Działanie na szkodę pracodawcy a Facebook

Kilka miesięcy temu przyjęta została młoda dziewczyna na staż jako rejestratorka.
Poradziła sobie bardzo zwinnie i szybko nauczyła się samego systemu jak i funkcjonowania przychodni.

Za parę miesięcy kończył jej się staż i zapewne dostała by umowę o pracę z jednym ale.

Dwa - Trzy razy w roku przychodnia jest bombardowana kolejką ludzi ( starszych ) umawiających się na wizyty do specjalistów. Dla potwierdzenia zajęte są już wszystkie terminy "pierwszorazowe" do listopada. Pech chciał że owa dziewczyna pracowała tego dnia od rana. Przechodząc obok kolejki zrobiła jej z pewnej odległości zdjęcie.

Pewnie obyło by się bez żadnych problemów gdyby nie ( inaczej tego nazwać nie mogę ) głupota .... umieściła owe zdjęcie na Facebooku dodatkowo skomentowała w dość ironiczny sposób i podobno pojawiły się jakieś komentarze ze strony jej znajomych.

Skąd dowiedziały się kierowniczki tego nie wiem i nie chcę wiedzieć.
Dziewczyna za 2 dni zakończyła z "swojej" chęci staż. Kadry zapewne poszły jej na rękę i albo wylatujesz z działania na szkodę pracodawcy albo sama kończysz staż.

Szkoda tylko że jak są kolejki do specjalistów to jakoś nie pozywają "fotoreporterów" za działanie na szkodę firmy. To z jednej strony, z drugiej natomiast. Dziewczyna mogła zostawić sobie samej te zdjęcia i najwyżej pokazać znajomym osobiście a nie afiszować się z tym na FB.

Sam posiadam całkiem ładną liczbę zdjęć z mojej byłej pracy. A pracowałem w zakładzie produkcyjnym zajmującym się szeroko pojętą wieprzowiną. 1200 osób. Oczywiście zakaz wnoszenia komórki ale jak tu coś zostawić gdy szatnia to jest rząd wieszaków. Przerób ponad 4000 świń dziennie, ponad 100 ton dziennie produkcji wędlin/wędzonek/podrobów. Wysyłki do Japonii, USA, Danii, Holandii oraz na całą Polskę. Dodatkowo maszyny za parę mln zł. I co ? Fotki trzymam u siebie na dropboxie, znajomym pokażę, ale na FB nigdy w świecie. Może kiedyś najwyżej napiszę jak wygląda praca jako operatora wędzarni i gdy na zmianie przerabia się towar wart rynkowo parę mln zł :).

Zastanawiam się gdzie podziała się czysta ludzka przyzwoitość. Wszechogarniający Facebook pozwolił ludziom w łatwy sposób "chwalić" się miejscem, warunkami pracy.
Ale po co ? Jak mi się zachcę wyciągam smartfona i pokazuję foty. Jeżeli już robicie zdjęcia w pracy to zalecam to robić z głową. A w szczególności nie dodawać zdjęć jak to ja ciężko pracuję na ścianoksiążkę.