Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Intel SSD 335 240GB - toolbox od A do Z

Miałem zrobić testy w benchmarkach, ale póki co opiszę wrażenia z pracy z programem Intel Solid-State Drive Toolbox. Jest to ładne i proste w uzytkowaniu narzędzie do zarządzania dyskami SSD Intela.

Na głównym ekranie program wyswietla najważniejsze dane o poszczególnych partycjach dysku, m.in ich zajętość, a także wersję firmware i numer seryjny dysku. Po zatrzymaniu myszki nad ikonką dysku wyświetlane są szczegółowe dane m.in. techniczna nazwa modelu, w tym przypadku INTEL SSDSC22CT240A4.

reklama

W pomocy doczytałem się, że ostatnia literka i cyfra modelu oznacza technologię NAND, w której został wykonany dysk: jeśli nazwa kończy się na A3 oznacza to technologię 20nm, nie ma informacji na temat końcówki A4, ale podejrzewam, że może oznaczać to proces 20nm w technologii Multi-Level Cell, w którym można zapisywać 2 bity informacji w każdej komórce.
Na dole mamy wizualizację informacji SMART o kondycji dysku i pozostałym czasie eksploatacji w postaci pasków, które zmieniają kolor w miarę zużycia dysku.

Mnóstwo danych technicznych dostępnych jest pod przyciskami Szczegółowe informacje o dysku oraz Dane SMART. Informacje te można wyeksportować do pliku csv po kliknięciu na samym dole przycisku Eksport.

Jak widac przy przy niektórych przyciskach w menu po lewej są czerwone wykrzykniki. Zająłem się najpierw nimi, a na pierwszy ogień poszła aktualizacja oprogramowania sprzętowego:

Na koniec musiałem zrestartować komputer dwukrotnie, bo Windows po uruchomieniu też domagał się restartu. Firmware 335s został zastąpiony wersją 335t, ale co ciekawe wydłużył się też przewidywany czas pracy dysku ;)

Kolejna niezbędna operacja to Dostrajanie systemu, pisał już o tym deepone, więc tylko zrzuty:

Pora przejśc do pierwszej i najważniejszej chyba opcji programu, czyli Intel SSD Optimizer. Optymalizaja polega na wywołaniu "magicznej" funkcji TRIM, która, cytując pomoc:

umożliwia systemowi operacyjnemu poinformowanie SSD, które bloki danych nie są już uznawane za zajęte, i które można usunąć

Optymalizację można wykonać na żądanie. Wbrew ostrzeżeniom nie zajmuje nawet minuty:

Najlepiej jednak zlecić programowi wykonywanie polecenia TRIM co pewien czas, najlepiej co tydzień. Wystarczy kliknąć Harmonogram

Kolejne dostępne polecenia to skrócone i pełne skanowanie diagnostyczne. Oba wykonują w zasadzie te same czynności: testują odczyt z SSD i sprawdzają integralnośc danych. Skanowanie skrócone, które odbywa się tylko na małym fragmencie dysku, nie trwało u mnie nawet minuty.

W przypadku pełnego skanowania diagnostycznego skan odczytu zajął mi ok. 22 minuty, a integralność danych nieco ponad 9 minut.

Bardzo ciekawą opcją jest Secure Erase, które nieodwracalnie usuwa wszystkie ślady danych z dysku (najpierw trzeba usunąć wszystkie partycje). Niestety nie mogłem tego na razie przetestować, ale spróbuję to zrobić, kiedy będę oddawał dysk.

Ostatatnią pozycją w menu są Infomacje systemowe

Ogólnie mówiąć programik Intel Solid-State Drive Toolbox bardzo mi się spodobał. Jest bardzo prosty w obsłudze i ma przydatne funkcje, jedyne do czego mógłbym się przyczepić to drobne literówki, ale nikt nie jest doskonały ;) 

windows sprzęt oprogramowanie

Komentarze