Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Packard Bell DOT SE czyli modding na przykładzie netbooka


Przedstawienie postaci

Packard Bell ? Wróć, nie. Co to jest do licha ?

Możecie zapytać. Niektórzy z Was znają, niektórzy nie? Dawniej Packard Bell słynął z produkcji dobrego jakościowo sprzętu głównie dla amerykańskiej armii. Sprzęt charakteryzował się wytrzymałością i doskonałym stosunkiem jakości do ceny. Obecnie jest to jeden z brandów Acera tak samo jak słynne biedronkowe eMachines. Acera z kolei przedstawiać nie trzeba.

Mój sprzęt kupiłem rok temu. Od tego czasu używałem go niezbyt często, ale wystarczająco intensywnie aby błyszcząca klapa się porysowała, podobnie zresztą jak i plastik. Powstało również kilka wyszczerbień.

Z zapałem, folią carbon, suszarką do włosów i naklejkami postanowiłem go odnowić. Jak się później okazało wymagana była również interwencja wiertarki.

r   e   k   l   a   m   a

To co tygryski lubią najbardziej - demontaż.

Przed przystąpieniem do jakichkolwiek działań należy wyjąć baterię. Tak też zrobiłem.

Na samym początku konieczny był demontaż klawiatury. A wszystko dlatego, że producent postanowił ukryć pod nią śrubki, które należało odkręcić.

Przy jej podważaniu porysowałem lakier. Ale przy pomocy pilnika i czarnego lakieru usunę ślady swojej działalności.

Śrubki na górze poszły gładko i bez problemów, a ja byłem na półmetku rozbiórki. Gdy zabrałem się do odkręcenia śrubek od spodu obudowy zaczęły się schody. Powodem mojej 9-cio godzinnej walki była zapieczona śrubka. Próbowałem przykleić śróbokręt, ale puszczał klej, podobnie jak przy przyklejaniu innej śrubki. Efektem mojej walki było całkowite wytarcie się nacięcia na główce.

Nie chciało mi się więcej z tym bawić. Ostatecznie sięgnąłem po wiertarkę i rozwierciłem. Przy pomocy karty kredytowej podważyłem górną część obudowy laptopa i objechałem wokół łączenia, aby puściły zatrzaski. Niestety. Chiński plastik pękł. przy zawiasie. Przykleiłem na Super Glue mosiężną tuleję. Nalałem poprostu kleju, wcisnąłem ją i zostawiłem na noc. Na następny dzień próbowałem ją wyrwać i prędzej plastik pęknie niż ona wyjdzie. Mam nadzieję, że nie strzeli po skręceniu.

Teraz to po prostu kwestia dłuższej śruby. Oryginalnie jest tam śruba M2 x 6 mm. Muszę mieć dłuższą o jakieś 2 mm. W sklepie ze śrubkami na wagę mogę kupić cały woreczek takich za max 50 groszy.

Usunąłem jeszcze naklejki, które niestety uległy zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadały się do niczego. Dzięki uprzejmości Mateo Proceo, dostanę nowe naklejki "Intel Atom Inside" i "Windows 7". A tak wygląda rozebrany netbook.

Naklejanie folii

Folia przyszła do mnie świetnie opakowana, w kartonowej tubce. Po wyjęciu jej miałem do swojej dyspozycji folię o wymiarach 20cm x 100 cm czyli dość dużo jak na 10 calowego netbooka.

Na początek wybrałem klapę, bo nie ma wielu zagłębień ani zaokrągleń i można poćwiczyć.

Należy odtłuścić powierzchnię. Ja użyłem środka IPA cleaner czyli izopropanolu. Przy okazji usunęło to również inne zanieczyszczenia. Miałem pod ręką, bo często myję nim elektronikę. Jest tańszy niż spirytus, bo kosztuje około 12 złotych za litr, a nie zostawia smug jak denaturat. Denaturatu nie polecam.

Klapa poszła dość gładko, ale głośno okrzyknięty "klej kanalikowy", który ma rzekomo zapobiegać powstawaniu bąbelków powietrza to bujda. Bynajmniej w okleinie którą ja otrzymałem.

Miałem wiele problemów z oklejeniem górnej części obudowy, ale po dłuższej walce wszystko się udało. Na sam koniec wyciąłem logo producenta na klapie, miejsca na touchpad, przycisk power i diody. Efekt zadowalający.

Naklejki

Z natury nie przepadam za bałaganem i przepychem szczególnie jeśli chodzi o komputery, ale nawet dla mnie, osoby która dąży do minimalizmu, obudowa wyglądała jakoś tak pusto.

Nowe naklejki prezentują się świetnie i są lepiej wykonane niż te naklejone fabrycznie u producenta. Obydwa komplety oryginalne, więc skąd ta różnica ? Mhmm. Widać co fabryka to obyczaj.

Podsumowanie

Efekt końcowy przerósl moje oczekiwania, wygląda naprawdę świetnie i dodało netbookowi klasy. Nie wygląda już jak tani, marketowy komputerek za 900 złotych tylko jak maszyna, w którą ktoś tchnął życie.

PS. Super glue nie wytrzymał, ale śrubka wkręciła się w tulejke, więc niech sobie tam zostanie :)

Zapraszam do komentowania :)
 

sprzęt urządzenia mobilne inne

Komentarze