Że co, jakie limity ?

Zawsze się nad tym zastanawiałem, czemu tak długo musimy czekać w kolejce do specjalisty.
Postanowiłem że przybliżę wam punkt widzenia przychodni, a nie jak dotychczas sami mieliście zapewne wielokrotnie styczność - pacjenta.
Będę pisał z punktu widzenia Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej, gdyż z taką mam styczność codziennie w pracy.
AOS to w skrócie naczyniowcy / okuliści / laryngolodzy / neurolodzy / ortopedzi, wszyscy inni niż lekarz internista z tak zwanej Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

1. Kontrakt

Od niego wszystko się zaczyna. Każdy NZOZ podpisuje umowę z funduszem w zależności od:
- wyposażenia
- specjalizacji / wyszkolenia lekarzy
- dostępności lekarza w miesiącu
- pielęgniarki do pomocy lekarza czy też praca samemu w gabinecie.
Oraz wiele innych dziwnych wytycznych punktów którymi zajmują się kierowniczki przychodni.
Umowa taka jest podpisywana na określoną sumę punktów = określoną maksymalną kwotę refundacji usługi przez NFZ.
Dla przykładu, 2 podobne usługi Angiografii.

5.03.00.0000001 angiografia fluoresceinowa 20
5.03.00.0000002 angiografia indocyjaninowa 50

Pierwsze to tzw Kod Świadczenia, Nazwa, wartość punktowa świadczenia.
Angiografia jest badaniem wykonywanym przy badaniu uszkodzenia oka w zwyrodnieniu plamki ( AMD ). Różnica w badaniu ? Jak to wyjaśnił mi okulista, żadnej. Tyle że indocyjaninowa działa w świetle podczerwonym, ot co.

Idąc dalej, 1 punkt kosztuje w naszym przypadku 9 zł. Czyli za takie badanie jak AF dostaniemy 180 zł.

Kontrakt podpisuje się "osobno" na każdą specjalistkę jaka tylko jest w NZOZ'ie prowadzona.

Osobno znalazło się w cudzysłowu ponieważ wszystko jest podpisywane i rozliczane w ramach jeden umowy lecz innych podpunktów które mogą zostać zabrane przez NFZ.

2. Limity

Niestety to jest często słyszany tekst w przychodniach.

Jest koniec roku i nie mamy już zapisów bo skończył nam się kontrakt / Jesteśmy blisko limitu i nie ma zapisów do lekarza X

Jak się liczy "wymaganą" ilość punktów wiem połowicznie. Zajmują się tym panie Kierowniczki.
Liczba pacjentów x godzina = ilość punktów * liczba godzin pracy na miesiąc.
To tak MEGA ogólnikowo. U mnie umowa dla przykładu jest wykonana ( całościowo ) w 70% a zostało jeszcze 5 miesięcy.
A najgorzej mamy w 2 specjalizacjach odpowiednio 85% i 79%.

3. Co robić ?

Chorować na początku roku ;)

I to jest prawda. Coś za coś.
Na pocieszenie mogę dodać że z dostępnością usług medycznych nie jest jeszcze tak źle.
Nie mówię tu o super specjalistach do których zapisujemy się z rocznym wyprzedzeniem.
Co jest niedopuszczalne krótko mówiąc. Wyjściem może być prywatne ubezpieczenie ale to jest temat na kolejny wpis.

Przypisy.
[1]. http://www.pnmedycznych.pl/spnma.php?ktory=467