorzystanie karteczek zwiększa #produktywność i sam mogę polecić kilka świetnych programów do karteczek.

7StickyNotes

https://www.dobreprogramy.pl/7-Sticky-Notes,Program,Windows,35122.html

W Windows 7 pojawiły się wbudowane żółte karteczki, jednak warto zainstalować 7StickyNotes. Owy program w mojej opinii jest najlepszymi karteczkami na Windows – można je formatować, załączać pliki, grupować, ustawiać przypomnienia i ogólnie przypomniało mi się (i tak bym dostał przypomnienie), że muszę zrobić w nich wkrótce porządek. Świetny program dla ludzi lubiących karteczki.

FloatNotes

https://github.com/fkling/floatnotes

FloatNotes jest dodatkiem przeglądarki Firefox, który umożliwia przypinanie karteczek do dowolnych stron internetowych, np: na facebooku, na blogach znajomych, na stronach dokumentacji kodu. Nawet na swoim blogu używam tych karteczek i podczas korekty tego wpisu zanotowałem by w „wolnej chwili” dodać ten dodatek do listy rozszerzeń dla przeglądarki Firefox, które polecam. Nie chwaliłem się nim na tej liście zbytnio chwalić, bo niestety to rozszerzenie jest obecnie w wersji deweloperskiej i chyba nie będzie już rozwijane, ale jak się umie je zainstalować to karteczki nadal działają świetnie.

DIGITALIZACJA

Ostatnim aspektem, który jest związany z moją produktywnością jest dygitalizacja odręcznych notatek. W moim przypadku ma to najczęściej postać zeskanowani odręcznych notatek do komputera i odpowiedniej archiwizacji. Obecnie do skanowania dokumentów używam oprogramowania dołączonego na płycie przez producenta mojego skanera i tutaj niema jakiej sensacji, a do archiwizacji plików używam stosownej struktury katalogów oraz system tagów, by łatwiej odnaleźć w przyszłości interesujące notatki.

Ten akapit postanowiłem napisać by polecić używanie w pracy notatnika, ja np. sam używam kołonotatnika formatu A4 oraz czasem podbieram kartki z zasobnika drukarki. Na każdej kartce piszę jakiś numer porządkowy np. bieżącą datę. Używam papieru jako podręcznego notatnika, np. by notować bieżące pomysły, coś narysować – jakieś schemat blokowy lub zabawny szlaczek – taki biurowy relaks podczas żmudnego procesu koncepcyjnego. Ogólnie jest to według mnie najprostsza metoda – taki notatnik obok komputera, niż ograniczający program komputerowy – do tworzenia notatek i chyba zawsze będę bawił się w ten sposób, gdyż jestem dość konserwatywny. Ma to też zaletę, że podczas pracy na komputerze nie jestem rozproszony pobocznymi programami np. programem owym notowania.

To obecnie są wszystkie programy jakich używam do organizacji swojej pracy. Słyszałem, że jestem lepiej zorganizowany, bo mam świetne oprogramowanie. Pragnę zaznaczyć, że w organizacji pracy nie jest ważne oprogramowanie. Tak naprawdę jestem dobrze zorganizowany, bo „gram systemem”, tzn. mam te owe programy, ale ważniejsze jest to, że umiem ich używać. 

oprogramowanie porady hobby

Komentarze

0 nowych
maciek03   9 #1 21.06.2017 15:07

super wpis

Farkas   12 #2 21.06.2017 22:00

Dodałbym do wpisu:

- Evernote - uniwersalny notes, do listy zadań także. Automatycznie synchronizuje się totalnie wszędzie, nawet na W10M. Na Linuksie trzymam go w ramach przypiętej karty w przeglądarce i nie muszę czekać na załadowanie. Można udostępniać całe notesy innym osobom, chociaż to pewnie nic nowego :P Ja np. dzielę "Zakupy" :D

- XMind - trochę ciężkawe narzędzie, ale jakże wspaniałe. Do codziennych planów się nie nadaje, bo niefajnie go trzymać cały czas w tle, ale do planowania tygodnia, miesiąca, kwartału, roku itp. już jak najbardziej. Do schematycznych opisów projektów, produktów, przedsięwzięć - również. Do nauki może się przydać.

Farkas   12 #3 21.06.2017 22:02

a i wiem, że Evernote wszyscy znają, sporo osób może znać też XMind. Tyle że nie ma ich we wpisie po prostu :P

Jim1961   7 #4 21.06.2017 22:40

"Wracając do setna..." - chyba "sedna" (np. istoty sprawy).

rspuka   3 #5 21.06.2017 23:15

Warto wypróbować też Kin.today. Jeśli ktoś lubił Sunrise, to ten kalendarz powinien mu przypaść do gustu.

