Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Intel SSD 335 240GB - let's move!

Czas testów płynie nieubłaganie, więc przyszła pora na zainstalowanie dysku SSD w laptopie. Idąc za radą juliuszak i Pangrysa przy przenoszeniu systemu ze starego, zwykłego dysku skorzystałem z programu dostepnego na stronie Intela - Intel Data Migration Software. Niestety przy pierwszej próbie instalacji dostałem taki komunikat:

Jak widać jest to nic innego jak "brandowana" wersja Acronis True Image Home. Chcąc nie chcąc i tak musiałem podłączyć do laptopa dysk SSD. Zrobiłem to za pomocą adaptera SATA kupionego kiedyś na Allegro:

Tym razem program zainstalował się bezproblemowo. Jego obsługa też jest w sumie bardzo prosta, pozwala na utworzenie płyty DVD, ale ja postanowiłem pójść na skróty i przenieść dysk z poziomu Windows.

r   e   k   l   a   m   a

Mozna sklonować dysk jednym kliknięciem,

ale ja wybrałem kreatora i tryb klonowania przestawiłem na reczny

Trzeba było wybrać dysk żródłowy i docelowy

Na dysku SSD była już założona partycja:

I wtym momencie zawiodłem się trochę na programie. Miałem chytry plan, żeby przenieść tylko zawartość partycji C:, jednak program nie pozwala na takie "fanaberie", Dostałem komunikat, że na dysku źródłowym jest za dużo danych i musiałem część przerzucić na dysk przenośny

Dalej poszło juz bez problemów. Metodę przenoszenia danych przestawiłem z proporcjonalnej na ręczną:

i zmieniłem rozmiar partycji, wchodząc w Edytuj dysk - robi się to bardzo prosto za pomocą suwaka.

Nowe ustawnienia mi pasowały, więc można zaczynać.

Program przed rozpoczeciem przenoszenia dysku prosił o ponowne uruchomienie Windows:

W tym momencie napotkałem na dziwny problem, mianowicie po restarcie komputera nic się nie działo. Okazało się, że "zawiniła" moja przejściówka, a dokładniej zasilacz, bo przy restarcie komputera cały czas podtrzymywał napięcie. Pomogło dopiero wyłączenie laptopa podczas restartu, odłączenie zasilacza od dysku SSD, podłaczenie go znowu i ponowne właczenie laptopa. W tym momencie zamiast pulpitu uruchomił się w trybie tekstowym program Intel Data Migration Software, który przeprowadził wszystke operacje: tworzenia partycji, kopiowania itp. U mnie zajęło to około 2 godzin.

Zostało tylko zamienić dysk w laptopie na SSD. Ponieważ ostatnio "na topie" są zdjęcia z instalacji hardware, więc wstawiam też swoje - przepraszam za kiepską jakość. Operacja była banalna - wystarczyło wyjąć klapkę i wykręcić 5 śrubek:

Po włożeniu dysku od razu mozna było pracować. Windows bezproblemowo wykrył dysk i ustawił na nim opcję TRIM - polecenie

fsutil behavior query DisableDeleteNotify

dało wynik 0. W następnym wpisie przedstawię wyniki kilku benchmarków oraz swoje wrażenia z testowania SSD Intela. 

windows sprzęt

Komentarze