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #6 21.06.2017 23:20

@k0ff Wpis ok, ale... :) Pozwolę napisać co czuję po jego przeczytaniu. Wydaję mi się, że trochę jest zrobiony, bardzo delikatnie mówiąc, zbyt ogólnie. Sama lista programów, które służą do większej efektywności, tudzież produktywności to za mało, by coś zmienić. Info, że je używasz, a niektóre słyszałeś, lub znajomi korzystali i ty też chcesz, to mało. Akurat ja trochę patrzę na ten wpis z innej strony, jestem uczestnikiem sporej ilości szkoleń związanych z produktywnością i zarządzaniem czasem, jak również sam bardzo mocno pracuję nad tym. I powiem Ci wprost, nie polizałeś nawet tematu produktywności :) Dałeś wszystkim po rybce, zamiast wędki. GTD, i nie zawsze się sprawdza, nie podałeś tych wyjątków. W dodatku rybka jest surowa a nikt nie wie jak ją wypatroszyć, wiedzą tylko, że trzeba ją usmażyć, tudzież ugotować :).

W dodatku w swojej liście pominąłeś chyba najważniejsze i najlepsze oprogramowanie takie jak Wunderlist (i klon MS ToDo), czy Trello, albo ToDoist.

W dodatku chyba nikt nie uwierzy w to, że używając większości tego softu na raz jesteś choć minimalnie produktywny :)

Dzięki za chęci, jest potencjał, ale ten wpis jest najwyżej ok. Proponuję następny wpis potraktować technikami bycia produktywnym, lub sposobami wykorzystywania i używania softu jaki tutaj przytoczyłeś. Jest o czym pisać. Wierz mi lub nie, większość ludzi korzystających z Wunderlist nie potrafi dobrze pracować na tym narzędziu, a prawie wszyscy nie mają pojęcia jak ważne dla ich produktywności jest stosowanie metody Inbox 0, jeżeli Twoja praca opiera się na korzystaniu z poczty. Itd. itd. Powodzenia w następnych wpisach ;) Będę wyczekiwał i oczywiście wspierał feedbackiem ;)

Autor edytował komentarz w dniu: 21.06.2017 23:21
Farkas   12 #7 22.06.2017 03:17

@DjLeo: zgadzam się ze wszystkim. Szczególnie z ostatnim akapitem. No, prawie ze wszystkim. Dlatego też piszę ten komentarz :D Mianowicie, wg mnie tytuł wpisu usprawiedliwia jego zawartość. Nawet gdyby autor zaledwie zrobił listę programów, dodał ich krótki opis i kilka zrzutów ekranu, to byłoby to "uczciwe" wobec czytelników. Tytuł po prostu nie sugeruje, że czytelnik będzie w jakikolwiek sposób bardziej produktywny po jego przeczytaniu :P

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #8 22.06.2017 07:26

@Farkas: tytuł ok, ale sam wpis zaczyna się od "Ten wpis dedykuję dla wszystkich, co chcą być produktywni", i początek jest o metodykach produktywności. To nie jest tylko przegląd softu. Cały wpis to tak naprawdę "daję Ci program abyś był produktywny" , taki jest wydźwięk wpisu, a to moim zadaniem w tym kontekście trochę mało.

  #9 22.06.2017 09:27

Nie ma czegoś takiego jak produktywność. Jest organizacja pracy, jest wydajność pracy. Jeśli musisz sięgać do magicznych korpo-obrzędów, żeby coś zrobić - daj sobie spokój.

pocolog   13 #10 22.06.2017 09:33

Ponieważ dużo pracuję z Thunderbird to zaproponowałbym zamiast nierozwijanego już Sunbird i programów do planowania zadań dodatek do Thunderbirda Lightning. Dzięki temu mam w jednym miejscu email, kalendarze lokalne i zdalne (caldav i ics wcap) oraz zarządzanie listami zadań.

k0ff   5 #11 22.06.2017 11:41

@Farkas:

- XMind – dobry program, parę razy go użyłem jak musiałem zrobić na szybko jakiś większy graf, ale chyba jeszcze nie opanowałem wszystkich możliwości tego programu

- Evernote – słyszałem o tym programie, nawet go kiedyś sobie potestowałem, ale OneNote ma według mnie więcej funkcjonalności, znajomy co pracuje w ms kilka lat temu ~2012 roku, pokazał mi jak używać tego wszystkiego i od tego czasu ten program jest dla mnie czasem czymś więcej niż zwykłym notatnikiem ;)

k0ff   5 #12 22.06.2017 11:41

@Jim1961: Dzięki. Zawsze się starał ograniczyć rodzimą gwarę jak piszę coś do większej grupy odbiorców, ale czasem jak autokorekta tego nie podkreśli w edytorze to ja sam tego nie wychwycę.

k0ff   5 #13 22.06.2017 11:43

@rspuka: Potwierdzam.

Mój kolega tego używa i mówił, że fajnie mu się to synchronizuje z innymi programami. Ja sam jeszcze Sunbirda będę używał przez parę lat, ale jest na takiej liście oprogramowania, które możliwe, że będzie kiedyś wymagało wymiany. Dla mnie Sunbird jest dobry, a może też być, że „dobre jest wrogiem lepszego”.

k0ff   5 #14 22.06.2017 11:48

@DjLeo: "W dodatku chyba nikt nie uwierzy w to, że używając większości tego softu na raz jesteś choć minimalnie produktywny :) "

tak, używam tych wszystkich programów, ale do różnych zadań i nie działają one raczej jednocześnie, ale są ze sobą odpowiednio zsynchronizowane.

k0ff   5 #15 22.06.2017 11:52

@DjLeo:

Ogólnie to dzięki za feedback i wsparcie ;)

Z mojej perspektywy ten wpis przeszedł parę etapów. Pierw ten wpis był dostępny niepublicznie tylko dla pewnych moich znajomych, a konkretnie był pisany dla jednego z nich – z dużą ilością porad, ale mający prywatny charakter – zawierający odniesienia personalne itp.

Potem ten wpis został tego pozbawiony tego personalnego zabarwienia i ewoluował do postaci spisu oprogramowania, które używam. Stało się tak głównie za sprawą inspiracji zawodowym blogerem, który parę miesięcy temu zacząć prowadzi bardzo fajny vlog, który w pewnych kręgach za swoją zabawną i merytoryczną konwencje zyskał sporą popularność i uznanie. Na tym blogu wprowadzona została taka seria „PRODUKTYWNY PROGRAMISTA”, gdzie opowiada o tym, że używa OneNote, ToDoista itp. i stworzył tak listę top aplikacji, które używa.., a znajomy do mnie mówi – weź też zrób coś takiego, może komuś się przyda.

I zrobiłem taką listę, gdzieś tam ją umieściłem w Internecie, a potem inny znajomy mówi, że fajnie by było to wrzucić na bloga w dobreprogramy i tak zrobiłem, ale dodatkowo usunąłem wstęp, że jest to inspirowane serią „PRODUKTYWNY PROGRAMISTA” i tak ten wpis zyskał tutejszą formę, bez informacji o tym do czego to się odwołuje.

-------
Ogólnie taki był mój zamysł, by to był tylko spis oprogramowania. Moja wiedza z zakresu metodyk produktywność jest raczej podstawowa (chociaż to może być mój ulubiony efekt Krugera-Dunninga) i nie chciałem się zagłębiać w temat w którym mogę być niekompetentny. Ogólnie gdybym chciał opisać znane mi sposoby jak używać tego oprogramowania i metodyki produktywności to chyba mym musiał na to poświęcić cały dzień roboczy i nie wiem czy bym mi się to udało, więc chyba nie będę już zagłębiał się w ten temat.

Przyszłość pokarze jak to tam będzie z moim blogowanie, ale jeśli uda mi się raz w miesiącu znaleźć czas by jakieś swoje notatki zredagować w jakiś merytoryczny wpis oraz opublikować je na swoim blogu to będę mógł powiedzieć, że wykonałem 100% tej normy.

Teraz co mam w najbliższej przyszłości zaplanowane w związku z moim blogowanie to takie sprawy techniczne np. zrobić sobie własny szablon do wordpress i napisać jakąś tam potrzebny mi wtyczkę do tego systemu.

k0ff   5 #16 22.06.2017 11:53

@Roman syn Ryżu (niezalogowany): Zdaję sobie z tego sprawę, znam ludzi, którzy czasem więcej czasu poświęcają na te "korpo-obrzędy”, niż na samą pracę ;)

k0ff   5 #17 22.06.2017 11:55

@pocolog: Dzięki.

Ja tam pocztę sprawdzam ok. trzy razy dziennie. Ogólnie mam taki system, że np. jeśli wiadomość tego nie wymaga to nie odpowiadam na nią od razu, tylko co parę dni mam wyznaczony czas, że siedzę i odpowiadam na nazbierane widomości – dzięki temu nie rozpraszają mnie podczas pracy różne powiadomienia i niespodziewana korespondencja. Natomiast do komunikacji z zespołem w pracy używamy komunikatora, który jest używany tylko do pracy.

Zawsze po aktualizacji Thundebirda ten kalendarz się włącza, nieważne czy jest wyłączony czy usunięty. W Thundebird używam głównie dodatków do sortowania i filtrowania poczty, bo sobie mogłem tak zrobić, że wszystkie listy adresowane do mnie są przekierowywane na jedną moją prywatną skrzynkę. Wiadomości po stronie serwera są już wstępnie odpowiednio sortowane (mam filtry w gmail), a po stronie klienta pocztowego są jeszcze dodatkowo sortowane i to głownie w celach archiwizacji itp. np. jakieś tam załącznik odpowiednio same się pobierają i katalogują.

Farkas   12 #18 22.06.2017 15:38

@DjLeo: no tak, w sumie ten cytat stawia jakieś wymagania wpisowi :)

Adekk   3 #19 22.06.2017 16:10

Ja lubię być produktywny, ale czasem lubię być leniwy zwłaszcza w wolne :D

Maxi_S   5 #20 22.06.2017 19:53

Podchodzę do technik produktywności jak pies do jeża. Nie powiem, to takie fajne być zorganizowanym, wydajnym... Kiedyś nawet postanowiłem wprowadzać sobie różne rzeczy do elektronicznego kalendarza, GTD, pomodoro, synchronizacje, akrobacje, dzikie węże. W praktyce - ile czasu straciłem na klikanie, to straciłem, a i tak potem plan diabli wzięli. No bo tak. Gościu wysyła maila z jakimś załącznikiem. Pingło że mail przyszedł - zajrzy się później. Po 10 minutach klient wysyła kolejnego maila z tym samym załącznikiem i prośbą o potwierdzenie, bo pewnie tamten nie doszedł, to on jeszcze raz wyśle. Mija kolejne 10 minut - mail z treścią "doszło?" Nawet 2x! W międzyczasie ktoś wpada do pokoju zawracać gitarę niesłychanie pilną sprawą "na wczoraj" (wiedzieli o tym od tygodnia, ale nie było komu się tym zająć) - proponuję mu herbatkę z melisy i głębokie oddechy - papiery lądują w najniższej szufladce (zawsze po fakcie zmieniają się wytyczne i trzeba robić od nowa). Po trzecim ponagleniu przełoży się je do górnej szufladki. Jednocześnie dzwoni telefon - gościu od maila z pytaniem czy doszło i czy zajrzałem do załącznika.... Nie no, od rana siedzę z kubkiem kawy w ręce i wciskam "odśwież" i z wypiekami na twarzy czekam na jego MAILA. Wywalam marudę za drzwi, gościowi w telefonie mówię że zapoznam się bez zbędnej zwłoki (słowo klucz!). Odkładam słuchawkę i natychmiast dzwoni szef z tekstem "gdzie jesteś? bo w X mają problem z...". Nie mam czasu na edycję listy zadań, wsiadam w samochód...

Z programów wybrałbym:

Thunderbird z Lightning + dodatki - w tym quicktext, który pozwala na błyskawiczne odpowiadanie na maile: "tak", "nie", "oczywiście", "z wzajemnością". Zestaw prawie idealny, bo robi się ociężały przy większej ilości maili z załącznikami.

TaskCoach - żeby precyzyjnie rozliczyć z każdej sekundy bałwana, który co minutę sapie ci nad uchem i do znudzenia powtarza, że "gdybym wiedział, że to tak długo potrwa, to...."

CherryTree - takie tam do podpinania szybkich "notatek na dziś"

DocEar - mapy myśli bazujące na FreeMind/FreePlane, ale z możliwością linkowania dokumentów. Pomyślane do zastosowań akademickich, ale przyda się wszędzie tam, gdzie potrzebna dokumentacja. Niektórzy z obrzydzeniem stwierdzą, że program napisano w Javie.

Zim - zgrabna aplikacja z całkiem sporymi możliwościami (notatki, todo-listy, prosty kalendarz), traktowany jako zamiennik pulpitowych "żółtych karteczek" (których nie cierpię :)

Berion   16 #21 23.06.2017 11:44

Nie rozumiem po co komu takie programy. Jakiś globalny Alzheimer czy co? Wypełnianie tych list, kalendarzy i terminarzy to jest dopiero strata czasu.

lukash86   5 #22 25.06.2017 12:34

Widzę, że dobór programów wzbudził spore kontrowersję. Tak czy inaczej dobrze się czytało.